Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kontratenor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kontratenor. Pokaż wszystkie posty

niedziela, stycznia 15, 2023

Keep swimming

Postanowienia noworoczne są, ale nie powiem (po co ludzi jeszcze bardziej frustrować; mogę napisać, że gdzieś w trakcie roku przeczytam książkę Harry'ego "Spare", po angielsku, bo potrafię, ale nie teraz, mój borze szumiący, jestem przywalona rzeczami do czytania). Rok na dobre się nie rozbujał, a ja już z tyłami, wszystko dużo na wczoraj, nie-teksty zieją dziurami po stronach, które miałam napisać, ale nie napisałam. Niemniej ludziska, Happy New Year! Co uważacie? Czy to jest ten rok w którym skończy się władza Breżniewa & Piss i sprzątanie się zacznie tej stajni Augiasza, czy też suweren jeszcze zechce nanieść trochę gnoju, żeby było więcej do sprzątania na później? (might be either way). Wojna w Ukrainie jest straszna. Fiutin do piachu! A nam trzeba płynąć, bo tylko żywi możemy coś zmienić. 

***

Na dobry początek roku
trochę baroku:

Freivogel & Voices of Music playing Vivaldi's L'inverno (data kompozycji 1723; nagranie z roku 2015-18)

Nathalie Stutzmann & Philippe Jaroussky singing Händel's duet Son nata a lagrimar from Giulio Cesare 
(kompozycja z roku 1724; nagranie z roku 2014).

Bremer Barockorchester playing Telemann's Sonata in D major, TWV 44:1 (nagranie z roku 2021).

czwartek, czerwca 11, 2020

Ja ruski

Trzeci dzień pada, tymczasem ja pół czwartku zafascynowana słucham tych dźwięków poniżej.
Philippe Jaroussky, kontratenor.
Głos anielski.

"Ombra mai fu" z opery "Kserkses" G.F. Händla (1738).

"Lascia ch'io pianga" z opery "Rinaldo" G.F. Händla (1711).