Sunday, December 2, 2018

What a Wonderful World.

Sa takie wykonania, których się człowiek nie spodziewa,
słucha,
i potem już nie słyszy tej piosenki inaczej.



Nick Cave & Shane MacGowan.
Jutro poniedziałek, czyli moja niedziela.
Dobranoc.

8 comments:

  1. Mam mocne wspomnienia z tym utworem i chyba na zawsze pierwowzór będzie dla mnie ferst

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pierwowzór jest dobrym kawałkiem ... ta wersja również, chociaż z zupełnie innego, przewrotnego powodu :)

      Delete
  2. Wstrząsające wykonanie. "Cóż za wspaniały Świat" w ustach Shane'a MacGowana, który miał wszystkie ziemskie cuda w zasięgu ręki. Człowiek, który zarobił miliony i nie mógł się nimi cieszyć z powodu uzależnienia od heroiny, alkoholu, nikotyny....., lista prawdopodobnie jest dłuższa- dziś dogorywa, kontakt z nim z powodu mentalnych ograniczeń jest utrudniony, jeździ na wózku i nadal lubi śpiewać. Z drugiej zaś strony ten, który jest głosem prowadzącym: Nick Cave, niegdyś stojący na krawędzi z powodu używania narkotyków, sprawiający wrażanie mocno depresyjnego, przynajmniej jego twórczość jest taka i ciężko powiedzieć, czy odzwierciedla to jego stan, czy też stanowi swojego rodzaju oczyszczającą spowiedź. WHAT A WONDERFUL WORLD!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby właśnie oni wykonali cover Louisa Armstronga. Bardziej oczywista była dla mnie wersja Israela Kamakawiwo'ole, tego który zaśpiewał też "Somewhere Over the Rainbow" ... Israel był uzależniony od jedzenia, co w końcu go zabiło, ale w jego głosie zawsze było światło.

      Somewhere Over the Rainbow

      Delete
  3. Nie wiem, co to za obwiesie, ale w moich uszach brzmią beznadziejnie.

    ReplyDelete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.