Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, lutego 11, 2024

Chłopka

Małżonek przywiózł wczoraj nowy zapas płyt i książek. Słucham więc drugiej płyty folkowego zespołu Odpoczno, "Dryf" (2022). Rusza mnie ta muzyka, jakbym miała ją w genach :)

Odpoczno — Koper.

czwartek, listopada 30, 2023

Shane

The Pogues - Fairytale of New York.

Czasami rozmawialiśmy z Kraciastym o tej śmierci, zapowiadaliśmy ją sobie zdumieni, że nadal się nie wydarzyła. Aż przyszła dzisiaj w nocy ok. trzeciej nad ranem, akurat w sezonie, gdy piosenka "Fairytale of New York" zespołu The Pogues rozbrzmiewa tutaj we wszystkich supermarketach. 

Nie żyje człowiek, którego mózg magazynował długie teksty piosenek w sekretnym miejscu, wykonawca koncertowo-barowy, tekściarz, muzyk, punkowiec folku, poor devil. 

The Pogues - Boys From the County Hell.

... And it's lend me ten pounds, I'll buy you a drink 
And mother wake me early in the morning ...

środa, marca 02, 2022

Świat jaki znamy

Марія Оксентіївна Примаченко, "Лев",1963, (prymitywizm inspirowany ukraińską sztuką ludową).






Wyznawcy siedzą w piwnicach, zbierają się w grupki, arcy-skromnie zawodzą pieśni żałobne, lub przeżuwają w samotności myśli o swoich ojcach. Ojcowie nieobecni przyblekają w tych myślach peleryny herosów, inni, którzy gdzieś tam może i są, to wybawcy, jeźdźcy z gołą klatą, pogromcy niedźwiedzi. Czuby ich ciężkich butów są twarde. Czy nie wydaje ci się, że wszystko idzie ku gorszemu? Czy nie sądzisz, że niebo staje się coraz cięższe i bardziej granatowe? pytają patrząc na sufit piwnicy. Przewidziałem to, odpowiadają im inni, wszystkie znaki, które potrafiłem odczytać na to wskazywały. Jest to pokrzepiająca rozmowa. Przewidział, potrafił. Rozmówcy uśmiechają się do siebie potakując rozumnie głowami, choć mrok jest tak gęsty, że bardziej wiedzą to, niż widzą. Ach, myślisz tak samodzielnie, odpowiada niejeden. Byliśmy zbyt miękcy, było nam za łatwo, i ta opinia spotyka się z powszechnym uznaniem, pomruk zadowolenia szemrze przez chwilę w ćmie. Czy gwiazdy na nas spadną? pyta ktoś. Mogą spaść, brzmi odpowiedź, ale ja się nie boję. Zebrani od razu czują, że faktycznie się nie boi, skoro tak powiedział, ktokolwiek tak powiedział. Mężczyźni zachodu są tacy zniewieściali, przez tłum przechodzi fala westchnienia. Od teraz nigdy już nie będzie tak samo, dodaje płaczliwy falsecik. Od teraz nie będzie, nie będzie, mówią ściany. Świat jaki znamy już nie wróci, echo dodaje od siebie parafrazę. Wyznawcy spuszczają głowy, myślą z czułością o twardych czubach butów swoich ojców.

wtorek, grudnia 07, 2021

Spijanie śmietanki

Sztorm nad nami przechodzi, wysłali mnie do domu, bo kto to widział, taki sztorm. Tak więc mogę pisać i pisać, jeno o czym tu? Tematów jest po prostu za dużo, bo i o propozycji rejestracji ciąż w matczyźnie słyszałam, i o przypadku kobiety, której odmówiono aborcji w Białymstoku na podstawie "medycznej" diagnozy Ordo Szuris, wieści o koncercie #muremzapolskimmundurem też, a juści, dotarły łączami na wyspy, więc wiem, że Edzia znowu jest podpuchnięta ze wzruszenia, a gdyby tak dodać do tego sam nie-rząd i niedawne wystąpienie naszego Breżniewa ... sami rozumiecie, musiałabym się powtórzyć, a ponieważ i tak się powtarzam, to dzisiaj się nie powtórzę 😁 W Irlandii może być lockdown w którymś momencie ... czy ja się nie powtarzam?  Tubylcy imprezują, suszy ich znaczy się. No cóż, powtarzam się. Rzeczywistość bywa monotonna.

Blogowo bym się nacięła. Myślę sobie, teksty spore, pomoce wizualne spoko, zagadam, może się czegoś dowiem. No i fajno, nawet niby rozmowa miła, ale że obserwować lubię zawsze dłużej, no to sobie czytam post drugi, trzeci, czytam komentarze pod nimi, i brew mi się coraz bardziej unosi, komentatorów też rozpoznaję, ale nie ma się z czego cieszyć. Jak doczytałam pod kolejnym postem pandemiańskim coś o oazie normalności w miejscu tymże, to jednak zwrot o 180 stopni i za czapeczkę foliową podziękuję, bo to sporo przypadków klinicznych i nie czuję się na siłach ... kochana, mówię do siebie z czułością, nie znasz się i masz życie.

Życie polega na tym, że czasami wychodzimy z domu razem, aby nieść innym ewangelię codzienności:

01/12/21.

Częściej jednak nie możemy się zgrać. Jestem obibok, zaś u małżonka furczy, aż nie ma czasu się chwalić, więc go chwalę ja: Kraciasty zakończył w listopadzie bardzo długi projekt, który był w toku jeszcze przed naszym spotkaniem w barze na Rydygiera 25 we Wrocławiu, czyli zanim wyleciałam na miotle w dal siną, wyfroterowałam język i nabyłam męża. Nakręcić pełnometrażowy film społeczny z budżetem 0 zł (słownie: zero) to nie byle co, droga publiczności. Szczególnie, gdy to pierwszy film w życiu, pierwszy scenariusz w życiu i przy okazji jest się za biednym, żeby komukolwiek z kilkudziesięciu uczestników projektu za cokolwiek zapłacić, więc są za to amatorzy (w jak najbardziej pozytywnym sensie) jak pchły w pudełku po zapałkach. Dokładając własne pieniądze, talent, czas i nerwy, Kochany dopiął w końcu swego i prawie cztery lata po ostatnim klapsie na planie zadziałała magia kina — porozrzucane w czasie sceny i skrawki melodii sklejone w jedno nabrały sensu i emocjonalnego wyrazu. Na dodatek widnieję w napisach końcowych jako co-montażystka, łatwo poszło, nepotyzm bywa rzeczą przyjemną, gdy to my jesteśmy jego beneficjentami. A teraz moje Słońce jest zarobione i rano pękła mu sznurówka w lewym bucie.

Poza tym znowu jesteśmy w grudniu. Czyż życie nie jest absurdem? To zaiwanianie czasu coraz bardziej mnie zaczyna wkur**iać, jesteśmy młodzi i tak ma pozostać! Wobec tego dzisiejsze trzecie szczepienie Kraciastego dawką przypominającą, które się należy rezydentom 50+ jest podejrzane. Wyobrażasz sobie Kochany cuś takiego na tym świecie?

Życie polega też na tym, że czytam, oglądam i słucham. Męczę się nad Mannem Tomaszem, więc nie polecę, ale obejrzałam nareszcie "Boże Ciało" (2019) Komasy, który dla mnie jest o tym jak ważna jest psychoterapia i ile mogłaby zmienić w życiu człowieka potarganego przez los, gdyby tylko była. Z melodii płyta Karoliny Cichej, "Tany", jest jak pianka na cappuccino.

Karolina Cicha — Zaszumiała w sadeńku traweńka.

sobota, czerwca 20, 2020

Midsummer

Orkiestra św. Mikołaja - Pieśń sobótkowa.

Żywiołak - Bóstwa.

Annutara - Kupala.

piątek, maja 01, 2020

Beltane

Czas, gdy gasi się wszystkie ognie, i rozpala je na nowo.
Tak więc, nastało nam lato.

Jethro Thull - Beltane.