Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z Karolkiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż z Karolkiem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, października 01, 2019

In a cup of ...




czarnej, mocnej herbaty.
Miejsce: Zajazd tatarski "Na końcu świata", Kruszyniany 32, 16-120 Krynki, podlaskie.
Czas: 13 września, piątek wieczorem ...

***
Wiatr hula nam po wyspie od wczoraj jak szalony. Deszcz siecze, Ryszard po nocce przespanej w naszych nogach, spożyciu wczesnego śniadania i krótkim spacerze po dzielni, zgłosił się do spania na tapczanie. Wrzesień kończył się następująco:


Dzień dobry w październiku.

czwartek, września 19, 2019

In a cup of ...




czarnej herbaty.
Miejsce: Zagroda Guciów, Guciów 19, 22-470 Guciów, lubelskie.
Czas: 10 września, wtorek, jemy śniadanie przed włóczęgą ...

... w tle jogurt malinowy i Karolek wystawiający łepek z plecaka.

***
Tak było, nadal wspominam poślubny czas, kolejna odsłona będzie zapodana z innego miejsca. Teraz siedzę w domu na Dolnym Śląsku, za oknem czuć jesień, a ja wcinam kanapkę z ogórkiem małosolnym z Lidla i pakuję walizki. Po południu wracamy do Irlandii i kota Ryszarda. Szykuje się post z podróży poślubnej, w głowie jest plan tekstu o "cudownych" mumiach, a na Galaktycznej już wisi tekst o samym ślubie, nic długiego, takie "specyfikacje". Jutro czas wracać do pracy, jak zwykle strasznie mało zrobiłam czy załatwiłam. Uczę się spać z obrączką 😀

niedziela, czerwca 09, 2019

Mysz pod miotłą

I co tak cicho siedzisz? siebie się zapytałam o poranku.
Zasadniczo bez powodu, i nie bój nic, jutro będzie kolejna filiżanka przedstawiona.
Z Kraciastym jeszcze nie zaplanowaliśmy daty ślubu,
a już jeździmy palcem po mapie i planujemy podróż poślubną.
Zapisuję i nazywam regiony ... Roztocze — Szumy, Krasnobród. Ruś Czerwona - Łańcut, Przeworsk, Sieniawa, Leżajsk, Zamość, Chełm. Małopolska — Lublin. Podlasie — Drohiczyn, Siemiatycze, Hajnówka, Białowieża, Białystok, Tykocin, Augustów. Suwalszczyzna — Suwałki ... zatrzymuję się. Czy Białowieża to nie czasem Polesie?
A Suwałki ... to chyba już Litwa.
Podróż na Wschód. Dokładnie kiedy, nie wiadomo.
Za to blogi czytam codziennie ... nawiązując do listy, którą czynimy,
mieszkacie może w pobliżu i
  •      znacie miejsce koniecznie-do-zobaczenia w podróży na Wschód?
  •      mielibyście ochotę w nieokreślonej przyszłości na spotkanie z Kraciastym i Świechną?
Wszystkiego zrealizować się nie da, ale wskazówki mile widziane.
W tych podróżach palcem po mapie towarzyszy nam szczęście,
wczoraj też, gdy leżeliśmy z nosami przytulonymi zanim jeszcze zaszło słońce.
Dzisiaj niedziela dla naszej rodziny 💑 + 😸, najpierw tylko ja do pracy i z powrotem.
Dajcie znać, macham zachęcająco 🙋

poniedziałek, września 10, 2018

In a cup of ...


zielonej herbaty.
Miejsce: Polskie Smaki, Piłsudskiego 74, Wrocław.
Czas: piątek, po południu.

Po cmentarnym spacerze, herbata i na deser cukierek z nietoperzem.
Zaczyna się sezon samych przyjemności i pewnie żal mi będzie wyjeżdżać, gdy pogoda jest taka dogodna, słoneczno-dyniowa. Kocham jesień, mam wtedy urodziny, mogę się opatulać w kocyki bez zwracania na siebie uwagi. Sezon halloweenowy jest the best.


kawy (drip z czegoś południowoamerykańskiego)
Miejsce: Kawiarnia CIŻ Cafe, Pawła Włodkowica 9, Wrocław.
Czas: piątek, po południu.

Jeszcze jedno wspomnienia z miejsca o którym już pisałam. Do kawy miodownik, ale dość nietypowy, nie spodziewałam się takiego smaku i konsystencji. W plecaku Karolek, który od przyjazdu tutaj zwiedza ze mną świat i pilnuje, żebym nie pogubiła dokumentów. 
Szana Towa! 😘

Dzisiaj za chwilę wpadnę do starej pracy, potem spotkanie z koleżankami na obiedzie. 
Tylko założę kapelusz.

piątek, sierpnia 31, 2018

In a cup of ...


americano.
Location: illy at Alcock and Brown, Terminal 1, Dublin Airport.
Time: 3:43 pm. yesterday.

It wasn't a lonely journey this time. Karol the Donkey was watching over me and I felt safe.


green tea.
Location: Soho Coffee Co. at Terminal 1, Dublin Airport. 
Time: 5:53 pm yesterday.

With him everything was easier. 
He supervised the use of all the documents and made sure I did not loose my passport 😉

I widzisz, zajrzałam na moment do Anny, żeby jej powiedzieć, że dom stoi pusty przez jakiś czas. Ona za to podwiozła mnie do miasta i uzbroiła w dwa aktualne numery Woman's Way. Takich mamy sąsiadów. Na przywitanie nad ranem dziabnął mnie komar 😃
Dzień dobry.