Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

piątek, września 06, 2024

Janion melancholijna i filiżanki

Jako, że dopadła mnie melancholia powakacyjna bez wakacji (byliśmy gdzieś indziej raptem pięć dni w porywach, liście pod stopami tak szeleściły, że jesień, panie bratku, jak w mordę strzelił), polecam stary wywiad Katarzyny Bielas z prof. Marią Janion odkurzony drzewiej z okazji 25-lecia urodzin Wysokich Obcasów, "Odrzucam religię jako pocieszenie. Zostaje trwanie. Tylko to i nic więcej"

Wydaje mi się, że nigdy jeszcze nie byliśmy pod tak silnym naciskiem kultury masowej, która przedstawia taki obraz życia, jakbyśmy tego życia w ogóle nie tracili. Stwarzanie obrazu życia bez utraty to jej podstawowe oszustwo.

Oraz filiżanki warszawskie jeszcze Wam pokażę:

zielona herbata
płowy Ursynów
29/08/24
trochę wody dla ochłody
Cukiernia Sowa, Kazury 1
29/08/24
kawa bardzo zacna
Filtry, Niemcewicza 3
30/08/24
kawa i herbata jeszcze zacniejsze
Androny, Wąwolnicka 1a
30/08/24
herbata grillowana
zielone podWarszawie
31/08/24

poniedziałek, sierpnia 07, 2023

Zawszone panny

Byliśmy niedawno z rodziną na kolacji, w nadmorskiej knajpie. A ponieważ uważam się za osobę, która powinna wiedzieć, co się dzieje u młodych, to zapytałam kelnera, młodego chłopaka, na kogo będzie głosował i... usłyszałam, że na Konfederację. Przeżyłam swoje 96 lat i widzę, że czarny, brunatny kolor wraca. Powiedziałam do tego młodego człowieka: panie, ja mam 96 lat, ja już przez to przechodziłam. A on na to: ale będą niższe podatki. I straszno, i śmieszno, prawda? Żeby się z tego można było wyśmiać, ale nie bardzo wychodzi. Takie staruszki, jak ja mogą mówić, krzyczeć, tylko co z tego. Boję się tych młodych, brunatnych. Mamy talent do niszczenia, do samozagłady. No, może nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie. Jak pani myśli? Widzę, że woli pani nie odpowiadać.
— Anna Przedpełska-Trzeciakowska, tłumaczka, sanitariuszka w powstaniu warszawskim (tutaj reszta wywiadu; o "tańczącej gromadzie prowadzonej przez tłustego mnicha" też jest).

Moja przyjaciółka była 1 sierpnia w Warszawie. Ma feblik na jego punkcie, zdecydowanie kręci ją "romantyczna" atmosfera wydarzenia. Miałam więc okazję zauważyć, że młodzież nadal tego dnia przebiera się za powstańców i można sobie z nimi zrobić zdjęcie. Przedpełska-Trzeciakowska pamięta to inaczej: zawszone panny, wystawianie otwartych ran dla much (pożyteczne stworzenia, okazuje się) i dół do wyrzucania kup powstańców. Ranni podobno nie prosili o buziaki, zupełnie inaczej niż w piosenkach.

środa, września 14, 2022

Cipka była pierwsza

Najsampierw trzeba sobie zadać pytanie, czy cipka obraża? Penis to wiadomo, od czasów starożytnych miał różnorakie konotacje, jedna z nich kazała się bliźnim grzecznie acz stanowczo odpi**dolić. Uważam, że przez to dobre penisy są zupełnie niepotrzebnie napiętnowane i krzywdzone. Czy pokazanie cipki ma podobne znaczenie i tylko to jedno?

Sheela na gig, XII-wieczna rzeźba na kościele w Kilpeck, Herefordshire, Anglia.





W warszawskim Teatrze Dramatycznym zmienił się dyrektor, od 1 września jest nim reżyserka teatralna, Monika Strzępka. W wigilię tego faktu zainaugurowano jej dyrektorowanie wydarzeniem nazwanym Sabatem Dobrego Początku. Podczas przedstawienia, które za przekazem mediów wyobrażam sobie jako pochód bachantek, we foyer teatru postawiono cipkową instalacje rozmiarów słusznych autorstwa Iwony Demko, rzeźbiarki z Sanoka. Przy okazji pochodu i niesienia owego dzieła, nie dało sie pominąć wrażenia, że kształt przedstawionej wulwy jako i żywo może się kojarzyć z kształem rzeźb Matki Boskiej. Trzeba przyznać, że zrobienie z tego imby i rozpropagowanie teatru jest w Polsce łatwe, pozostawiam każdemu decyzję, czy gustowne. Oczywiście, kto się oburzył? Różne OdRzeczy, Prawnicy Talibanu i brunatni chłopcy z Konfederacji. Bez nich długo bym się o tym nie dowiedziała, bo do stolycy mam daleko i w tamtejszych teatrach nie bywam. 

Mam w związku z tym kilka wątpliwości, oprócz kwestii gustu (nie lubię tandety), zastanawiam się czy to jest emenacja radykalnego feminizmu, jak chcieliby to wydarzenie widzieć krytycy. Wg mnie nie, bo jeśli łączyć happening z czarnymi marszami w obronie wolności i praw kobiet, marsze parasolkowe nie mają wiele wspólnego z radykalnym feminizmem (prawa kobiet nie są radykalne, są zupełnie zwykłe), podobnie nie jest żadną radykalnością twierdzenie, że kobiety mają narządy rozrodcze. W temacie skojarzeń religijnych, poza takimi zwrotami jak "sabat" czy "pochód bachantek", niektóre przedstawienia Matki Boskiej w ikonografii przypominają cipkę, a nie odwrotnie. Jakby nie kombinować i tematu nie odwracać, cipka  i jej kształt cipkowy były pierwsze. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że prowokacja była zamierzona i bez większego wysiłku spełniła swoją funkcję. Czy to jednak obraża mnie jako kobietę (bo sabat, bo bachantki, bo sprowadzenie kobiety do sfery seksualnej)? Szczególnie to ostatnie w ustach polskiej prawicy brzmi żałośnie. Kobieta wg radykałów jest sprowadzona do roli biologicznej — ponieważ rodzi, ma "specjalne" miejsce w boskim planie. Musi potakiwać, usługiwać, słuchać, bo przecież cipka determinuje u kobiety wszystko: emocje, rozwój mózgu, role społeczne. Nie ważne, że biologia wpływa na rozwój człowieka w sposób skomplikowany i trudny do rozgryzienia, dla radykałów życie jest proste jak konstrukcja cepa, cipka = wiadomo, co się z tym wiąże. I tacy ludzie twierdzą, że pokazanie wulwy, z której WSZYSCY wyszliśmy, seksualizuje kobiety oraz je obraża. 

Pytanie dodatkowe: czy zetknęliście się we wspomnianym uniwersum radykałów z problemem seksualizacji mężczyzn, który spędzałby panom sen z powiek?

niedziela, listopada 22, 2020

Głos z Polski

Eliza Michalik o stanie Polski na ten tydzień.

środa, września 23, 2020

Do następnego razu

Gdy ostatnio widziałam Muzeum Narodowe w Warszawie (w środku),
dziedziniec był przykryty śniegiem

W swojej naiwności liczę na to, że moczu i ekskrementów zostawianych przez obecną władzę w celu zaznaczeniu terenu, nie będzie kiedyś czuć/widać aż tak bardzo.

sobota, lipca 25, 2020

Przestańcie nas wkur****

Wczoraj miały miejsce protesty organizacji kobiecych w związku z planami nie-rządu dotyczącymi wypowiedzenia konwencji stambulskiej. W Warszawie protest był zorganizowany przed siedzibą Ordo Szuris, we właściwym miejscu, bo to ta skrajnie prawicowa, zideologizowana do cna organizacja ryła i ryje pod postępem obyczajowym w Polsce. Wspomniane posunięcie nie-rządu jest naturalną konsekwencją wyboru Dudy na prezydenta. W kraju z nowoczesną Konstytucją, gdzie jest teoretyczny rozdział Kościoła od państwa, minister rodziny (tak przemianowano ministerstwo w 2015 wg najlepszych standardów obłudy — bijesz, pamiętaj mówić, że to miłość) ogłosiła przygotowania do wypowiedzenia konwencji stambulskiej w ... TV Trwam. W planach, Długopis podpisze?

W polskiej blogosferze wiele kobiet chwali się tym, że są robotne, ani minuty nie usiedzą. Oraz, że nie interesują się polityką.

sobota, stycznia 12, 2019

In a cup of ...


americano.
Miejsce: Pizza Eataliano, Aleja KEN 60, 02-777 Warszawa, Polska
Czas: ostatni czwartek, wczesnym popołudniem.

Dwa razy tego dnia odwiedziliśmy to miejsce, przed kinem i po kinie. Za pierwszym razem w celach obiadowych, za drugim w celu towarzyskim — poznałam trzech kumpli Kraciastego z dawnych czasów, a kumple poznali mnie 😋😋. Pomiędzy poszliśmy na seans (pizzeria jest obok ursynowskiego multikina), o filmie "Zabawa Zabawa" jeszcze napiszę na Galaktycznej, na razie wróciliśmy do domu wczoraj wieczorem i miałam siłę jedynie na wklejenie paru fotografii z pobytu. Weekend rozpościera się przede mną, więc w szlafroku planuję nadrabianie rzeczywistości oraz czytam o wybuchu na Rue de Trévise i Saint-Cécile. Kocham miasto, którego nigdy nie widziałam.
Dzień dobry, co tam macie?

niedziela, października 21, 2018

Wybory

A po wyborach:
To dowodzi, jak szalenie trudnym gruntem jest dla PiS Warszawa - i jak w wielkich miastach trudno o racjonalne głosowanie.
— fronda.pl

Seriously? Reakcja to cytat z mojej FB znajomej. To ja dodam od siebie muahahaha? Po tych wyborach jednak jest iskierka nadziei na zwrot w postawach obywatelskich. Oczywiście fakt bycia w opozycji do narodowosocjalistycznego PiS-u nie czyni jeszcze z nikogo dobrego polityka. Ale odmawiam jego poszukiwań w grupie, która rozdaje miski z ryżem w zamian za poparcie.