środa, kwietnia 03, 2019
In a cup of ...
czarnej kawy.
Miejsce: Niezły Młyn, Zawońska 7, Czeszów, dolnośląskie.
Czas: ostatni dzień marca po południu.
Przynajmniej w weekend to ładne miejsce jest otwarte i z pracującą kuchnią. Polska zaskoczyła nas chłodem, ale to później, w niedzielę jeszcze dało się spacerować ... tutaj z moim Kraciastym i z tatą.
poza tym kawa crema w Bezie na św. Jadwigi 29 c,
oraz herbata z przyprawami w Markizie na Bochenka 49,
za każdym razem w prima aprilis w Trzebnicy.
Pochodziliśmy trochę po mieście - zajrzeliśmy do Piotra i Pawła, starego kościoła ewangelickiego (kiedyś oczywiście dewastowany, teraz zamknięty pomiędzy mszami), oraz "do Jadzisi". W bazylice zrobiłam kilka zdjęć i może napiszę coś o tym naszym spacerze, gdy wrócę do domu. 1 kwietnia obchodziliśmy też urodziny babci i Kraciastego - oboje urodzili się kiedy indziej, ale z wszystkich potencjalnych dowcipów zrobiliśmy tylko taki. Nie lubię tego święta, gdy większość myśli, że jest zabawna.
***
Woland na stałe przenosi się na wordpress, ostatni jego tekst jest o wydarzeniach weekendowych w polskim kościele.
4 komentarze:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


pozdrawiam serdecznie Oboje :)
OdpowiedzUsuńŚwiechno,jak założysz blog po włosku to z przyjemnością ...
wiesz - jestem "angielski" tumanek :(
1 kwietnia też obchodziłam rocznicę, niestety to rocznica śmierci mojej Babci
I Oboje dziękujemy :)
UsuńGdybym miała kiedykolwiek jeszcze w innym języku coś założyć, to na pierwszym miejscu jest hiszpański, po nim niemiecki ;p a zapraszam o tyle, że jeśli ktoś jest zainteresowany moją codziennością, to tropy będą właśnie tam, co chyba widać już po tagach.
Moja babcia urodziła się 2 kwietnia, Kraciasty kilka dni później ... oczywiście nie w tym samym roku :) Mam nadzieję, że spędziłaś te ostatnie dni w zdrowiu, refleksyjnie, ale nie smutnie.
Pyszności widzę, ale nie zazdraszczam, bo też jadłam:-)
OdpowiedzUsuńNa angielski zajrzę, jeśli skumam, zostanę, bo zaczynam cofać się w rozwoju...
O, będzie mi miło, bo ja też się rozwijam, chociaż po hiszpańsku za dużo pisać jeszcze nie śmiem :)
Usuń