Sunday, December 30, 2018

HNY!

Pod koniec pracy zaszłam na piętro i uświadomiłam sobie nagle, że przecież to niedziela. Jak ten czas leci. Normalnie o tej porze siedziałaby tu Eileen. A to już tydzień jak jej nie ma. Smutny akord pod koniec bardzo zaskakującego i szczęśliwego dla mnie roku. Jutro zaczynam od poszukiwań zaginionego telefonu, miejmy nadzieję, że nie taki on zaginiony, ile ja zakręcona jak baranie rogi. W planach więc, że telefon odnajduję, pracuję sobie, ale tak nie za bardzo męcząco, mówię wszystkim HNY!, a potem toast herbatą, wakacje, leraks i wylatam do Polski. U znajomych sporo blogowych podsumowań. Ludzie różnie piszą, jedni z tarczą, inni alternatywnie. Co się wydarzyło u mnie? Wiele pierwszych razów - dom z Kraciastym, praca, zakątki Irlandii widziane oczami świeżynki, miałam dopisać biopsję, ale to grudzień'17 ... czas naprawdę zapiernicza i jakby człowiek nie zapisywał, to by mu się wszystko zlewało w bezkształtną breję. Bloga sobie nowego założyłam, a nawet dwa, bo mogłam, poza tym patrz, co napisałam o brei - moje życie jest porozrzucane po wszystkich kątach blogosfery prawie jak bielizna w sypialni i tylko dzięki temu cokolwiek pamiętam. Po annus horribilis 2016 i bardzo obiecującym 2017, ten rok był rokiem nowości i spełniania obietnic. Rokiem powitań i pożegnań, lotów samolotem, kawy i sztuki rezygnacji. Dobry rok. Życzę sobie i Wam, moi odwiedzacze, zdrowia, wyobraźni i wytrwałości, żebyśmy mogli przyszłość układać podług mądrych marzeń.
HNY!

12 comments:

  1. Jakby nie patrzeć oboje możemy zapisać ten rok na plus... Sam nie wierzę że to piszę :-) Cóż, z serca Ci życzę by ten który przywitamy za kilkanaście godzin był dla Ciebie stokroć razy lepszy niż ten poprzedni a wieczorem jeszcze baniaka za Twoje zdrowie wypiję :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie też zaskoczyłeś, bo tam marudziłeś, jakby to był rok wyjątkowo katastroficzny :). Nie wiem, co to jest baniak, niech to będzie coś bezalkoholowego, tak na dobrą wróżbę ;p HNY.

      Delete
  2. Aby nie przedobrzyć spełnienia złożonych sobie życzeń ;) Do Siego Roku.
    Pozdrawiam i dziękuję za życzenie dla mnie, jako odwiedzacza. Dwa, może trzy tygodnie i będzie mnie już za dużo ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Za dużo w przypadku ludzi inteligentnych nie istnieje.
      Przepraszam, że zaglądam z doskoku, ale wordpress ze swoim systemem informowania o komentarzach znajomych straszliwie mnie rozpuścił i rozleniwił. Faktycznie na wp jestem bardziej aktywna, bo to jest łatwiejsze :D
      Miejmy się wszyscy dobrze. HNY!

      Delete
  3. Za życzenia dziękuję i miejmy nadzieję, że nam wszystkim się spełnią:-)
    Zdrowia, szczęścia, pomyślności!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że musimy dużo się uśmiechać i niepamięcią pomijać potknięcia, a będzie splendid. HNY!

      Delete
  4. Nie wierzę w daty, kartki z kalendarza, nowe lata... Nie robię podsumowań ani postanowień, nie zaklinam rzeczywistości, bo to i tak niczego nie daje. Podobnie jak ta nazwa szpitala, w którym zmarła Eileen.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miałam napisać w poście, że to wszystko i tak jest umowne, więc nie ma się co przejmować jak nam coś wyjdzie na minus, ale uznałam, że tłumaczenie za długie i może być odebrane jako depresyjne. Sytuacja jest taka, że summa summarum, to jedyne życie, powtórki nie będzie, więc nie ma sensu się dołować, życie zrobi to za nas.

      W związku z tym @FrauBe uśmiechnijmy się - dzisiaj wieczorem wypiję herbatę wspominając parę osób, których tu nie ma, a które założę się, gdyby miały taką możliwość, nie odmówiłyby jeszcze tych kilku dni ...

      Delete
  5. Nie robię podsumowań Ale lubię tańczyć A ten wieczór daje ku temu świetna okazję
    Idę malować

    Życzę pysznej herbatki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie podsumowania mogą być, tym bardziej się nimi cieszę, gdy są pozytywne. Witam ten rok w domku i tak też jest dobrze :)

      Delete
  6. oby nauka rezygnacji była raczej sztuką wyboru pomiędzy możliwościami. tymi, które służą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś w tym rodzaju. Chciałoby się. Chociaż tak naprawdę chodzi o to, że nie można być w dwóch miejscach. I racjonalizowanie co jest lepsze i co służy na niewiele się tu zda :).

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.