poniedziałek, kwietnia 22, 2019
In a cup of ...
green tea.
Location: Maguires Cafe, The Hill of Tara, Co. Meath.
Time: Black Saturday after 3 p.m.
We came in there after a longer walk around the hill. It was soo hot and we were very thirsty and tired. Tara's an interesting place, but a very crowded one that day. Many people had the same idea of spending Saturday afternoon as we had 😉
W święta życzę dobrze tym, którym na co dzień życzę dobrze.
Cieszę się kolejnym słonecznym dniem.
A po południu do pracy.
3 komentarze:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

U nas niedziela była ciepła, poniedziałek już nie bardzo...
OdpowiedzUsuńRozmawiałam przez telefon z rodzicami, mówili, że wiatr zimny chłoszcze ... no cóż, tradycyjne "święta, święta i po świętach" :)
Usuńja w poniedziałek świętowałem, ale swoje urodziny... z przyczyn natury praktycznej święto było ruchome, oficjalne obchody w postaci mini imprezki zostały przesunięte o kilka dni...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)...