Pączek. Ostatnia z oddziału osłonowego WZW (propagandowych zakładów wydawniczych działających w latach 1940-45). "Milcz, głupi chłopie!"
środa, sierpnia 19, 2026
wtorek, sierpnia 04, 2026
Dramy sierpniowe, guru i rozmowy krzepiące
Znowu rozczulają się ludzie nad przegranym powstaniem, lecą na autopilocie program obowiązkowy.
Z innej beczki, nie jestem zdziwiona atakiem na Woydyłło po jej wypowiedzi na temat Świątek. Uwielbienie łatwo przeradza się w nienawiść. Byliśmy z Kraciastym na występie Woydyłło w Dublinie. Miałam nadzieję na jasny przekaz na temat uzależnień (jasnych przekazów nigdy dość, zawsze pojawia się ktoś, kto mruga oczkami i macha rączkami na wieść, jakie zachowanie w stosunku do uzależnionego daje mu szansę na wyzdrowienie — nie, nie chodzi o zastąpienie alkoholu marihuaną, albo przynoszenie alkoholu do domu, żeby delikwent pił w czterech ścianach, oprany i wytłumaczony przed sąsiadami), ale akurat tamtego dnia dostaliśmy coś innego; publiczność łaknęła wzniosłego banału. Bywa że wzniosłość szkodzi przedmiotowi kultu, szczególnie gdy wierni zapominają, że specjalista wychodzący poza swoją dziedzinę ma prawo grubo się mylić. Cóż. Widzę tu podobieństwo do dram z Tokarczuk — z jej dwóch kontrowersyjnych wypowiedzi ("literatura nie jest dla idiotów" i "kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?") wybieram tę pierwszą, drugą uznaję za infantylną. Mam ustaloną opinię na temat tego, kto dyskutuje z ChatemGPT, więc trochę się martwię o Noblistkę.
piątek, sierpnia 02, 2024
Galopada zastanowień
Na Olimpiadę, poza otwarciem, nie zerkam z powodów oczywistych (brak tv). Mam swoje poglądy na temat wolności twórcy i poziomu dziennikarstwa sportowego (Babiarz), myślę, że osoby zaglądające tu od czasu do czasu raczej się ich domyślają. Nie uszło mojej uwagi, że niechęć do imprezy pojawiła się nie tylko u ludzi mieniących się (głośno) katolikami, ale także u osób o których jestem pewna, że są dobrze zaznajomione z przemocą. Musi być tak jak ja chcę, inaczej histeria i łzy jak grochy.
Tymczasem w "Chamstwie" Pobłockiego (Czarne, 2022) takie zdania:
Możność klapsa. Tylko tyle i aż tyle. Prawo do bezkarnego bicia słabszych jest bezpośrednim łącznikiem między dawnym a współczesnym patriarchatem. (str. 303)
Albo też i takie:
Powstanie listopadowe było momentem prawdy. Okazało się, że klasa panów-Polaków wolała przegrać wojnę, niż oddać swoje prywatne ojczyzny-pańszczyzny. (str. 291).
Panowie powstają, chłopi się buntują. Książkę Pobłockiego polecam nie tylko potomkom chamstwa i hultajstwa. Przy okazji przypomniałam sobie (wczoraj po raz kolejny obchodzono klęskę powstania warszawskiego) opinię mojej babci (dziecka Zamojszczyzny), która w lagrze napotkała dwie dziewczyny z powstania: po co takie niezaradne stworzenia, które nic nie potrafią, poszły walczyć?
Przechodząc do bezmyślności, wypadek na przesmyku Przeczka. Rodzice wsiadają do łódki z córką, nie zakładają kapoków, choć słabo pływają. Skąd wiadomo, że słabo pływają? Utonęli próbując pomóc córce, która wpadła do wody (w kapoku). Jakie meandry doprowadzają człowieka bardzo słabo pływającego do przekonania, że wypłynięcie łódką na głęboki akwen z czterolatką jest dobrym pomysłem? Czy proces ten można jeszcze nazwać myśleniem? Druga sytuacja: kolejka liniowa na Polanę Szymoszkową. Turysta przemieszcza się kolejką z psami, wsiada z dwoma psami na jedną kanapę, trzeci pies podróżuje sam, jest przerażony i w końcu zeskakuje z kanapy, z dużej wysokości. WTF?
Tymczasem sierpień nam nastał. Sierpień jest granicą między latem a jesienią; to najpiękniejszy miesiąc, jaki znam, napisała Tove.
poniedziałek, sierpnia 07, 2023
Zawszone panny
Byliśmy niedawno z rodziną na kolacji, w nadmorskiej knajpie. A ponieważ uważam się za osobę, która powinna wiedzieć, co się dzieje u młodych, to zapytałam kelnera, młodego chłopaka, na kogo będzie głosował i... usłyszałam, że na Konfederację. Przeżyłam swoje 96 lat i widzę, że czarny, brunatny kolor wraca. Powiedziałam do tego młodego człowieka: panie, ja mam 96 lat, ja już przez to przechodziłam. A on na to: ale będą niższe podatki. I straszno, i śmieszno, prawda? Żeby się z tego można było wyśmiać, ale nie bardzo wychodzi. Takie staruszki, jak ja mogą mówić, krzyczeć, tylko co z tego. Boję się tych młodych, brunatnych. Mamy talent do niszczenia, do samozagłady. No, może nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie. Jak pani myśli? Widzę, że woli pani nie odpowiadać.— Anna Przedpełska-Trzeciakowska, tłumaczka, sanitariuszka w powstaniu warszawskim (tutaj reszta wywiadu; o "tańczącej gromadzie prowadzonej przez tłustego mnicha" też jest).
poniedziałek, kwietnia 19, 2021
czwartek, lipca 30, 2020
Oglądam ...
- stwory Theo Jansena maszerujące po plaży,
- spichlerz w czeskich Sudetach (Jevíčko) przerobiony na dom,
- apel dwóch kobiet powstania warszawskiego, Wandy Traczyk-Stawskiej i Anny Przedpełskiej-Trzeciakowskiej,
- rozmowy Sekielskiego o nałogach, z graficzką Oliwią Ziębińską i prawnikiem Arturem Nowakiem.
- pomniki z tęczową flagą.
niedziela, kwietnia 19, 2020
#akcjażonkile
77 lat temy wybuchło powstanie w gettcie warszawskim.
Walki trwały do 16 maja.
czwartek, sierpnia 01, 2019
In a cup of ...
green tea.
Location: Brú Bar & Bistro, 8 Dyer St, Lagavooren, Drogheda, Co. Louth, A92 FT96.
Na zdjęciu widzisz jak Kraciasty rozprawia się ze skrzydełkami marynowanymi w sekretnym sosie.
Jakże niesamowicie rozleniwiony to dzień. Kraciasty wrócił z pracy przed siódmą rano (!) i teraz mamy wszystko w plecy (chyba poza kocimi posiłkami, bo Ryszard się ojadł z zapasem i zaprzestał żebraniny). Sierpień. Miesiąc w którym chciałam mieć swój ślub, ale nie było terminów. Witaj sierpniu. Gdy wertując strony internetowe świata widzę, że zaczynasz się od wielkiego kłamstwa, w głowie gadam do tego i owego: nie kłam, że pamiętasz! Nie było tam Ciebie. I Ciebie też nie. Nic nie wiesz i niczego nie możesz pamiętać! Wolandowi chciało się napisać na ten temat, ja nie wiem, kiedy go tutaj poruszę, w takie dni jak dziś mogłabym napisać, że nigdy. Hieny emocjonalne dzisiaj zniechęcają bardziej.
piątek, sierpnia 03, 2018
Martens industrial i powstanie wrocławskie
Skórzane
Antypoślizgowe
Z metalowymi noskami
Piękne takie, że muszę pokazać, bo w życiu takiego obuwia do pracy nie posiadałam, a jak patrzę na te metalowe noski to wierzcie mi, żałuję bardzo:
A ja jak zwykle czegoś nie rozumiem ...
po co obchodzić rocznicę PRZEGRANEGO POWSTANIA w innych miastach naszego kraju?
środa, sierpnia 01, 2018
Gajcy, Święty kucharz od Hipciego
— ostatni wiersz, sierpień 1944.


