Opowieść z Sobiboru:
— Jestem Litwinką - mówi i zaraz się poprawia:— Jestem Polką, urodziłam się w Wilnie. Mój ojciec został zamordowany w Katyniu, matkę wywieźli na roboty do Niemiec, a ja wychowywałam się tutaj, kilka kilometrów stąd, u dziadków. Wszystko widziałam, wiem, o czym mówię. (...) To była ogromna przestrzeń; — mówi. — Mnóstwo porzuconych rzeczy. Walizki, wózki dla dzieci. Miejscowi przychodzili tu kopać. Szukali złota, brylantów, pieniędzy. Wykopywali resztki zwłok, przeszukiwali czaszki w poszukiwaniu złotych zębów. Wyobraża pan sobie? To wszystko robili Polacy. Co z nas za naród? Kim jesteśmy? Myślę, że jesteśmy gorsi od świń, zasługujemy na wieczną hańbę.
Kobieta płacze. Chciałbym ją pocieszyć, ale nie umiem.
— Włodek Goldkorn, "Dziecko w śniegu", str. 152, Czarne, 2018.

