Wednesday, April 10, 2019

Przyszłość kraju zależy od lekcji plastyki?

Audycja na temat sztuki w polskiej szkole do wysłuchania na stronie Dwójki,
(sprzed kilku lat, ale nadal aktualna)

Czy mamy w Polsce ład przestrzenny?
Czy jako społeczeństwo rozumiemy swobodę tworzenia, wolność wypowiedzi?
Czy umiemy uzasadniać swoje wybory miast klepać to, co wydaje się nam być odpowiedzią "właściwą"?
Jak często patrząc na sztukę współczesną myślimy "to jest brzydkie, bo nie rozumiem, co to znaczy"?
Jak bardzo jesteśmy otwarci na życie i jego zmienność?

Gazetki szkolne na korkowych tablicach ... czy kiedykolwiek widzieliście na nich cokolwiek twórczego?
Do przemyślenia o poranku ...

9 comments:

  1. Nie wiem, czy przyszłość kraju zależy od lekcji plastyki, ale w tych pytaniach widzę ogólnie pytania o wolność wypowiedzi. Coś mi się zdaje, że dziś nie dla wszystkich jest to tak oczywiste.
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Także o wyczucie estetyki, kreatywność ... kreatywność to ostatnio modne słowo w edukacji, nie mam jednak poczucia, że nauczyciele wiedzą o co w kreatywności chodzi. Polska szkoła jest programowo nastawiona na odtwórczość.

      Delete
  2. ech, dawno temu przez rok uczyłam rysunku, to były tylko lekcje dodatkowe ale i tak całym sercem się w ten przedmiot zaangażowana. Po roku zrezygnowałam, bo moje lekcje rysunku bardzo szybko zmieniły się w coś w rodzaju godziny wychowawczej, dzieciaki zaczęły nad rysunkami powierzać mi swoje tajemnice, a po lekcji przychodzić z problemami ... nie powiem, bardzo to lubiłam ale przecież nie taka była moja powinność, miałam nauczyć rysowania, jedno, co mi się trochę udało to w czasie wycieczek, które wymyślałam, nauczyłam te dzieciaki patrzeć ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Powierzały Ci swoje tajemnice, bo mogły u Ciebie okazywać emocje. Niesamowicie cenne, chociaż też rozumiem Twoją reakcję. Nauczycieli nie do tego się przygotowuje, chociaż w gruncie rzeczy całe nasze życie opiera się bardziej na umiejętności przetwarzania emocji i na tym jak bardzo mamy otwarte spojrzenie na świat niż na wiedzy.

      Delete
    2. @Malina...
      gdybyś pracowała na stanowisku "powiernik" /zresztą to ma inną oficjalną nazwę: "psycholog szkolny"/, to dzieciaki tak chętnie by do Ciebie nie przychodziły z problemami... to właśnie tak działa, dzieciaki mają naturalną niechęć do systemu, nie ufają zbytnio ludziom, którzy pełnią swoją rolę "pomagającego" z urzędu, formalnie... to jest zaiste piękne /bo antysystemowe/, ale z drugiej strony nie ułatwia to pracy ludziom, którzy naprawdę chcą komuś pomóc, a jednocześnie być zgodni z systemem...
      p.jzns :)...

      Delete
  3. Walczymy o tę kreatywność ciągle, co z tego, jeśli oceniani jesteśmy za słupki i wykresy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, to nie choroba poszczególnych nauczycieli, ale błąd systemu. W końcu marna pozycja plastyki i muzyki jest odgórnie zarządzona i to wcale nie dopiero w ostatnich latach.

      Delete
  4. na tym polega właśnie bazowa choroba nagich małp /tak w ogólności, bo jedne są chorsze, inne zdrowsze/, że zamiast działać właściwie zaczynają kombinować, jak należy działać, aby stado oceniło to jako "właściwe"... nie widzą też piękna, bo są zajęte obserwacją innych nagich małp i ustawicznym zbędnym myśleniem o tym, co też one mogą uznać za "piękno"...
    i masz jak najbardziej rację, że wiele z tych nagich małp zamiast przyznać, że coś jest dla nich za trudne woli zwalić odpowiedzialność na to coś oceniając to jako "brzydkie"...
    p.jzns :)...

    ReplyDelete
  5. Czy "Przyszłość kraju zależy od lekcji plastyki?" A jakże zależy... tylko zrozumienie tego faktu dla wielu jest trudne. Trzeba by zmienić system a przy okazji mentalność ...to nie takie proste. Wyścig szczurów, pieniądze, władza i konsumpcyjny styl życia to bożkowie naszej rzeczywistości. To wszystko bierze górę nad potrzebami wyższymi takimi jak rozwój kulturalny, intelektualny, duchowy czy moralny. A to, że sztuka ma szczególnie szerokie pole oddziaływań na kształtującą się osobowość dziecka, młodego człowieka nie ulega żadnej wątpliwości.Kontakty ze sztuką rozwijają osobowość, dziecko poprzez sztukę poznaje swoje zainteresowania i upodobania, poznaje siebie. Owe kontakty ze sztuką zmuszają do refleksji, zastanowienia na sobą, nad życiem; dzieci modelują swój stosunek do życia i świata. Sztuka umożliwia komunikowanie międzyludzkie, kontakty te uspołeczniają, „rodzą” sztukę np. produkcje dziecięce: wiersze, ilustracje, samorodne teatrzyki, spontaniczne bawienie się słowem na podstawie przeczytanego tekstu.
    Tworząc przeżywamy, „wzbogacamy siebie” w nowe doświadczenia. Sztuka odbierana i przetwarzana w działaniu przyczynia się do rozwoju społecznych motywów działalności dziecka, do rozumienia przez nie zachowania się innych osób i do porozumienia się z nimi. I tak obcowanie ze sztuką, jak też i własna ekspresja w tym zakresie zwraca się do całego człowieka, napełnia jego umysł i serce, czyni go pełniejszym ...

    ReplyDelete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.