Tuesday, February 12, 2019

Mamy wolne!

Czyli aktualnie u mnie niedziela.
Wykokosiłam się z łóżka nawet całkiem wcześnie, dojadłam wczorajszy obiad, przejrzałam XIX-wieczne dagerotypy i zdjęcia tomboyowej mody z lat 40-tych. Kraciasty włączył Soykę i od tego zaczęłam słuchać Czesia Mozila ...

W ostatnich dniach umarli: Clive Swift, znany społeczeństwu jako Ryszard z "Co ludzie powiedzą", ulubionego serialu mojej mamy, ale przecież także autor piosenek; i Albert Finney, znany w Polsce o wiele mniej niż na to zasługuje, który swego czasu nie przyjął od królowej ani Orderu Imperium Brytyjskiego, ani szlachectwa, uznając je za przejawy snobizmu.

Do poprzedniego tematu biedroniowego ... nie rozumiem również zarzutów o to, że Wiosna ma rozbijać głosy dla zjednoczonej opozycji. Jeśli ta opozycja ma twarz Schetyny lub modnej ostatnio Kopacz bredzącej o dinozaurach, mówię nie! Głos oddany na Biedronia jest także głosem przeciw PiS. A dlaczego nie jest to głos oddany na PO, członkowie tej partii niech sami się nad tym zadumają ... z ostatnich dni chociażby, peowska propozycja jakichś saturnaliów z okazji 40 rocznicy pierwszej pielgrzymki Wojtyły do Polski. Czytam ... nie wierzę.


Bo tak już jest, że drogo płaci
Ten, który wybrał nic nie tracić
(...)
I mówią mi,
Że Ty, że Ty chcesz więcej
I cóż, i cóż, że to co masz
Dla Ciebie jest w sam raz

33 comments:

  1. Obserwuję Biedronia i trochę w niego wątpię. Nie wiem dlaczego, ale jakoś wydaje mi się nieszczery i idzie z motyką na słońce. Zobaczy się.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też uważam, że się zobaczy. Nie wpadam w entuzjazm, natomiast zaczyna mnie bawić opozycyjna burza na temat Biedronia i próby zdyskredytowania go w oczach jego potencjalnych wyborców. Czy PO zyska na przymilaniu się do Kościoła, czy straci? To też się zobaczy. W każdym razie w tym roku są wybory do PE w których mam prawo wziąć udział i zamierzam tak uczynić.

      Delete
  2. Tak, propozycja dziewięciodniowego "superświęta" z okazji 40 rocznicy pielgrzymki Wojtyły do Polski sprawiła, że moja szczęka dalej leży na podłodze. PO zamyka się w konserwie, jej członkowie próbują udowodnić, że we włażeniu między pośladki czarnej hydry są równie dobrzy, jak PiS, ale weź tu i dorównaj pląsom obecnej władzy na urodzinach Rydzyka. Sprawa wygląda tak: Opozycja po raz kolejny sprzedaje biskupom tę część elektoratu, która nie raduje się możliwością przynależności do sekty i nie kręci jej niewolnicze oddanie pasibrzuchom. Jak długo można dawać się dymać pod hasłem "jeszcze nie czas na zmiany"?!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nadawanie mocy sprawczej pielgrzymce ... ja wszystko rozumiem, jeśli mówimy o PRLu, gdzie hurtowo, co mniej szare było wydarzeniem. W tamtych realiach seanse "Niewolnicy Isaury" wymiatały ludzi z ulic! To jest ta kategoria misterium - byle było trochę bardziej kolorowo, trochę inaczej niż na co dzień. Ale dzisiaj łączenie pielgrzymki z obchodami wolności? A co ona ma z tym wspólnego?! Musielibyśmy zacząć od pofilozofowania czym jest wolność w instytucjonalnej skamielinie jaką jest Kościół. Gdyby obchody zaproponowało PiS, wcale by mnie to nie zdziwiło, w końcu trzeba intensyfikować wysiłki, przebijać samego siebie, nieprawdaż. Ale PO?

      Delete
  3. A ja myślałam, że to pomysł PiS, to obchodzenie rocznicy pielgrzymki, żeby ukryć 4go czerwca

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, to pani senator PO. Miałoby pomieścić to Superświęto także rocznice: obrad Okrągłego Stołu, pierwszego powstania śląskiego, unii lubelskiej, wyborów czerwcowych i wejścia do NATO. Kraciasty mi z boku podpowiada, że można też dodać rocznicę wynalezienia rajstop :D ... nie wiem, nie wiem @rybenko o co się rozchodzi. Ja do niczyjej prywatnej wiary nic nie mam, a pani Sztark nawet nie znam, ale no kurcze, ludziska z PO, nie strzelajcie sobie w stopę!

      Delete
    2. no zobacz
      ja bym chętnie dołożyła jeszcze roczniecę pierwszego pocałunku z moim obecnym mężowatym:)))

      Delete
    3. okrągła
      czydziesta
      więc się nalezy:ppp

      Delete
    4. Oj, jak takie rzeczy się pamięta, to jeszcze beczkę piwa!

      Delete
  4. Głos oddany na Biedronia osłabia jednak opozycję. Wyborcy Biedronia to centro lewica, więc nie zabierze głosów PiSowi. Teraz sytuacja będzie wyglądać tak że na prawicy nie zmieni się nic, PiS będzie miał swój stały elektorat, za to na opozycji dojdzie jeszcze jeden gracz i głosy się rozproszą na więcej partii, przez co żadna nie będzie w stanie choćby dorównać PiSowi. Najlepiej by było gdyby Biedroń dołączył do szerokiej koalicji, wtedy by ją wzmocnił i była by szansa na wygraną z PiSem... A tak... Sam Biedroń jest za slaby a jednocześnie szkodzi reszcie... Oby przez to PiS kolejne 4 lata nie marnował Polski...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale nie miej pretensji do Biedronia, że bierze sprawy w swoje ręce, gdy był przez 3 lata prezydentury w Słupsku traktowany przez opozycję, jakby go nie było. PO pod kierunkiem Schetyny skręca w kierunku zabetonowanej, wysługującej się hierarchom kościelnym konserwy ignorującej taki elektorat, jak liberałowie, ateiści, feministki, mniejszości seksualne, lewica zaś w ogóle nie ma reprezentacji w Sejmie, w dodatku zupełnie nie wiadomo, co się dzieje w rozległych strukturach SLD i w jakim kierunku oni zamierzają pójść. To nie Biedroń osłabia opozycję, tylko opozycja dała dupy, po raz kolejny próbując jechać na śpiewce, że to jeszcze nie czas na rozdział kościoła od państwa i równouprawnienie wszystkich obywateli.

      Delete
    2. Słabość PO jest słabością PO, nie ma jej co odnosić ani do działania Biedronia, ani do wyborców PiSu. PiS jako całość reprezentuje wyraziste poglądy populistyczno-konserwatywne ze skrzywieniem w kierunku kościelnym. Oni także muszą się zmagać z krytyką fundamentalistycznego skrzydła, które chce, żeby zakazać wszystkiego, kontrolować wszystko, a moralność była wyłącznie katolicka. Rząd PiS może by i na to poszedł, ale jego głównym nurtem jest populizm - oni badają czego ludzie chcą, a potem z bardziej kontrowersyjnych spraw nie przynoszących zysku medialnego "tu i teraz" wycofują się pod byle pretekstem. PO szamocze się na oślep, a to krytykując, a to próbując przebić PiS w propozycjach. Niestety to przebijanie idzie w złym kierunku, bo jak napisał Woland, partia w ten sposób gubi po drodze różne odłamy. One mogą się wydawać pojedynczo nieistotne - ot, feministki, sceptycy, liberałowie, ale ziarnko do ziarnka i robi się kłopot. To nie jest wina Biedronia, że PO głupio zagrywa, a mam wrażenie, że partia obecnie przygotowuje sobie pole pod przyszłe przerżnięte wybory - nie wygraliśmy, bo Biedroń ...

      Delete
    3. to prawda... mały być może jest prokościelny, tego nie wiemy, ale wiemy, że jego interesuje sama władza i aby ją utrzymać nie może zbyt otwarcie sterować na stworzenie państwa jeszcze bardziej wyznaniowego, niż ono już jest... stąd też np. wszelkie blokowania projektów "anti-choice", bo mały wie, że przegnie, gdy do ich realizacji dopuści...
      zaś PO faktycznie szamocze się już na oślep... jeszcze płyną i sporo jeszcze upłyną, gdyż mają swoich wiernych lemingów, ale kra powoli zaczyna nad nimi zamarzać...

      Delete
    4. Lemingi ... no właśnie zaskoczyło mnie bezkrytyczne podejście tej grupy. Jakoś tak łączyłam tę partię z podejściem dość racjonalnym, a tu niekoniecznie. Gdy piszę coś krytycznego na jej temat (ja, od czasu do czasu jej wyborczyni), bywa, że spotykam się z pianą bitą przez leśnych dziadków i zaimkami wskazującymi "wy" rzucanymi na oślep. To jest coś czego spodziewałabym się raczej po stronie peowskiej opozycji - co pokazuje, że też stereotypizuję, a obserwacje cały czas mnie czegoś uczą.

      Delete
    5. istotą leminga jest bezkrytyczne nastawienie do szyldu za którym idzie...
      tylko tu trzeba coś wyjaśnić... słowo "leming" wymyślili co poniektórzy przeciwnicy PO na określenie ich wyborców /często domniemanych/... tymczasem swoich lemingów może mieć prawie każde ugrupowanie polityczne, czy jakieś tam inne... dlatego sam na przykład dla uniknięcia nieporozumień dodaję do tego słowa wyjaśniający przedrostek /np. "pis-leming"/, jeśli z kontekstu nie wynika o co chodzi...

      Delete
  5. gdy para ludzi w związku ma ze sobą jakiś problem i któreś z nich zaczyna kombinować z inną osobą, to wtedy różne kmioty wszelakie mówią, że ta inna osoba "rozbiiija" ten związek...
    identycznie idiotycznie jest z tym Biedroniem, że on "rozbiiija" jakąś "zjednoczoną" opozycję... przy czym tu jest jeszcze zabawniej, bo żadnej "zjednoczonej opozycji" po prostu nie ma...
    ...
    z tą opozycją to jest w ogóle tak:
    PO i .N są opozycją w stosunku do PiS...
    lewacy (brunatni, czyli naziole) są też opozycją w stosunku do PO, .N. oraz PiS, ale PiS nie jest opozycją w stosunku do tegoż lewactwa, do tego jeszcze rimming mu aplikuje...
    to tylko wstęp do tematu "opozycja", ale już on wystarczy, by pojęcie "zjednoczona opozycja" uznać za absurdalne...
    ...
    a to, że PO w swym rdzeniu to (katolski) konserwatyzm to wiadomo od dawna... przez osiem lat nic nie zrobili w temacie wolności i do tej pory nic nie wskazuje na to, że coś chcą zrobić... tak więc ta wspomniana przez Ciebie propozycja saturnaliów wojtyłowskich wcale mnie nie zdziwiła... jest to przy okazji też żałosna próba pokazania pis-lemingom, że PO nie jest takie "be", jak te lemingi sobie myślą...
    p.jzns :)...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pkt. 1 w punkt. Nie da się rozbić relacji o solidnych podstawach, z drugiej strony nie da się rozbić czegoś, czego nie ma.

      Pkt. 2 ... bardzo to skomplikowane u nas - np. Rydzyk może skrytykować PiS, ale PiS nie skrytykuje Rydzyka. Woland zwraca mi uwagę, że w czasie sprawy Adamowicza media kulturalnie nabrały wodę w usta, że najgłośniejszą tubą dla krytyki WOŚP był od wielu lat Kościół, i nikt, w tym rzekome czasopisma opozycyjne, jak Wyborcza, nie spieszyły o tym przypomnieć.

      Pkt. 3 - podoba mi się system amerykański, gdzie są demokraci i republikanie, nikt z partii do partii nie przełazi jak nieszczęście, bo te dwa obozy mają wyraziste postulaty ekonomiczno-obyczajowe. I nikt nie zmienia nazwy partii co kilka lat, tylko po to, żeby można było w nich oglądać te same gęby. Niech PO płynie. Tylko przy tym żebyśmy wszyscy wiedzieli, jakie ma poglądy.

      Delete
  6. Nie wypowiadam się na temat polityki..Może dlatego ,że mnie to nie dotyczy już ...Nie mam zamiaru marnować czas na brudną politykę.Są fajniejsze rzeczy do robienia☺☺Obojętnie jak skomentujesz ,to znajdą się, za i przeciw...Normalnie kiedy słuchamy wiadomości z Polski ,można dostać oczopląsu ...Mało też oglądam ,co się dzieje w kraju...i cieszy mnie fakt ,że żyję bez stresu ,bez nienawiści i obaw...Pozdrawiam Świechna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja się wypowiadam, bez nienawiści, czy stresu - mnie to zwyczajnie interesuje, mam też świadomość, że częściowo polityczne zamieszanie ma wpływ na moje życie i przyszłość.

      Delete
    2. Oczywiście że masz prawo do komentowania ,to co sie dzieje w kraju.Ja nadmieniłam siebie ,że nie lubię polityki i nie po drodze mi z nią.Obojętnie jak by nie było ,jesteśmy połączeni w całość ,jako naród.A kto i jak ocenia polityków ,to już osobista sprawa.Na wszelakie decyzje nie mamy wpływu,za nas decydują ,a my musimy ponosić tego konsekwencje .I to nie tylko w Polsce dzieją się takie rzeczy...☺☺♥

      Delete
  7. "Co ludzie powiedzą" też oglądałam, super rodzinka, trafne portrety!
    Rocznica pielgrzymki? to już wolę Biedronia...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Biedroń udowodnił, że można powiedzieć o rozdziale Kościoła od państwa przed wyborami, i po wygranych wyborach normalnie tego swojego zdania pilnować bez obrażania kogokolwiek.

      "Co ludzie powiedzą" to taki serial, który chciałabym mieć na dvd (jest takich kilka, może jeszcze "Poirot" z Davidem Suchetem i "Czarna żmija" z Atkinsonem). Myślę, że trafnie portretuje pewne drobnomieszczańskie ambicje w UK. Coś podobnego robi "Świat wg Bundych" na gruncie amerykańskim.

      Delete
    2. Świat według Bundych nie przypadł mi do gustu, może dlatego, że to jak u nas Kiepscy...
      Poirota oglądam teraz codziennie za pięć dwudziesta na Ale Kino!

      Delete
  8. Ja pierdziu! To my już chyba nie mamy szans się ucywilizować jako naród... Nie za mojego życia. Czy rocznica zrobienia pierwszej kupki do papieskiego nocnika też jest przewidziana?

    ReplyDelete
    Replies
    1. rocznica rocznicą, ale cholera wie, czy w sklepach z dewocjonaliami nie ma w asortymencie repliki takiego nocnika?...
      bo papieska chusteczka do nosa jest... swojego czasu czytałem zwierzenia pewnego księdza, który chwalił się, że kiedyś "zabrał ukradkiem" /czyli mówiąc po ludzku: zaj**ał/ taką chusteczkę, gdy papież /ten JP2/ przysnął na fotelu... po czym chusteczka trafiła do Polski, uruchomiono produkcję i wszystkie stragany w Częstochowie sprzedawały takie same chusteczki...

      Delete
    2. Ciekawe, czy taka replikę nocnika, gdyby rozpoczęto produkcję, można by poświęcić? Oto zagwozdka godna tematu! :)

      Delete
    3. Moja opinia, że katolicyzm jest kultem pogańskim często spotyka się z niezrozumieniem, jakby słowo pogaństwo było obraźliwe. To może inaczej - katolicy często wyznają materialistyczne, przyziemne podejście do spraw. Te wszystkie gadżety powodujące "coś", uwielbienie dla pozorów, dla tego co widać ... to ateiści teoretycznie winni w tym przodować. A jednak ...

      Delete
    4. ze słowem "poganie" poradzili sobie polscy rodzimowiercy... sami na siebie czasem mawiają "paganusy", a ileś tam lat temu, gdy był spis powszechny skrzyknęli się, że jakby co, to zapytani o religię, wyznanie będą deklarować "poganin"... można się spierać, czy jest to ścisłe i naukowe, ale krótkie, zwięzłe, po prostu praktyczne... a jednocześnie kasuje całe pejoratywne zabarwienie, które nadają temu słowu ludzie o chrystianonocentrycznym nastawieniu do religii...

      Delete
    5. "Pogaństwo" zostaje nacechowane pejoratywnie tylko przez chrześcijan, w ustach katolika to już w ogóle gorzej niż przekleństwo. Obiektywnie jest to słowo neutralne emocjonalnie i oznacza po prostu to, co oznacza.
      Katolicyzm jest zmaterializowany do bólu - od "świętych" figur przez "święte" obrazy, "święte" miejsce i "świętych" ludzi przez całą gamę "świętych" drobiazgów (medalików, różańców, krzyżyków, olejków, win, opłatków, naczyń, szmatek, części ciała i kośćca, soli, kredy, wód, książeczek, kapliczek, studzienek, źródełek, drzewek, plam na szybach, szczebelków z drabiny i kopytek osiołka). Fetyszyzm kłania się nisko, niziutko, niziuteńko.

      Delete
  9. Propozycja jednej nawiedzonej pani senator, to jeszcze nie propozycja całej partii. Mamy słabą opozycję, co mnie wkurza. Obejrzałam sobie Biedronia u Olejnik...hmmm i dziś Nowacką. I w stu procentach zgadzam się z tym, co mówiła w programie. Łącznie z sympatią dla Wiosny. Acz, moje poglądy totalnie na lewo- gospodarka, podatki- raczej nie mają szans podążyć😉 U nas z dziada pradziada sami kapitaliści w rodzinie😉

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale to samo można w takim razie powiedzieć o pomysłach pojedynczych posłów/senatorów PiS. Mnie pociąga liberalizm w warstwie społecznej, zrozumienie dla różnorodności, wielości kultur i potrzeb. Jeśli chodzi o socjalizm nie ma dla niego miejsca, gdy nie zaczyna się od wysokiego wyczucia etyki. Pieniądze wspólne nie mogą być "rozdawane", muszą być inwestowane dla dobra wspólnoty. W Polsce nie ma dla takiego podejścia zrozumienia, zresztą jest w naszym kraju kilka pokoleń ludzi święcie przekonanych o tym, że im się należy. Duża część pracy, od której się nie ucieknie, to uświadamianie im, że to nieprawda. A nadal nikt nie chce się zabrać za tę robotę.

      Delete
    2. Zgadzam się. Tyle że to obecnie PIS ma moc sprawczą, bo ma większość i taka jest różnica ;) Stąd mieliśmy wolne 12 listopada :) Ale nie w tym rzecz.
      Ja tylko chcę powiedzieć, że mnie nie bardzo pociągają charyzmatyczni liderzy(choć są mile widziani), ale programy, bo na nie głosuję. I nigdy nie jest tak, że jakiś akceptuję w całości, więc zawsze mam dylemat i obiekcje. Ostatnio najbliżej mi było programowo do Nowoczesnej, no ale widzisz co się porobiło z tą partią. U mnie pragmatyzm wygra, to pewne, ale czy się nie pomylę, to nie wiem...

      Delete
  10. A u mnie niedziela jest dzisiaj, nawet obiadu nie muszę gotować, i za chwil parę wyruszę "w miasto"... :-D

    :-D <3 :-D

    ReplyDelete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie musisz się ze mną zgadzać, po prostu pisz na temat.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
You don't have to agree with me, just talk sense.
Spam messages and filthy language won't be tolerated.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...