americano.
Location: illy at Alcock and Brown, Terminal 1, Dublin Airport.
Time: 3:43 pm. yesterday.
It wasn't a lonely journey this time. Karol the Donkey was watching over me and I felt safe.
green tea.
Location: Soho Coffee Co. at Terminal 1, Dublin Airport.
Time: 5:53 pm yesterday.
With him everything was easier.
He supervised the use of all the documents and made sure I did not loose my passport 😉
I widzisz, zajrzałam na moment do Anny, żeby jej powiedzieć, że dom stoi pusty przez jakiś czas. Ona za to podwiozła mnie do miasta i uzbroiła w dwa aktualne numery Woman's Way. Takich mamy sąsiadów. Na przywitanie nad ranem dziabnął mnie komar 😃
Dzień dobry.


Głowa mnie boli.
OdpowiedzUsuńOd kawy, herbaty, komara czy osła?
UsuńWitaj późnym porankiem ;p
Od niewyspania i powrotu do pracy.
UsuńNo tak ... w tym roku nie wracam. Czuję się z tym dziwnie i jednocześnie komfortowo :)
Usuń