Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do chuja niepodobne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do chuja niepodobne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, czerwca 02, 2025

Po drugiej turze

Mamy to, co mamy. Minimalna wygrana Alfonsa Nawrockiego, ale jednak wygrana.
Mówię sobie: nie mój wstyd, lecz trochę tego niewygodnego uczucia żenady będzie, gdy w tygodniu zacznę rozmawiać z Irami. Jak wytłumaczyć, że co drugiemu (głosującemu) Polakowi nie przeszkadza, gdy ktoś kradnie dom dziadkowi? 

W naszym obwodzie, w szkole O'Connella, wygrał Trzask (prawie 66 % głosów). W mojej rodzinnej gminie wygrał Nawrocki (55% głosów). Wczoraj pokazywałam mężowi zdjęcie koleżanki, z którą kiedyś siedziałam w jednej ławce w Liceum; matury nie zdała, dopiero kilka lat temu podjęła pracę, na FB intensywnie popierała kandydata PiS. Mąż po rzuceniu okiem: nooooo. Niskie, wiem. Nie ocenia się po okładce, nieprawdaż. Ale przecież komu można dać klucze do domu, gdy wyjeżdżamy, każdy z nas orientuje się niejako intuicyjnie.

PS. Tutaj poranne podsumowanie Gretkowskiej. Nie jestem tak emocjonalna w temacie, ale o tym, że nawet niektórzy wyborcy wstydzą się swojego kandydata, stąd takie a nie inne wyniki exit poll, to była wczoraj moja pierwsza, trwożna myśl.

PS 2. Tutaj nieco inny w tonie wpis Wajraka. Tak też można, podoba mi się :)

piątek, maja 09, 2025

Mieszko

Wśród wielu różnych wydarzeń z kilku ostatni dni, to zaszokowało mnie najbardziej: atak siekierą na pracownicę Uniwersytetu Warszawskiego. Dla mediów, wiadomo, sensacja; zaraz pojawiły się "analizy" profilu sprawcy, że z premedytacją, że zemsta, i tak dalej, i tak dalej. Społeczeństwo pragnie prostych wyjaśnień, nawet wbrew statystykom i logice. Oczywiście pojawiły się również implikacje o motywacjach politycznych. Pierwsza napotkana "analiza" z dupy łączyła napastnika z lewakami (inaczej być nie może, skoro to uniwersytet; prawaki niejako sami oceniają się ujemnie pod względem intelektualnym). Dzisiaj już wiadomo, kim był zabójca. Statystyka, po prostu statystyka. Chudy, dziwaczny (widoczna dyspraksja, oryginalność poglądów), 22 lata temu rodzice postanowili mu nadać imię Mieszko. Kto choć trochę zna reguły przemocy rówieśniczej w szkołach, ten wie, że Mieszko to nie jest imię dla osoby słabej, bo to tylko pogarsza sytuację "nosiciela".

Przyznam, że zidentyfikowanie zabójcy odpaliło we mnie gniew. To właśnie dlatego tak przerażają mnie blogowe szury, w realu rodzice-dziwaki, którzy nigdy się nie leczyli, albo nigdy nawet nie mieli rozpoznania własnych niezdolności. Nie tylko nie dawali szansy sobie, ale systematycznie wprowadzali i wprowadzają poważne zagrożenie do życia swoich dzieci. Bo dziwność, niedostosowanie społeczne nie wyskakuje sobie ot tak, nie wiadomo skąd, a psychoza nie pojawia się w ciągu jednego dnia. Jest wynikiem przekazanych genów, konsekwencją wychowania i traum. Oboje z Kraciastym znamy przypadek rodzica, który cały czas manifestuje problemy związane z metodami wychowawczymi poprzedniego pokolenia. Anoreksja we wczesnej młodości była tylko pierwszą odsłoną przeszkód, które ciągną się do dzisiaj; wśród nich ograniczona zdolność do trzeźwej oceny rzeczywistości, dziwaczność reakcji, dziwaczność relacji domowych, pracoholizm, i szurowanie, którego szczyt był oczywiście w czasie pandemii. 

Surwiwal, koniecznie, surwiwal, zdrowy styl życia, rozwój i "samodzielne myślenie"; oczywiście, znajdźmy sobie równie dziwnego partnera; "ja się nie boję, to świat jest wrogi"; podejrzliwość, wszędzie spisek i big farma — na szczęście wszystko to zostało rozgryzione przez, co tu dużo mówić, domorosłego geniusza. 

Przekonanie rodziców, że im dziwniej i nonkonformistycznej, tym lepiej, powoduje, że dzieci z rozpoznanym spektrum mają małe szanse oprzeć się na realiach życia (zwróćcie uwagę, dopiero najnowsze pokolenie dostaje diagnozę! To pewnie wina psychiatrów, etykietują, karwa, to ich wina!). Syn stimuje i nie ogarnia? Hm, może umiejętnie pokierować go w fascynację naukami przyrodniczymi? Nah, posadźmy go na czołg. Musi zainteresować się militariami, patriotyzmem, bronią, okrzepnąć trochę, zmężnieć; strzelnica i surwiwal po prostu obowiązkowo. I na prawo niech idzie, koniecznie. Mówi dziwnie, ucieka od ludzi, koniecznie niech idzie na prawo, to go wzmocni. Zmroziło mnie, gdy zobaczyłam profil Mieszka na FB — w tle chudzina na czołgu. Bogowie, znamy dwie takie rodziny; w jednej już skończyło się to tragicznie. Ręce opadają.

piątek, września 29, 2023

Język, drzewa i krwawe penisy

Ach, dlaczego nie komentowałam sprawy księżej orgii w Dąbrowie Górniczej? A bo gdyż nie za bardzo mnie to ciekawi. Niech się wierni zastanawiają, czy ksiądz przed włożeniem im do ust komunii grzebał sobie w majtkach i czy umył ręce. Natomiast chcę skomentować oświadczenie księdza Tomasza Z., który był na miejscu, ale zaraz potem musiał pilnie pojechać na urlop do Turcji i dopiero teraz objawił nam swoją wersję wydarzeń. Wersja jest taka, że ustalenia przekazywane przez media dotyczące liczby ludzi w pokoju, gdzie przebywała męska prostytutka, są wyssane z palca (i wiecie co, ja mu wierzę :)). Natomiast ogólnie jest to atak na kościół. Cała wina za skandal, jego zdaniem, spoczywa na dziennikarzach. Nie ten jest winny kto robi, ale ten kto o tym mówi. Znacie to? Zgadzacie się z tym?

Z rzeczy bardzo głupich, a bliskich mi geograficznie: jakiś matoł (prawdopodobnie młodociany) za pomocą piły mechanicznej ściął ikonicznego jawora znanego z filmu "Robin Hood, Książe złodziei". 300-letnie drzewo w ten czwartek odnaleziono przewalone na mur Hadriana (hrabstwo Northumberland, północno-wschodnia Anglia), wandalizmu dokonano prawdopodobnie w nocy. Parę słów Roberta Macfarlane'a na ten temat i smutek. Ostatnio pisałam o braku miłosierdzia dla przyrody. Przeraża mnie bezmyślność takich aktów, argumentacje w stylu bo stało, bo mogłem, bo chciałem, bo uważałem. Jakieś 86 mld neuronów i taka tfurczość. 

Jeszcze: sąd z Zamościa wyprodukował (na razie nieprawomocny) wyrok uniewinniający 42-letniego myśliwego z Koła Łowieckiego "Słonka" w Zwierzyńcu, który 12 września 2019 roku, w dniu w którym nie odbywały się żadne legalne polowania, zabił Kosego, wilka z Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jego śmierć pociągnęła za sobą śmierć młodych, którymi się opiekował po zgonie partnerki. Mam nadzieję, że to nie koniec sprawy. W całej tej mrzonce, że świat jest niebezpieczną grą komputerową, gdzie trzeba bronić białogłów i powiewać fajfusem, aby później móc się zgłosić po nagrodę w naturze oraz podział łupów, nadal stoję po stronie ludzi przeciwko myśliwym. Amen. 

Takie to zdziwo-smutki z kraju i sąsiedztwa, ale u mnie na wsi, w mojej zagrodzie, wbrew wszystkiemu, tydzień na plus. I jutro oczywiście zamierzam dzień święty święcić :)

piątek, lipca 23, 2021

Siostra Ratched

W skład Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie wchodzą dwa dziecięce oddziały psychiatryczne: całościowych zaburzeń rozwojowych oraz leczenia nerwic.

Tym drugim przez blisko 40 lat – aż do 2020 r. – zarządzała psycholog Genowefa Pasik. To ona jest autorką skomplikowanego mechanizmu psychicznego dręczenia i upokarzania dzieci, o którym wspominają moje rozmówczynie. Wymyślone przez nią metody zespół pielęgniarek i terapeutów stosuje na młodych pacjentach.

Pani Genowefa to niska, korpulentna, starsza pani, z zawsze perfekcyjnie ułożoną fryzurą i dyskretnym uśmiechem na twarzy. Zwykle nosi garsonkę, krótkie bolerko i spódniczkę do kolan, wszystko w pastelowych kolorach, najczęściej w fiolecie, zieleni albo różu.

— reportaż na łonecie, "Piżamki" Janusza Schwertnera o metodach szpitala psychiatrycznego w Garwolinie, a w nim Siostra Ratched, która była tam ZAWSZE, w swoim małym Związku Radzieckim.

piątek, sierpnia 07, 2020

Punkty za pochodzenie

(...) Stuhr i Gajos, na ten przykład, droga Mu. Ale to nie ma nic wspólnego z tym, co mówią poza ekranem. Stuhr to "Wodzirej", "Amator", "Bohater roku", "Kingsajz", "Trzy kolory: biały", "Historie miłosne". Gajos to "Ucieczka z kina Wolność", "Kolacja na cztery ręce", "Żółty szalik", "Jasminum", "Saksofon", "Body/Ciało". Wielcy aktorzy. I nie muszę się z nimi zgadzać, bo z aktorem nie trzeba się zgadzać. Taka Beata Smoleńska Fido, nie chodzi o to, w czym gra, tylko, że jest w tym tak marna, a jej opis na wikipedii tak rozbudowany w porównaniu z jej marnością, że trudno się nie śmiać. To jeden ze sposobów tworzenia efektu komicznego - kontrast. Wracając do ulubionych aktorów. Stuhr ostatnio chorował, co nie wzbudziło w trollach zachwytu. Gajos coś powiedział, co nie wzbudziło w trollach zachwytu. I żeby nie było, taki kontrast, ja się z nim nie zgadzam. To nie mały podzielił społeczeństwo, to jest nietrafna diagnoza, choć wyjęta z trzewi, z emocji, i jak się ma osiemdziesiąt lat, to można sobie na nią pozwolić. Społeczeństwo zawsze jest podzielone, zawsze są głupi i mądrzy, ci na fali i ci którzy "na fali" udają owijając się w niedopasowane garnitury z poliestru. Chodzi o to, że władza pod hasłem szacunku dla niedowartościowanych wyniosła chama na piedestał, zrobiła z niego wzorzec z Sèvres. W Niemczech w latach 30-tych wygodniej było nie być "von", za PRL-u podobnie, teraz lepiej nie być zbyt warszawkowym, krakówkowym, breslauowym, zbyt europejskim. Lepiej sypać za sobą słomę z butów, być Właściwym Inteligentem z Właściwej Uczelni, kochać lud publicznie i dawać mu całusa z języczkiem jak Breżniew, a awans w strukturach rządowych murowany. Wzorcem jest mierność, ale wierność. Dlatego nie zgadzam się z Gajosem. Mały niczego nie podzielił, on przyznał punkty za nijakość i nijakość się stawiła na zawołanie, w mediach, w rządzie, na pochodach powstańczowarszawskich. Taka to sytuacja, kochana.

Mysz, którą łamie w krzyżu
(czyżby to pierwszy etap nawrócenia?).

czwartek, kwietnia 16, 2020

Jeszcze a propos środy

Politycznie środa była w Polsce jak sen przygłupa.
Kaja Godek w ramach wizualizacji projektu "Zatrzymaj aborcję" wpadała w Sejmie w ekstazę opisując usuwanie ciąży, gdy tymczasem opozycja okopała się na barykadzie "teraz jest dobrze" i "wyrażamy oburzenie". Nikt nie zapytał się kobiet, które miały aborcję, co one o tym myślą. Żadna z nich nie przemówiła w Sejmie.

Przedstawiciele partii rządzącej lobbowali za nowelizacją prawa łowieckiego tak, aby w polowaniach mogły brać udział dzieci. Cóż zrobić, tradycja. Znajomym trzeba pomóc. Flaszka będzie rozpita przy tradycyjnym krokiecie i bigosie myśliwskim.

Dyskutowano również projekt ustawy o mieniu bezdziedzicznym. Technicznie problem nie powinien istnieć, bo mienie bezdziedziczne przechodzi na Skarb Państwa. Tymczasem autorzy projektu "Stop 447" najwyraźniej znają obywateli, którzy "odziedziczyli" mienie bezdziedziczne i chcą ich chronić. Intrygujące. Intrygujące jest również to, że autorów projektu nie zapytano, jak się ci obywatele nazywają i gdzie mieszkają, bo przecież są coś winni państwu polskiemu.

Najbardziej bawi mnie myśl, że wszystkie te projekty były projektami obywatelskimi. Takich mamy obywateli, pod tym się podpisywali, to są ich zainteresowania. Cudza dupa, flacha do mięcha, jak se cudze nolozłem, to se mom.

poniedziałek, lutego 17, 2020

Puk puk ...

... i właśnie tak z samego rana w sam poniedziałek, czytam sobie Mu, że niejakie Saint-Jean-de-Braye (to we Francyi jest) nie jest już miastem partnerskim z podtarnowskim Tuchowem. A dlaczegóż to tak? A dlategóż, że
Mimo że wiedzieliśmy, że polski rząd propaguje homofobię, byliśmy zdumieni, gdy odkryliśmy, że miasto Tuchów przegłosowało tę uchwałę - mówi France Info Colette Martin-Chabbert, doradczyni mera gminy Saint-Jean-de-Braye ds. międzynarodowych.
Mowa oczywiście o uchwale o strefie wolnej od LGBT, poprzez którą radni wielu gmin w Polsce usiłują podlizać się rządowi i Kościołowi.
W naszym regionie Loiret były trzy obozy koncentracyjne. Ten w Jargeau był przeznaczony dla Cyganów i homoseksualistów. Nie możemy akceptować decyzji takich jak ta, podejmowanych z lekceważeniem praw człowieka - kontynuuje doradczyni mera Saint-Jean-de-Braye. Colette Martin-Chabbert dodaje, że koledzy z gminy Tuchów "nie zareagowali zbyt dobrze". Byli zaskoczeni i urażeni naszą decyzją, ponieważ jej z nimi nie skonsultowaliśmy. Jakie konsultacje mieliśmy przeprowadzić? Przecież oni przegłosowali tę uchwałę. Myślę, że nie rozumieją, dlaczego nas to szokuje - mówi Francuzka.
I tak widzowie TVPis bezustannie zaskoczeni. Ale przecież nie będzie ich Francuz uczył jedzenia widelcyma. Przez moment chciałam napisać, że z całą pewnością radni Tuchowa odtrąbili "nic się nie stało", bo ważniejsze było partnerstwo z Tăuții-Măgherăuș, ale stwierdziłam, że to byłoby bezpodstawne nabijanie się z Rumunów. Nie zawsze widać na oko, kto jest bardziej cywilizowany.

Mysz,
nasłuchująca pukania do Polski z Europy.

czwartek, czerwca 20, 2019

In a cup of ...


jasmine tea.
Location: car park under Slieve Gullion, Co. Armagh, Northern Ireland.
Time: today after 3 pm.

Nasza rozgrzewka przed wyższymi górami ...



...chwilowo nie mam ochoty pisać innych postów niż pokazywanie Wam kubków. Wymyślanie tytułów najwyraźniej nastręcza mi sporo trudności. Właśnie dostaliśmy od sąsiadki korzenie kalii do wkopania przed domem ... Kraciasty przygotowuje makaron. Bez makaronu ani rusz, skoro dzisiaj Boże Ciało 😄

***
Jeszcze przed wyjazdem rozmawialiśmy z Kraciastym o sprawie zabójstwa dziesięciolatki. Komentarze w sieci na temat prawdopodobnego zabójcy, podniecanie się tym, jak go przywitają więźniowie. Podniecanie się - to chyba właściwe sformułowanie. W Polsce, gdzie nadal uważa się klaps za metodę wychowawczą, gdzie każda niewydolna wychowawczo pijaczyna i łachmyta wzrusza się tym jak bardzo kocha swoje dziecko (i swoją matkę, matka też jest święta), ludzie lubią ekscytować się tym, co by zrobili takiemu mordercy dzieci. Jakby mieli jeszcze jakieś inne osiągnięcia życiowe. Kraj Prawdziwych Wrażliwców.

wtorek, lutego 19, 2019

"Mów mi Marianna" i sytuacja osób transpłciowych w Polsce

(...) i sobie o tym zapomniałam, droga Mu, co miałam Ci onegdaj napisać, a to już luty po półmetku. Otóż, dokument Bielawskiej, nagradzany w Polsce i na świecie, miał pod koniec stycznia pójść w polskiej TV. Nie poszedł, chociaż tak przewiduje umowa (TVP jest współproducentem). Do tej pory nie widzę w sieci żadnego uzasadnienia. Oczywiście wiem, że penisy ich twarde tylko na widok "prawdziwej" kobiety. Znalazłam za to wywiad z główną bohaterką, Marianną, która była Wojtkiem do 47 roku życia. Możesz go przeczytać TUTAJ (wywiad Anny Tatarskiej dla gazety.pl). A powiem Ci, że ja czytam ze zjeżonym futerkiem. Sędziowie decydujący o losach człowieka, nie znają podstawowych zagadnień z tematu, który aktualnie procedują. Rodzice kochają wybiórczo i są w stanie w imię "miłości" niszczyć drugiego człowieka. Dzieci się odwracają, bo wstyd coś powiedzieć znajomym (ale, gdy w domu jest pijący alkoholik, gdy sama pijesz, bo depresja iwogle, Polacy zrozumieją, pożyczą cukru, skomentują Ci na blogu, że oni też od czasu do czasu lubią sobie golnąć). Przez to wszystko do głowy piosenka Kultu mi się przyczepiła i teraz taki mam soundtrack na wtorek. A zaczęłam od Bacha i miało być kulturalnie.

Uściski,
Twoja Mysz mrucząca ... polska, mieszkam w polsce ...

czwartek, sierpnia 09, 2018

Breslau

Ten moment, gdy wstaję, popijam wodę z cytryną i czytam,
że rasista, antysemita, szowinista i katolicki fundamentalista
rozważa kandydowanie na prezydenta mojego Wrocławia.

Rozważa.
Z propozycją wystąpił jeden z przywódców kiboli Śląska Wrocław.
Zaczyna mnie mdlić, gdy słyszę o futbolu.

niedziela, maja 13, 2018

Protest dorosłych niepełnosprawnych

I widzisz, droga Mu, dopiero komentarz do tekstu Wolanda uświadomił mi to, co w tytule. Nie tylko protest opiekunów dzieci, ale przede wszystkim protest dorosłych niepełnosprawnych trwa w Sejmie. Od 18 kwietnia.

Wstyd mi, że tak łatwo ulegam własnym stereotypom: na wózku znaczy nie do końca samodzielny, lekko upośledzony intelektualnie czyli nie do końca dorosły, mający problem z mówieniem  czyli niezdolny do samodzielnego życia. O każdym z nich łatwiej tak pomyśleć - nie tylko niezdolny, ale nawet niechcący tego samodzielnego życia, rozmiłowany w tym, że matka mu zmienia pampersa, pozbawiony pragnień wyższych. Przecież po co mu 500 złotych na rehabilitację? Po co się rehabilitować? Po co komu dofinansowanie psychologa, seksuologa? Bilet do Lichenia, albo w inne święte miejsca, może raz na kilka lat do Medjugorie, ale z talonami na jedzenie w ośrodkach kościelnych. Jak się wyrehabilituje to jeszcze nie będzie tak ładnie wychodził na zdjęciu jeden z drugim wśród radosnych zakonnic. Jeszcze stanie prościej i jak to będzie wyglądało?

Jak to jest, że pieniądze dla tzw. wszystkich są na 500+ natomiast niepełnosprawni i ich rodziny podejrzewa się o to, że będą wydawać na coś innego niż własne potrzeby, które potrafią prawidłowo zdefiniować? Dla potencjalnych wyborców czyli półobywateli przekupna kasa na piwo i grilla, dla osób w potrzebie będziemy pampersiki wydzielać i zapewniać pierwszeństwo w kolejkach, których nie ma. Niech znają swoje miejsce, niech widzą, jacy jesteśmy wspaniałomyślni.

Jak to jest, że Wanda Tkaczyk-Stawska nie tylko nie jest do protestujących dopuszczona w budynku, który jest opłacany przez podatników i którego jedynym sensem istnienia jest to, że istnieją podatnicy, ale nawet nie może usiąść w pobliżu? Czy coś by zmieniło jej publiczne zapewnienie, że codziennie słucha Radia Maryja?

Jak to jest, że politycy mówią o nich, dorosłych niepełnosprawnych i ich opiekunach, słowa jakie mówią i im nie wstyd?  Bo co, za bardzo z domu wychodzą i przesiadują w miejscach publicznych bez sensu? ... podczas gdy bóg się nie myli i dlatego wszystko jest symetryczne.

Nie będzie trzech stron wykładu, bo mówię Ci Mu,
to do chuja niepodobne.

Mysz.