Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Misia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prof. Misia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, stycznia 31, 2022

Kino wg Marii Janion

Miałam Wam wszystko opisać. Opisałam. Post mój uwieńczyłam refleksją "matko, jakie to wszystko nieciekawe". Zakończone lockdowny w Irlandii, rozpady Prawników Talibanu z powodu penisowo-waginalnych, kolejna śmiertelna konsekwencja decyzji TK'20 w temacie prawa do aborcji. Nie.

TUTAJ, kino wg Marii Janion. 

Spróbujmy się trochę uwznioślić.

niedziela, sierpnia 23, 2020

Maria Janion

Pomyślałam o niej wczoraj.
Pomyślałam, gdy przyszło mi do głowy, aby tu wspomnieć o wczorajszej śmierci Hennelowej.
No i masz.
:I

Janion w swoim warszawskim mieszkaniu, rok 1978

wtorek, grudnia 24, 2019

Takie tam bum ...

Politycy dwoją się i troją składając nam w mediach życzenia, podobnie jak
fałszywi ludzie z domową kiłą piszą o spokoju i o tym jak "obchodzą".
A wiecie, że na początku XX wieku karpia powszechnie jedli głównie Żydzi,
a na stoły wigilijne jako klasykę wprowadziła go Polska Ludowa?
Takie coś (z Newsweeka wiem).
Smacznego.

Poza tym, wszystkiego najlepszego, Pani Profesor.

Georges de la Tour, "Nativity", 1644 (francuski barok, chiaroscuro).



[wiadomo ... sztuczne fiołki]