Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gender. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gender. Pokaż wszystkie posty

sobota, kwietnia 19, 2025

Ano wesołych

Gdyż kłóliki:

autor: Bernard Kliban

Przeczytałam przed chwilą życzenia opublikowane na FB Jacka Dehnela (ciekawy wątek mitologiczny), i tak mnie ujęło wklejone przez niego retro zdjęcie dwóch panów, że skrolując kolejne tego typu stare podobizny natknęłam się na tą:


Just look at the buty:


Ha!

Wszystkie dobrego :)

środa, lutego 05, 2025

Literatura i polityka

"Księgi Jakubowe" Olgi Tokarczuk zostały wybrane książką 25-lecia w plebiscycie Gazety Wyborczej. Sama głosowałam traktując to oczywiście jako zabawę, bo jak można wybrać najlepszą z wielu tak różnych propozycji. Głosowałam zresztą na coś innego, na "Wojnę polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną" Masłowskiej, chociaż "Księgi" uważam za fantastyczną mozaikę, powieść na nasze czasy. Każda z wybranych do plebiscytu książek warta jest przeczytania (byli tam i Myśliwski, i Gross, i Wicha, i Twardoch, który cały czas łypie na mnie z półki, a Tokarczuk pojawiła się jeszcze raz z "Biegunami").

Na świecie tymczasem są różne jazdy, gdyż żądzą różni zdolni inaczej. Pomarańczowy chyba dopiero w piątek zorientował się, że nałożenie ceł podnosi ceny (może koledzy z partii mu pomogli zrozumieć), bo na Twitterze Muska ogłosił, że znowu uratował świat i ceł jednak na razie nie będzie. W sumie trochę nawet szkoda. 

Przy okazji jest w USA szukanie nowego kozła ofiarnego. Dżendery zostały uznane za dobry cel, stare baby (czyli dziadersi) bardzo lubią ten temat, więc gdy wojskowy helikopter wszedł w kolizję z samolotem pasażerskim w wyniku czego na lotnisku Washington DC zginęło 67 osób, pro-pomarańczowi zaczęli pisać o transkobiecie rzekomo pilotującej ów helikopter (bo pamintejcie ludzie, jak ktoś jest Inny, to pilotuje statki powietrzne inaczy, specjalnie na wszystko wpada, żeby szerzyć depopulację). Nic podobnego się nie wydarzyło (transgenedrowa pilotka istnieje, ale ma się dobrze i nie ma nic wspólnego z wypadkiem), niech mi to zaprzeczenie nie będzie policzone jako krwawa, lewacka agresja. Albo dżajzys, jakby powiedział mój sąsiad, możliwe, że Trump chce w ten sposób "bronić" nie tylko kobiet w USA (te mnie akurat średnio obchodzą), ale też na całym świecie. Dobrze, że mieszkamy na wyspie, tu wszelkie nowości przychodzą wolniej, czyli możliwe, że zdechnie, nim dopłynie.

Może więc lepiej wrócić do literatury. Dlaczego "Księgi Jakubowe" są powieścią na nasze czasy? Opowiadają o ludzie płynącym jak rzeka zmieniająca kształt przy natrafianiu na ostre skały, warstwy mułu, toksyczne masy popowodziowych odpadów. Władcy i epidemie pojawiają się i znikają, rzeka płynie dalej.

piątek, stycznia 27, 2023

Sprawa Enocha

Na wyspie nic się nie dzieje, a w każdym razie nie tak dużo, jak gdzie indziej. Więc sprawa Enocha to jest duża sprawa. Enoch Burke jest irlandzkim nauczycielem, a przynajmniej do niedawna nim był. Pracował w Wilson's Hospital School w hrabstwie Westmeath dopóki nie wszedł w konflikt z zasadami traktowania uczniów i sytuacja nie zaczęła eskalować. Otóż Enoch został zawieszony w swoich obowiązkach w wyniku dochodzenia dyscyplinarnego, po tym jak w czerwcu zeszłego roku publicznie wdał się w nagabującą dyskusję z ówczesnym dyrektorem na temat tego, że nie ma zamiaru nazywać ucznia nowym imieniem, ani używać wobec niego przyimka "they" (uczeń właśnie przechodził tranzycję płci; Enoch biegał za dyrektorem tak, że konieczna była interwencja innych osób). Zaznaczam, że szkoła jest prowadzona przez Kościół Irlandii (Church of Ireland, autonomiczną prowincję Kościoła Anglikańskiego), a konfrontacja nastąpiła po mszy. Pomimo zawieszenia Enoch kontynuował pojawianie się w szkole. W związku z tym zachowaniem szkoła złożyła wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie wobec ex-nauczyciela zakazu pojawiania się w szkole. Tak też się stało, a ponieważ Enoch wielokrotnie łamał ów zakaz, we wrześniu wylądował w więzieniu, z którego wyszedł po czterech miesiącach. Obecnie pan Burke znowu zaczął pojawiać się w szkole w hrabstwie Westmeath. Władze szkolne próbowały go izolować w szatni lub na zewnątrz budynku. Na tę chwilę od dzisiaj grozi mu €700 mandatu dziennie, jeśli będzie nadal zawracał ludziom głowę. Enoch jest ewangelicznym chrześcijaninem i głosi, że bycie transseksualnym jest sprzeczne z Biblią. Sam, tak jak jego liczne rodzeństwo, był edukowany w domu. Do szkoły przywozi go ojciec.

Z ciekawostek dodam, że rodzina Burke jest znana od kilkunastu lat z protestów na podłożu religijnym dotyczących homoseksualizmu i gender. Combo dogmatyczności, homeschoolingu i mocnego zainteresowania głowy rodziny seksem jednopłciowym ... aż ciarki chodzą po plecach.

czwartek, sierpnia 11, 2022

Zaburzenia tożsamości

Się zdarzają. I inaczej niż kilka lat temu, sądzę, że w związku z zaburzeniem tożsamości płciowej w młodym wieku nie powinno się podejmować działań radykalnych i nieodwracalnych.

Gdy kilka lat temu Anna Grodzka była często na tapecie ze względu na pełnioną funkcje polityczną, urosło we mnie przekonanie, że tranzycji należy dokonywać możliwie najwcześniej, żeby uniknąć późniejszych trudnych (do przewidzenia i odwrócenia) konsekwencji. Czytając przypadki takie jak Keiry Bell, coraz bardziej przychylam się do stwierdzenia, że zakładając późniejsze trudne konsekwencje braku działania, pomijałam w swojej głowie inne, równie trudne, wynikające ze zbyt wczesnej tranzycji. Mając mniejszą wiedzę psychologiczna, nie brałam pod uwagę rzeczywistości z którą stykałam się na co dzień w swojej pracy: problem zawirowania tożsamości (nie tylko płci, ale ogólnie) jest u nastolatków powszechny jak jajecznica na śniadanie, większość z tego wyrasta. Podawanie hormonów, które trzeba będzie brać do końca życia, jako lek na chwilowe problemy, jest z punktu widzenia psychologii rozwoju pójściem na łatwiznę, tym rażącym, że psychologowie doskonale wiedzą (bo uczą się o tym na studiach), że część diagnoz wieku dziecięcego po prostu znika (tak jest np. z ADHD i dysleksją). 

niedziela, marca 07, 2021

Zabawa językowa w niedzielę rano

Adiunktka, akademiczka, architektka, biolożka, czeladnica, docenta/docentka, doktorka, dyrektorka, etnolożka, filozofka,  inżynierka, kierownica, kolejarka, krytyczka literacka, ministra/ministerka, monterka, naukowczyni, pediatrka, politolożka, polityczka, profesorka/profesora, psycholożka, reżyserka, socjolożka, wykładowczyni.

Przedszkolanka, czyli ... przedszkolak?

czwartek, sierpnia 13, 2020

In a cup of ...


black tea (and double espresso for Kraciasty).
Location: in front of our house, IE.
Time: yesterday afternoon.

Wszystko nam mówi, że lato powoli się kończy. Dzisiaj zachód słońca jest o 20:58. W zeszłym roku o tej porze odliczaliśmy dni do ślubu, który zaskoczył z pewnością wielu naszych znajomych. Było szybko i na temat. A teraz już tylko razem. Ostatnie dwa dni to upały. Na froncie covidowym znowu pojawiła się górka, a na sklepowych półkach info, że niektóre produkty zostaną dowiezione w późniejszym terminie. Do sklepów wchodzimy w obowiązkowych maseczkach, w kolejce do kasy wykonujemy nieobowiązkowy taniec z trącaniem się półdupkami. 

***
Dwa dni temu małżonek (to ten osobnik bez obuwia po lewej) przywiózł ze sobą po pracy kilka kolejnych płyt. Tak więc zasłuchujemy się. Jesteśmy w roku 1971. Wyobrażam sobie Kryśkę w tamtych czasach. Nonirony błyskawicznie przechodzą zapachem jej ciała, gdy stoi w kolejkach. Ponieważ poza staniem w kolejkach Kryśka ma też inne obowiązki, w drodze jest już Kryśka bis, ona też będzie kiedyś etatowo obrażona i zniesmaczona. Polska jest za żelazną kurtyną, Kryśka nie wie więc, że do deprawacyji, profanacyji i dżęderów, które tak ją rozsierdzą w XXI wieku, już doszło, gdy ona, odważnie chroniąc własnym ciałem siatki w której ma upakowane na pół skisłe mleko, walczyła na twarde łokcie w kolejce po niespotykanej wchłanialności papier toaletowy. Albowiem tego samego poranka David po raz kolejny nałożył makijaż i przeszedł tak przez swoją dzielnicę w Lądku Zdroju (nie ma takiego miasta Londyn).

David Bowie - Life On Mars (2016 mix).

wtorek, lutego 19, 2019

"Mów mi Marianna" i sytuacja osób transpłciowych w Polsce

(...) i sobie o tym zapomniałam, droga Mu, co miałam Ci onegdaj napisać, a to już luty po półmetku. Otóż, dokument Bielawskiej, nagradzany w Polsce i na świecie, miał pod koniec stycznia pójść w polskiej TV. Nie poszedł, chociaż tak przewiduje umowa (TVP jest współproducentem). Do tej pory nie widzę w sieci żadnego uzasadnienia. Oczywiście wiem, że penisy ich twarde tylko na widok "prawdziwej" kobiety. Znalazłam za to wywiad z główną bohaterką, Marianną, która była Wojtkiem do 47 roku życia. Możesz go przeczytać TUTAJ (wywiad Anny Tatarskiej dla gazety.pl). A powiem Ci, że ja czytam ze zjeżonym futerkiem. Sędziowie decydujący o losach człowieka, nie znają podstawowych zagadnień z tematu, który aktualnie procedują. Rodzice kochają wybiórczo i są w stanie w imię "miłości" niszczyć drugiego człowieka. Dzieci się odwracają, bo wstyd coś powiedzieć znajomym (ale, gdy w domu jest pijący alkoholik, gdy sama pijesz, bo depresja iwogle, Polacy zrozumieją, pożyczą cukru, skomentują Ci na blogu, że oni też od czasu do czasu lubią sobie golnąć). Przez to wszystko do głowy piosenka Kultu mi się przyczepiła i teraz taki mam soundtrack na wtorek. A zaczęłam od Bacha i miało być kulturalnie.

Uściski,
Twoja Mysz mrucząca ... polska, mieszkam w polsce ...