Wg statystyk chłopców rodzi się nieco więcej, z czasem następuje balans, płeć męska jest obarczona ryzykiem wcześniejszej śmierci, więc wśród stulatków jest zdecydowanie więcej kobiet.
Kobiety częściej chorują na choroby autoimmunologiczne (jest to prawdopodobnie związane z silniejszą odpornością, ale także z życiem w większym stresie — poziom kortyzolu nie spada po godzinach pracy zawodowej, ponieważ w wielu kulturach europejskich kobiety wykonują dwie prace, do zawodowej dodają opiekuńczą w domu);
Małżeństwo jest z punktu widzenia zdrowia i wydłużenia życia bardziej korzystne dla mężczyzn (kobiety zamężne wg niektórych opracowań statystycznych żyją przynajmniej rok krócej od singielek);
Ponieważ w toku rozwoju medycyny mężczyźni byli punktem odniesienia jako pacjenci, wiele chorób jest nieprawidłowo leczonych u kobiet, a niektóre zaburzenia dopiero niedawno zyskały adekwatny opis i objawy osiowe typowe dla płci żeńskiejo — m.in. leczenie bólu szwankuje ze względu na stereotypy kulturowe;
To i wiele innych fenomenów z którymi stykamy się codziennie powoduje, że feminizm nadal jest tak ważny zarówno jako źródło uświadamiania nam stereotypowych zjawisk, nierówności, zaniechań systemu (niewytłumaczalnych niczym innym jak tylko uprzedzeniami), jak i jako platforma do walki o prawa kobiet w różnych dziedzinach związanych z prawami człowieka.
Wczoraj podano do wiadomości, co prawdopodobnie stało się w domu Arakawy i Hackmana: ona zmarła pierwsza, niespodziewanie, w wyniku rzadkiej choroby odzwierzęcej. On, obciążony chorobą Alzheimera, nie mógł pomóc ani jej, ani psu, ani sobie; zmarł tydzień! po żonie. Taki przebieg zdarzeń uświadamia z jakim obciążeniem Betsy Arakawa zmagała się dzień po dniu. Ale przecież, gdyby jej śmierć nie miała tak drastycznych następstw, wiele osób, w tym kobiety wytresowane do poświęcania się, po przeczytaniu jej biografii potwierdziłyby, że właśnie tak należy robić, że to jest najlepsze rozwiązanie z wszystkich: dźwigać świat. Myśl tę pozostawię tutaj zamiast życzeń.




