Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uchodźcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uchodźcy. Pokaż wszystkie posty

piątek, marca 04, 2022

Putinnienie Polski i this is the end


 


Putinnienie Polski ... czy ktoś ma wątpliwości, że się odbywało? Pewnie parę pań/panów/gender niesprecyzowany prowadzących blogi, którzy pieli w temacie wiadomym, że nasz lokalny Breżniew przemówił. Zamach na konstytucję, obrona życia nienapoczętego, wyróżnianie finansowe i ideologiczne jednej grupy religijnej, stuprocentowe przejęcie narracji w telewizji publicznej, naskakiwanie na LGBT, opluwanie Unii Europejskiej — wszystko to, jakbyśmy byli bratnim narodem tupiącym w za dużych butach za Matuszką Rosiją, toczka w toczkę, tylko w mniejszej skali.Gdyby nasza ojczyzna nie była wypierdkiem, który, podobnie jak przed poprzednią pełnometrażową wojną, o zamorskich koloniach może jedynie pomarzyć, te wszystkie brudasy i pinokie skwapliwie okupowałyby za pomocą młodego pokolenia cudzą elektrownię atomową. A przecież wybraliśmy ich, oni zostali przez nas wybrani. Staram się o tym nie zapominać za każdym razem, gdy przychodzi mi do głowy, żeby wkur**wiać się na Rosjan. Nie jesteśmy od nich o wiele lepsi i powinniśmy całkiem nieźle ich teraz rozumieć.




źródło: the seattle times

Do tego pajace z Konfederacji, które już nie wiedzą pod co się podczepić, żeby zaistnieć. Ja tylko przypominam, że ponieważ w Polsce to kobiety głównie zajmują się wychowywaniem dzieci, to kobiety są odpowiedzialne za pokolenie tych megalomańskich, mizoginistycznych szkodników, którym wszystko podstawiały pod nos. Brunatna maź łatwo wybija w takich czasach, jak nasze. Niechże ich covid ...

Á propos pandemii, w tym tygodniu w Irlandii zniesiono obowiązkowe maseczki. W tym czasie zachorowała jedna osoba z mojej pracy. Powiedziałabym, że ok. połowa pasażerów autobusu nadal nosi maseczki, nie widać jakiegoś walnego rozprężenia, choć i owszem, we wtorek słyszałam radosne obwieszczenie jaka to straszna ulga móc wyglądać normalnie, i że panie będą się znowu mogły malować, więc chyba narobią w majtki ze szczęścia. Ponieważ jednak rozmowa toczyła się pomiędzy dwoma mężczyznami, którym nie dałabym się zaopiekować chomikiem, z łatwością uznałam ich niską wartość opiniotwórczą (może błędnie, jeśli tak, to my bad, sir/ma'am/whatever).




Też się boję.

Irlandia przyjmie podobno z 20 tys. uchodźców z Ukrainy, pierwsi właśnie się pojawili. Dzień zaczynam od sprawdzenia, czy jeszcze istniejemy, w końcu guzik nuklearny jest chowany pod poduszkę przez paranoika wypasionego na dwóch latach pandemii. Nie uważam, że to koniec świata jaki znamy, jest w tym wszystkim smutna kontynuacja naszych własnych działań jako mas. A piosenka to tylko skojarzenie — Czas Apokalipsy, helikoptery, wariaci ...

The Doors — The End.

PS. Bardzo mi się podobała relatywna konfuzja pod poprzednim postem. Czy to jest o nas, czy o nich? Czy to dobrze, czy niedobrze? Zgodzić się czy nie? Co poetka miała na myśli? Rewelacja, będę tak częściej ;)

czwartek, czerwca 21, 2018

Wywiad na dobrą podróż wśród obcych ludzi

Często zaskakuje mnie ta kobieta swoimi wypowiedziami na tematy społeczne. Zostawiam tu na czas wolny tekst "Siostra Małgorzata Chmielewska dla Onetu: chrześcijanin nie ma obowiązku iść za głosem polityków, ale własnego sumienia" — wywiad z nią na temat uchodźców.

Już za chwilę, już za  momencik, albo raczej po wyprasowaniu spodni i założeniu czystych skarpetek, zadzieram kiecę i lecę. Cyk i laptop do bagażu. Do później.

sobota, czerwca 16, 2018

Jedno zdanie o imigrantach

Łatwiej jest kogoś zabić, gdy czujemy się jego ofiarą.