Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, kwietnia 07, 2020

Białoszewski, Ballada o zejściu do sklepu

Najpierw zeszedłem na ulicę
schodami, 
ach, wyobraźcie sobie, 
schodami. 

Potem znajomi nieznajomych 
mnie mijali, a ja ich. 
Żałujcie, 
żeście nie widzieli, 
jak ludzie chodzą, 
żałujcie! 

Wstąpiłem do zupełnego sklepu; 
paliły się lampy ze szkła, 
widziałem kogoś – kto usiadł, 
i co słyszałem?… co słyszałem? 
szum toreb i ludzkie mówienie. 

No naprawdę 
      naprawdę 
wróciłem. 

— z tomu "Obroty rzeczy", 1956.

Może jest to sympatia przedwczesna i pochopna, ale obserwując Borisa Johnsona na twiterze przez kilka ostatnich dni, doszłam do wniosku, że do tego patafiana Trumpa sporo mu jednak brakuje. Mam nadzieję, że się chłop wygrzebie. Zerknijcie tej nocy na księżyc. Jest piękny.

piątek, lipca 27, 2018

Blood Moon

Obejrzę jutro na yt, bo u nas chmury wpadają do morza.
Hati pędzi za Mani, bębnijcie w bębny lub co tam macie pod ręką, żeby odpędzić wilka.