Ile można filiżanek? Dużo.
Ile spotkań z ludźmi? :)
Dobre jest życie? Dobre.




















Sierpień. W Irlandii właśnie kończy się lato, zebrało się mi na wspominki, to może jeszcze trochę filiżankowego lipca, bo filiżanek dawno tu nie było. Włala:














Jako, że dopadła mnie melancholia powakacyjna bez wakacji (byliśmy gdzieś indziej raptem pięć dni w porywach, liście pod stopami tak szeleściły, że jesień, panie bratku, jak w mordę strzelił), polecam stary wywiad Katarzyny Bielas z prof. Marią Janion odkurzony drzewiej z okazji 25-lecia urodzin Wysokich Obcasów, "Odrzucam religię jako pocieszenie. Zostaje trwanie. Tylko to i nic więcej".
Wydaje mi się, że nigdy jeszcze nie byliśmy pod tak silnym naciskiem kultury masowej, która przedstawia taki obraz życia, jakbyśmy tego życia w ogóle nie tracili. Stwarzanie obrazu życia bez utraty to jej podstawowe oszustwo.
Oraz filiżanki warszawskie jeszcze Wam pokażę:
zielona herbata