Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 50.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 50.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, grudnia 10, 2020

To prosta melodia, powiedział Menuhin

Yehudi Menuhin playing J.S.Bach's Chaconne (1956).

wtorek, grudnia 08, 2020

Old but gould

Glenn Gould playing J.S.Bach's The Goldberg Variations (1955).

wtorek, kwietnia 07, 2020

Białoszewski, Ballada o zejściu do sklepu

Najpierw zeszedłem na ulicę
schodami, 
ach, wyobraźcie sobie, 
schodami. 

Potem znajomi nieznajomych 
mnie mijali, a ja ich. 
Żałujcie, 
żeście nie widzieli, 
jak ludzie chodzą, 
żałujcie! 

Wstąpiłem do zupełnego sklepu; 
paliły się lampy ze szkła, 
widziałem kogoś – kto usiadł, 
i co słyszałem?… co słyszałem? 
szum toreb i ludzkie mówienie. 

No naprawdę 
      naprawdę 
wróciłem. 

— z tomu "Obroty rzeczy", 1956.

Może jest to sympatia przedwczesna i pochopna, ale obserwując Borisa Johnsona na twiterze przez kilka ostatnich dni, doszłam do wniosku, że do tego patafiana Trumpa sporo mu jednak brakuje. Mam nadzieję, że się chłop wygrzebie. Zerknijcie tej nocy na księżyc. Jest piękny.

piątek, sierpnia 16, 2019

Przypadkowa muzyka o poranku

Dinah Washington - What Difference A Day Makes, nagranie rok 1959:


Al Bowlly - The Very Thought of You, nagranie rok 1934:


Billie Holiday - Easy Living, nagranie rok 1944:


Washington zmarła 4 lata później w wieku 39 lat, do jej śmierci przyczyniła się zabójcza mieszanka sekobarbitalu i amobarbitalu. 43-letni Bowlly zginął wiosną'41 w Londynie od wybuchu bomby lotniczej. Holiday miała 29 lat nagrywając tę piosenkę. Była w moim wieku, gdy zmarła na powikłania związane z marskością wątroby.

niedziela, września 09, 2018

Święty Józef Bursy. Jeże

Ze wszystkich świętych katolickich 
najbardziej lubię świętego Józefa 
bo to nie był żaden masochista 
ani inny zboczeniec 
tylko fachowiec 
zawsze z tą siekierą 
bez siekiery chyba czuł się 
jakby miał ramię kalekie 
i chociaż ciężko mu było 
wychowywał Dzieciaka 
o którym wiedział 
że nie był jego synem 
tylko Boga 
albo kogo innego 
a jak uciekali przed policją 
nocą 
w sztafażu nieludzkiej architektury Ramzesów 
(stąd chyba policjantów nazywają faraonami) 
niósł Dziecko 
i najcięższy koszyk. 

— Bursa, 1957.

Pisałam już, że mamy dodatkową porcję makulatury do upchnięcia w walizkach,
w jednym z tomów taki wiersz. "Dzieła (prawie) wszystkie" warto w domu mieć.
Jest w opowiadaniu o Józefie coś szlachetnego,
chociaż tradycja katolicka zrobiła z niego frajera.

***
I jeszcze,
(ponieważ w piątek podrzuciliśmy im dwa jeże oseski,
a nie byliśmy jedyni - rozminęliśmy się w drodze z inną miłą panią)
reklamuję zbiórkę na konto Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt EKOSTRAŻ.

Robią robotę w rejonie dolnośląskim.
Kaskę na zwierzaki można przelewać TUTAJ.

Jak ma być na jeże, wystarczy przy numerze konta dopisek JEŻE.
A może wolicie na Bellę, ślicznotę ze zwichrowaną nogą.
Widziałam jak leżała przed domem przy Miłoszyckiej 67 na poduszce jak królowa.
To wtedy dopisek BELLA.

Dobra nowina taka jest, że ludzi prometejskich jest całkiem sporo.