Wednesday, August 29, 2018

I fru.

Zerkając na "Ekran z bratkiem" słyszę zaśpiew Macieja Zielińskiego.
Sprawdzam na wikipedii. Tak brzmiało młode Wilno :)

Wspomnienia starego programu na onecie i moje śniadanie przed pracą.
Za młoda jestem, żeby go pamiętać, chociaż imponującą listę seriali, które leciały na koniec programu Zielińskiego już znam. Nie wiem co go zastąpiło w czwartki po 1978, ale tego roku w piątek zaczęto emitować "Piątek z Pankracym". Moje dzieciństwo.

Ostatni dzień, już jutro fruuuuuu do Polski.

11 comments:

  1. Replies
    1. Dwa tygodnie, mam nadzieję, że będzie jesiennie :)

      Delete
  2. Leć i ląduj szczęśliwie. I patrz w kierunku Bieszczad, może Cię przywołają i padnie spontaniczna decyzja :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ech, nie tym razem, jeśli jakaś dłuższa podróż, to Kraków :)

      Delete
  3. Miłego latania i szczęśliwych lądowań:-)

    ReplyDelete
  4. We Wrocławiu było dzisiaj fajnie, cieplutko. Jutro też ma tak być.Dwa tygodnie nie będzie przecież wiało i lało:) Możesz mieć ostatnie pieszczotki słońca i cudowne,zmieniające się barwy. Fajnie.Miłego odpoczynku i głębokich oddechów na spacerku.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liczę na to, że będzie optymalnie, łażę w szlafroku i zupełnie nie wiem, co zapakować do ubrania. Na dodatek w domu nadal nieposprzątane. Katastrofa.

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.