Sunday, August 12, 2018

Wiktor Woroszylski, Państwo faszystowskie.

Niedługo po wojnie 1914-1918 w Europie powstały pierwsze 
państwa faszystowskie W tych państwach 
słońce wschodziło i zachodziło o normalnej porze opromieniając 
dachy domostw i wzgórz zieloną spadzistość W oborach 
łagodnie ryczało bydło Matki o świcie 
budziły dzieci całując je w czoło Ojcowie wracając z pracy 
ze znużeniem radosnym w kościach wdychali 
dym domowego ogniska zaś po obiedzie 
zasypiali w fotelu bądź też 
majsterkowali wytrwale bądź też muzykowali z zapałem 
Dzieci bawiły się w klipę w klasy i w chowanego Małym 
dziewczynkom rosły piersi i dziewczynki z dnia na dzień 
zamieniały się w duże dziewczyny wypełnione szeptem 
szmerem jak drzewa w lesie chichotem nagłym na którego 
dźwięk chłopcom zasychało w gardle W letnie wieczory 
na firankach podświetlonych od wewnątrz schodziły się cienie 
rozchodziły i znów schodziły miłośnie Zaś zimą kochankowie 
łowili ustami parę z ust w ośnieżonych ogrodach 
I jeszcze 
można wspomnieć o kotach wyginających się w kabłąk o wróblach 
wzlatujących nad jezdnią o staruszkach na przyzbie o kwiatach 
ciętych i doniczkowych o pielęgniarkach 
podających chorym termometr o ludziach z miotłą 
zamiatających ulice O drewnie 
rozsychającym się bruździe w polu wilgotnym wietrze 
w zaroślach I jeszcze można 
wiele wymienić zjawisk świadczących że 

Albowiem nie było znaków na niebie komet żałobnych 
wody w krew zamienionej krzaków płonących albowiem 
życie biegło zwyczajnie więc naprawdę w państwach tych 
wielu było 
ludzi zwyczajnych i ludzi dobrych i takich którzy 
nie wiedzieli o niczym i którym 
nie przychodziło na myśl i którzy 
nie czuli się współwinowajcami i którzy 
nie mieli z tym nic wspólnego i którzy nawet 
nie czytali gazet lub też czytali niedbale zajęci 
myślami o tym że trzeba naprawić 
przeciekający dach oddać 
buty do szewca oświadczyć się wypić 
kufel piwa wymieszać farby zapalić świeczkę i którzy 
naprawdę nie dostrzegali strachu w oczach sąsiada nie 
słyszeli drżenia w głosie pytającego o drogę nie 
dostrzegali różnicy nie słyszeli 
głosu w sobie albo skoro 
domyślali się czegoś nie mogli nic zrobić i pocieszali się
mówiąc My przynajmniej 
nie robimy nic złego żyjemy jak żyliśmy zawsze Co było prawdą 

A jednak były to 
państwa faszystowskie

W nawiązaniu do tematu podspodniego tak mi się przeczytało.
Z tomu "Zagłada gatunków", 1970.

Czwarta nad ranem.

Przewracam się z boku na bok, lepiej wstać i poczytać.

Czytam więc, że faszysta nie będzie jednak startował na prezydenta Wrocławia. Sam mówi, że jeszcze nie. I to uświadamia, że szczury siedzą w kanałach i czekają, cały czas. W tym miejscu chciałam przeprosić szczury za to uwłaczające porównanie, chodziło mi raczej o szukanie figury retorycznej. Biedna ta Ziemia.

Zaskakuje mnie jeszcze inna informacja.
VS Naipaul - wiadomość pojawiła się po północy, zmarł wczoraj w Londynie.
Naipaul to nie Remigiusz Mróz, nie załata szybką fabułą jałowości wieczorów, bezwładność życia, więc domyślam się, że częściej niż czasem who's Naipaul?
Nobel 2001, Vidiadhar Surajprasad, urodzony w Trynidadzie, postkolonializm, moja mgr z angielskiego,
choć o tym ostatnim pewnie nie wiedział (uśmiecham się na smutno).
Dobranoc, panie Naipaul.

Friday, August 10, 2018

I rok.

Gdzieś o tej porze rok temu pierwszy raz przyleciałam do IE.

Skończyłam dzisiaj pracę o 20.30 i
dostałam bukiet, większy nawet niż wtedy na powitanie.
Kraciasty obok stuka w klawisze i zaciera ręce, coś tworzy.
Odświeżona, najedzona, zadowolona :)

Thursday, August 9, 2018

In a cup of ...


americano.
Location: coffee bar at Ardgillan Castle, Strifeland, Balbriggan, Co. Dublin.
Time: yesterday afternoon.

Spider webs in the window? C'mon people, they have existed since the Early Cretaceous, at least. 

Zresztą perfekcyjna pani domu rezydencji nie czyni, nieprawdaż. Super spacer w fajnym miejscu, potem kawa. Perfect day jak u Lou Reeda.

Breslau.

Ten moment, gdy wstaję, popijam wodę z cytryną i czytam,
że rasista, antysemita, szowinista i katolicki fundamentalista
rozważa kandydowanie na prezydenta mojego Wrocławia.

Rozważa.
Z propozycją wystąpił jeden z przywódców kiboli Śląska Wrocław.
Zaczyna mnie mdlić, gdy słyszę o futbolu.

Wednesday, August 8, 2018

In a cup of ...


green tea.
Location: at friends' house, Dundalk, Co. Louth.
Time: Monday, my day off.

Dinner, then we watched "Miasto44". It's nice to have friends we can pop by to for a visit between various idle activities.

Chmurzy się, zaraz założę ineksprymable i jedziemy oglądać cudzy park.
W Polsce właśnie pożegnano na cmentarzu Korę.

Monday, August 6, 2018

Rozmyślania podczas oglądania pornografii.

Tak mam, że nie zapamiętuję tego, co z perspektywy czasu chciałabym zapamiętać (pewnie dlatego zapisuję, bo inaczej w cholerę bym się w tym moim życiu nie rozeznała).

Na przykład siedzę sobie w suszarni we Wrocławiu, Rynek 46, piętro przy oknie (czyli dla wrocławiaków jasne jest, że  to musiało być zanim zamknęli Kobo), a dwa metry ode mnie siedzi aktor od "Pograbka" i "Pogrzebu kartofla" (albo mylę go z kimś innym) i sprzedaje z panem-kimś-ważnym takie smuty, że aż mi suszi nie smakuje i jestem zażenowana, że wysłannicy X muzy tak nisko przy podłodze. Gdy napomykają coś o kobietach w końcu nawiązuję kontakt wzrokowy "ale nie wszystkie kobiety są takie ..." mówi pan-ktoś-ważny patrząc na mnie, "gdzieżbym śmiała podsłuchiwać" ... no kurcze, ludzie, nawijacie mi do ucha jak te przekupy spod Świebodzkiego od pół godziny, ... kim był ten pan-ktoś-ważny? Ba, teraz bym chciała wiedzieć, gdyż pornografia inspiracją mą.

Albo byłam na spotkaniu z reżyserem, jeszcze w czasach gdy do Radia Wrocław się chodziło na zajęcia ze zblazowanym dupkiem (podobno sławny, zamiast prób mikrofonowych gość godzinę gadał o sobie, nazwisko jakie, zabij mnie, nie wiem), i od lat zastanawiam się, który reżyser to był. Tylko scenę z jego filmu zapamiętałam. No ok ... po seansie domowym stoję sobie wczoraj, a w zasadzie dzisiaj pod prysznicem (bo to był kwadrans do pierwszej), słyszę sąsiadów imprezujących za oknem (skończyli o piątej) i mi się przypomniało, że w tym filmie oprócz Fronczewskiego mógł grać prof. Bardini. Jestem bliska rozwiązania zagadki, która mnie męczy od kilku lat. A to wszystko dzięki pornografii. Polecam. Dobry film.

Dzień dobry, wolny dniu :)

Sunday, August 5, 2018

Niedziela dla rodziny.

Skończyłam pracę po 19-tej.
Jedziemy z Kraciastym do domku, ja ze zdjętym prawym butem, Kraciasty w czerwonych spodniach,
po drodze widzimy w jednym z ogródków pana na wózku, w typowej irlandzkiej czapce,
który ma na kolanach rozłożoną grubą książkę i wydaje się zatopiony we własnych myślach.

- Ciekawe, co czyta.
- Faktycznie ... ciekawe, potwierdza Kraciasty.

Taka obserwacja bez puenty, poza tym, że bardzo mi się spodobał ten obrazek :)
..........................................................................

Z wolandowych retrospekcji polecam najnowszy tekst: "Czy można umrzeć za ojczyznę, a jeśli tak, to czy warto?".

Friday, August 3, 2018

Martens industrial i powstanie wrocławskie.

Czarne
Skórzane
Antypoślizgowe
Z metalowymi noskami
Piękne takie, że muszę pokazać, bo w życiu takiego obuwia do pracy nie posiadałam, a jak patrzę na te metalowe noski to wierzcie mi, żałuję bardzo:


Moja Luś tymczasem mi mówi, że ona więcej na powstanie warszawskie we Wrocławiu nie pójdzie,
bo tyle tam było nazioli.

A ja jak zwykle czegoś nie rozumiem ...
po co obchodzić rocznicę PRZEGRANEGO POWSTANIA w innych miastach naszego kraju?

Thursday, August 2, 2018

Pomoc dla Norberta.

Nie mamy wiele
Zajadam jajecznicę, słońce zerka przez okno
Ducha mam wesołego, a to najważniejsza rzecz

W bocznej szpalcie umieściłam link do zbiórki dla Norberta
(TUTAJ jest jego profil na FB)
Postać jest absolutnie realna i ma prawdziwe problemy
Norbertowi grozi amputacja drugiej nogi
Drugiej, bo jedną już stracił z powodu cukrzycy
Łatwiej uciąć niż coś robić, na to potrzebna kasa

W celu zbiórki jest coś o Medjugorie
Ludzie mogą wierzyć lub nie wierzyć (ja nie wierzę, to nie ma nic do rzeczy)
Niech Was to nie zniechęca, bo wiem, że panowie (Norbert i Andrzej)
spożytkują te pieniądze tak, żeby było dobrze
Jeśli nie uda się do końca leczenie, niech sobie przynajmniej pojadą gdzie chcą

Upubliczniam to, bo wiem, że im trudno
Nie mogą powstawiać zdjęć swoich dzieci, żeby się panie wzruszyły
Tak już jest w social media, że trzeba banialuki opowiadać jak to się ma dla kogo żyć
Bo sama wola życia publiczności nie wystarcza

Wspomóżcie, jeśli możecie, albo przekażcie info dalej.

Wednesday, August 1, 2018

In a cup of ...


black coffee.
Location: Stockwell Artisan Foods, No 1 Stockwell Street,  Drogheda,  Co. Louth . 
Time: yestarday afternoon.

This way we celebrated my bank account opening ... another step to being a grown-up gal in Ireland. 
Some good things concerning my professional life happened. 
And I have wool trousers with a crease.

Poza tym, czy nie cudne są te kubeczki zupełnie zwyczajnie podstawiane w kawiarni pachnącej domowym ciastem? Za oknem deszcz. Poprzednio, dwa lata pod rząd byłam z przyjaciółkami w Warszawie na obchodach wybuchu powstania warszawskiego. Ciekawa jestem, czy brunatni chłopcy, którzy mogliby podać rękę Hitlerowi, znów przemaszerują przez miasto.

Święty kucharz od Hipciego.

Święty kucharz od Hipciego 
Wszyscy święci, hej, do stołu! 
W niebie uczta: polskie flaczki 
wprost z rynsztoków 
Kilińskiego! 
Salcesonów misa pełna, 
Świeże, chrupkie 
Pachną trupkiem: 
To z Przedmurza! 
Do godów, święci, do godów, 
Przegryźcie Chrystusem 
Narodów!

Gajcy, ostatni wiersz.