sobota, lutego 28, 2026
środa, sierpnia 13, 2025
środa, stycznia 15, 2025
Morze, 12:31
Gdy tak sobie szliśmy z moim Kochanym przed siebie, natknęliśmy się na wiele wyrzuconych przez fale szczątków. Było wśród nich całe mnóstwo muszli i pancerzyków, szkielet sporej ryby, oraz coś czego nie widziałam nigdy wcześniej. Kilkucentymetrowy, owalny kształt, z futerkiem/igłami mieniącymi się zielenią i błękitem. Mysz morska! Afrodita aculeata:
Fale musiały nieść tę akurat mysz już jakiś czas. Dopiero po powrocie do domu doczytałam, że jest to drapieżny wieloszczet bytujący tuż pod strefą przybrzeżną (lubi piaszczyste dna w których się zakopuje, żeby sobie tam spędzać czas swojego życia, dokazując i jedząc przysmaczki). Jeśli pojawia się na plaży, zazwyczaj nie było to w jego planach. Zapewne i w tym przypadku za niechcianą wędrówkę martwej myszy odpowiada zimowy sztorm. Takie oto środowe odkrycie.
wtorek, czerwca 25, 2024
Wszystko przemija, zło również
Kilka dni temu wróciłam z gór. Nie straciliśmy w tym czasie kontaktu z realiami świata, ale wróciłam odrodzona.
Ten krótki filmik został zrobiony w minioną środę w intrygującym miejscu, schronisku PTTK, nomen omen, „Odrodzenie". Jak to w regionie noszącym nadal ślady po Wielkiej Migracji, jego historia nie jest prosta. Budynek będzie niedługo obchodził stulecie istnienia, powstał w czasach Republiki Weimarskiej, za kanclerza Gustawa Stresemanna — nosił wówczas nazwę „Rübezahl” i był schroniskiem dla młodzieży, kilka lat później przejętym przez Hitlerjugend. W czasie drugiej wojny światowej odpoczywali tutaj niemieccy oficerowie. W marcu roku 1990 na tarasie widokowym "Odrodzenia" pozowali dziennikarzom Wałęsa i Havel, ówcześni prezydenci (w tamtym czasie nad Polską nadal roztaczał się smród spalenizny po ZSRR, a granica pomiędzy naszymi krajami była niemetaforyczna, stali na niej uzbrojeni żołnierze, spotkanie to było więc wielce symboliczne).
W mijającym tygodniu przez trzy dni wędrowaliśmy grzbietami i dolinami, przekraczając granicę nie niepokojeni przez nikogo. Rozdawaliśmy "dzień dobry" i "ahoj" nie głowiąc się zanadto, czy nasze stopy są właśnie na Dolnym Śląsku, czy u naszych południowych sąsiadów (zamiast wypatrywać uzbrojonych facetów pilnujących linii na mapie, uważaliśmy raczej, żeby sobie nie skręcić stopy). Polska przystąpiła do Układu z Schengen w 2007 roku, wychodzi więc na to, że zaraz osiągnie pełnoletność całe pokolenie, które nie pamięta innego kraju, otoczonego kordonem zasieków z każdej strony. Pewnie wydaje się tym młodym ludziom, że przynależność do cywilizacji zachodniej jest czymś oczywistym, a czasy, gdy Kraj Rad przytulał nas szczelnie do własnego piekła to być może ciekawa, ale mało wiarygodna opowieść. Tymczasem, nic nie jest dane na zawsze — w czasie wojny za naszą wschodnią granicą recepcja tej prawdy na szczęście nieco wzrasta. Na szczęście, bo po pierwsze musimy sobie zdawać sprawę, że aby była szansa na podtrzymanie odpowiadającego nam stanu, potrzebujemy aktywnie dokonywać określonych wyborów. Po drugie, jest z tym związana nadzieja — każdy tyran upadnie (przeminął Hitler, przeminie i Fiutin).
Robić swoje i mieć nadzieję.
czwartek, listopada 11, 2021
11 listopada
niedziela, lipca 18, 2021
In cup of ... / Słoneczny patrol
flat white.
Location: kawa we wsi, Co. Louth.
Time: yesterday morning, after breakfast.
Przygrzało nam. Wczoraj kawa z widokiem na morze i słoneczny patrol (brodzenie bosymi stopami w ciepłej wodzie, gadanie, wrzucanie żyjątek tam skąd przyszły). Dzisiaj znaleźliśmy np. coś takiego:
Echinocardium cordatum, ziemniak morski, popularny tutaj rodzaj morskiego jeża, którego częściej spotykam w czasie moich spacerów w wersji pośmiertnej, jako pustą, bielejącą na piasku skorupę po mewim lunchu. Dzieje się tak pewnie dlatego, że żywy ziemniak morski zakopuje się w piasku i pilnuje swoich spraw.
czwartek, lipca 08, 2021
In a cup of ... i szczypta kontrowersyi
green tea.
Location: Fitzpatrick's Bar, Rivervale, Doolin, Co. Clare.
Time: yesterday around 1 pm.
poniedziałek, marca 15, 2021
Morze, 12:42
Niesamowitym jest, że każdy atom naszego ciała pochodzi z gwiazdy, która eksplodowała. Atomy w naszej lewej ręce prawdopodobnie pochodzą z innej gwiazdy niż te w prawej. To najbardziej poetycka rzecz w fizyce: wszyscy jesteśmy gwiezdnym pyłem. Nie było by nas, jeśli gwiazdy by nie eksplodowały, ponieważ pierwiastki – węgiel, azot, tlen, żelazo, wszystko, co jest istotne dla ewolucji – nie zostało stworzone u zarania czasu. Powstały one w nuklearnych paleniskach gwiazd, które były na tyle uprzejme by eksplodować, żeby te pierwiastki mogły się znaleźć w naszych ciałach. Dlatego zapomnij o Jezusie. Gwiazda umarła byś mógł być tu dzisiaj.
— Lawrence M. Krauss, "Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic".
poniedziałek, listopada 09, 2020
Optymistycznie
Chcę widzieć pozytywy w tym, co się ostatnio dzieje. Bo przecież:
- polska ulica przemówiła udzielając feedbacku władzy;
- w Stanach Zjednoczonych pozbyto się Pomarańczowego, let's hope lame duck zleci szybko;
- Pfizer i BioNTech poinformowali, że mają skuteczną w 90% szczepionkę na covid-19.
A my idziemy w ten czas jesienny na plażę, na którą pada deszcz. Po spacerze grzejemy się w domu i robimy sobie ciepłe napoje. Wieczorem w kuchni pachnie rosołem, w innym garnku odpoczywają dwa ziemniaki w mundurkach w towarzystwie dwóch marchwi czekające na sałatkę jarzynową. Kraciasty zmywając naczynia śpiewa o marszałku Koniewie. Po późnym obiedzie (na dworze zmrok) planujemy oglądać stare filmy (dzisiaj "Zmory" Marczewskiego).
czwartek, października 22, 2020
Krab pustelnik
niedziela, września 27, 2020
wtorek, sierpnia 11, 2020
sobota, kwietnia 25, 2020
piątek, kwietnia 17, 2020
Radio "Nowy Świat"?
***
Morze, 13:54.
poniedziałek, kwietnia 06, 2020
Morze, 13:25
***
Teoretycznie stan zawieszenia ma trwać do Wielkanocy, choć ... jest tu kto, kto w to wierzy? Dlatego spacerujemy, gdy i gdzie możemy. Z powodów oczywistych na razie nie przemieszczamy się dalej, Galaktyczna lekko zamarła. Woland tymczasem obchodzi urodziny TUTAJ. A gdy nie obchodzi, czyta Biblię.
piątek, kwietnia 03, 2020
Morze, 13:22 i szkoła z TVP
***
Szczepan Twardoch wypuścił na facebooku odezwę do tych, którzy mają bekę z nauczycielek występujących w programach edukacyjnych firmowanych przez TVP - aby, jeśli obywatele w tych trudnych czasach odczuwają potrzebę hejtowania, skupili się na kimś medialnym zamiast na biednych nauczycielach. Nie znam skali opisanego zjawiska, ale obejrzałam TO (TVP skarży się YT i zdejmuje takie perełki, ale co zobaczyłam, to się już nie odzobaczy). I czy ja mogę coś powiedzieć? Czy moje uwagi bedą hejtem? Bo mam takie:
1) Jak koszmarny jest stan kompetencji tych wszystkich redachtorów, którzy stoją nad gońcami, pionkami od spraw detalicznej reklamy i korektorami, że produkując od lat (?) programy telewizyjne nie umieją wychwycić i zablokować emisji kupy na antenie!
***
A skoro się rozpisałam, to z innej beczki: Choć w Polsce prosty obywatel ma obowiązek wychodzić z domu pojedynczo, jest zakaz korzystania z parków i zamknięte są np. galerie sztuki i teatry, zakaz zgromadzeń nie dotyczy kościoła, gdzie może być 5 osób (bez nakazu zapewnienia przez kościół środków bezpieczeństwa, który to nakaz obowiązuje inne zakłady pracy), a zakaz przemieszczania się nie dotyczy myśliwych. Jak w "Pokocie", pleban i spaślak ze strzelbą rządzą. Czy ktoś za mojego życia przytnie przy dupie łeb tej hydrze?
niedziela, marca 29, 2020
Morze, 15:19
I tak przemknęło mi, że to mo
ale nie, to ten drugi,
Krzysztof.




