Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 40.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 40.. Pokaż wszystkie posty

wtorek, marca 25, 2025

O Szoa inaczej

Opowieść z Sobiboru:

— Jestem Litwinką - mówi i zaraz się poprawia: Jestem Polką, urodziłam się w Wilnie. Mój ojciec został zamordowany w Katyniu, matkę wywieźli na roboty do Niemiec, a ja wychowywałam się tutaj, kilka kilometrów stąd, u dziadków. Wszystko widziałam, wiem, o czym mówię. (...) To była ogromna przestrzeń; — mówi. Mnóstwo porzuconych rzeczy. Walizki, wózki dla dzieci. Miejscowi przychodzili tu kopać. Szukali złota, brylantów, pieniędzy. Wykopywali resztki zwłok, przeszukiwali czaszki w poszukiwaniu złotych zębów. Wyobraża pan sobie? To wszystko robili Polacy. Co z nas za naród? Kim jesteśmy? Myślę, że jesteśmy gorsi od świń, zasługujemy na wieczną hańbę.

Kobieta płacze. Chciałbym ją pocieszyć, ale nie umiem.

 Włodek Goldkorn, "Dziecko w śniegu", str. 152, Czarne, 2018.

poniedziałek, sierpnia 07, 2023

Zawszone panny

Byliśmy niedawno z rodziną na kolacji, w nadmorskiej knajpie. A ponieważ uważam się za osobę, która powinna wiedzieć, co się dzieje u młodych, to zapytałam kelnera, młodego chłopaka, na kogo będzie głosował i... usłyszałam, że na Konfederację. Przeżyłam swoje 96 lat i widzę, że czarny, brunatny kolor wraca. Powiedziałam do tego młodego człowieka: panie, ja mam 96 lat, ja już przez to przechodziłam. A on na to: ale będą niższe podatki. I straszno, i śmieszno, prawda? Żeby się z tego można było wyśmiać, ale nie bardzo wychodzi. Takie staruszki, jak ja mogą mówić, krzyczeć, tylko co z tego. Boję się tych młodych, brunatnych. Mamy talent do niszczenia, do samozagłady. No, może nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie. Jak pani myśli? Widzę, że woli pani nie odpowiadać.
— Anna Przedpełska-Trzeciakowska, tłumaczka, sanitariuszka w powstaniu warszawskim (tutaj reszta wywiadu; o "tańczącej gromadzie prowadzonej przez tłustego mnicha" też jest).

Moja przyjaciółka była 1 sierpnia w Warszawie. Ma feblik na jego punkcie, zdecydowanie kręci ją "romantyczna" atmosfera wydarzenia. Miałam więc okazję zauważyć, że młodzież nadal tego dnia przebiera się za powstańców i można sobie z nimi zrobić zdjęcie. Przedpełska-Trzeciakowska pamięta to inaczej: zawszone panny, wystawianie otwartych ran dla much (pożyteczne stworzenia, okazuje się) i dół do wyrzucania kup powstańców. Ranni podobno nie prosili o buziaki, zupełnie inaczej niż w piosenkach.

poniedziałek, maja 22, 2023

Ginczanka, Non omnis moriar

Non omnis moriar — moje dumne włości,
Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
I suknie, jasne suknie pozostaną po mnie.
Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
Niech więc rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera,
Chominowo*, lwowianko, dzielna żono szpicla,
Donosicielko chyża, matko folksdojczera.
Tobie, twoim niech służą, bo po cóż by obcym.
Bliscy moi — nie lutnia to, nie puste imię.
Pamiętam o was, wyście, kiedy szli szupowcy,
Też pamiętali o mnie. Przypomnieli i mnie.
Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
I zapiją mój pogrzeb i własne bogactwo:
Kilimy i makaty, półmiski, lichtarze —
Niechaj piją noc całą, a o świcie brzasku
Niech zaczną szukać cennych kamieni i złota
W kanapach, materacach, kołdrach i dywanach.
O, jak będzie się palić w ręku im robota,
Kłęby włosia końskiego i morskiego siana,
Chmury prutych poduszek i obłoki pierzyn
Do rąk im przylgną, w skrzydła zmienią ręce obie;
To krew moja pakuły z puchem zlepi świeżym
I uskrzydlonych nagle w aniołów przerobi.

— Zuzanna Ginczanka, 1942.

Film ocenia się po jego obejrzeniu, więc nie oceniam filmu, może i nic nie być wart. 

* Zofia Chominowa, właścicielka kamienicy we Lwowie przy ulicy Jabłonnej 8a, która wydała policji prewencyjnej ukrywającą się poetkę.

niedziela, stycznia 31, 2021

O zbrodni oddziału "Burego" w Puchałach Starych

Podlasie, rok 1946, dzisiaj mija 75 lat.
Przypomnienie kontekstu historycznego (Wirold Jurasz) TUTAJ.
Dwa dni wcześniej miała miejsce zbrodnia w Zaleszanach.

środa, kwietnia 29, 2020

Perła

Po niespełna dwóch miesiącach pandemii Polacy wypisują pracownikom służby zdrowia różne rzeczy na samochodach, próbują zmusić do wyprowadzki z bloku etc. Ale oczywiście w trakcie II Wojny Światowej cały naród z narażeniem życia ratował Żydów.
— Krzysztof Witek (@kwitekk), twtr, April 29, 2020.

piątek, sierpnia 16, 2019

Przypadkowa muzyka o poranku

Dinah Washington - What Difference A Day Makes, nagranie rok 1959:


Al Bowlly - The Very Thought of You, nagranie rok 1934:


Billie Holiday - Easy Living, nagranie rok 1944:


Washington zmarła 4 lata później w wieku 39 lat, do jej śmierci przyczyniła się zabójcza mieszanka sekobarbitalu i amobarbitalu. 43-letni Bowlly zginął wiosną'41 w Londynie od wybuchu bomby lotniczej. Holiday miała 29 lat nagrywając tę piosenkę. Była w moim wieku, gdy zmarła na powikłania związane z marskością wątroby.

sobota, marca 02, 2019

niedziela, stycznia 27, 2019

74 rocznica wyzwolenia Auschwitz

Do słów pana premiera dodam, że to piekło stworzył niedowartościowany naród, który właśnie wstawał z kolan.

wtorek, października 23, 2018

Church on time, du du du du, church on time ...

Dwa dni wolne zakończone, jutro do pracy rodacy,
w związku z tym podryguję razem z Davidem Bowie, który
był gender zanim to jeszcze stało się modne:

David Bowie - Modern Love.

Czy widzicie ten krajobraz?
Zazwyczaj na horyzoncie widać góry.
Ale nie dzisiaj.
Niedaleko od nas mgła wbiła się w ląd na wiele kilometrów,
dopiero późnym popołudniem w zatoce pojawił się mały kuter, żeby zbadać sytuację ...

Na spacerze wrzuciłam do wody zamieszkałą muszlę ślimaka
i jednego omułka, który zamknął się szczelnie w swojej twierdzy czekając na przypływ.



Poza tym wczoraj obejrzeliśmy z Kraciastym "Upadek".
Der Untergang.
Schyłek oderwanego od rzeczywistości wodza, w którego wierni patrzą jak w obraz.
Inspiracja powyborcza.

środa, sierpnia 01, 2018

Gajcy, Święty kucharz od Hipciego

Święty kucharz od Hipciego 
Wszyscy święci, hej, do stołu! 
W niebie uczta: polskie flaczki 
wprost z rynsztoków 
Kilińskiego! 
Salcesonów misa pełna, 
Świeże, chrupkie 
Pachną trupkiem: 
To z Przedmurza! 
Do godów, święci, do godów, 
Przegryźcie Chrystusem 
Narodów!

— ostatni wiersz, sierpień 1944.