poniedziałek, czerwca 01, 2026

Te artysty

Idealnie wstrzelili się politycy Konfy w niskie poczucie wartości i zawiść obywatela ze swoją krytyką projektu ustawy o dopłatach do składek emerytalnych dla artystów. Można popcorn zajadać przez cały tydzień. Ale co ja tam będę ... pracowałam, nie miałam czasu zamieszać nikomu kijkiem w herbacie. Zerknęłam za to, jak się mają sprawy kultury w Irlandii. W tym roku mamy coś, co można przetłumaczyć na nasze jako Program gwarantowanego dochodu podstawowego dla artystów, który został zaplanowany z budżetu państwa do roku 2029. Wg programu profesjonalni artyści mogą otrzymywać przez trzy następne lata stałe wsparcie finansowe w wysokości €325 tygodniowo. Oczywiście jest to obwarowane różnymi zastrzeżeniami, np. program jest dostępny dla 2 tys. osób (skala irlandzka, wiadomo, tu jest mniej obywateli), czyli sama aplikacja nie wystarczy, nie można też być członkiem Aosdána otrzymującym świadczenie Cnuas (mowa tu o elitarnej grupie artystów wybitnych, Aosdána może mieć tylko 250 członków), ani studentem (ci mają pewnie wsparcie z innych programów). Oczywiście, z tego dodatkowego dochodu artyści muszą się rozliczyć z państwem (czyli zapłacić podatek).

Cele programu / "a bo dlaczego" (uwaga, cycat z internata):

The Artist
  • To incentivise the development and growth of professional creative practice through self-employment;
  • To counter the earnings instability and precarious nature of working in the arts, and the detrimental effect it has on artists’ mental health;
  • To foster artists’ agency and safeguard freedom of expression.
The Sector
  • To retain talent in the sector by reducing the need for artists to work outside of the arts for economic reasons;
  • To support and expand the sector thanks to spillover effects e.g. hiring of collaborators, expenditure on materials, emergence of new projects etc.
Society and the Public
  • To support social cohesion and societal wellbeing by creating more opportunities for citizens to engage in the arts, and to offer a larger selection of artworks and performances to enjoy;
  • To recognise the contribution of artists to a pluralistic society, and their contribution to the vibrancy of communities across the nation.
Czyli m.in. żeby zatrzymać talenta w sektorze i zapobiegać uciekaniu z zawodów artystycznych z powodów ekonomicznych, oraz aby naród mógł się endżojować dostępem do sztuk wszelakich. Piękne :)

4 komentarze:

  1. Jest nie inaczej niż gdy PiS wprowadzał 500+, przez które patologia miała rezygnować z pracy, mnożyć się na potęgę, a kasę przepijać. I na nikogo nie działało wtedy przywoływanie argumentu, że w krajach zachodnich, w takich Niemczech przykładowo, rodzice dostają o wiele większe dodatki na dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, jest inaczej :) Wielokrotnie już o tym pisałam, że 500+ było kiełbasą wyborczą obliczoną na truchło Kaczyńskiego (nie ważne ile to wygeneruje długu publicznego, Jarosław może nawet i policzył, że jemu władzy do końca życia wystarczy ... teraz wiemy, że trochę nie doszacował, ale to osobny temat). W Niemczech datki dostają mieszkańcy Niemiec, w Irlandii mieszkańcy Irlandii, a w Polsce mieszkańcy Polski. I to jest zasadnicza różnica. Tradycja dzieci jako przedmiotu, własności ruchomej nadal się tli.

      Dopłaty do składek mają być dla bardzo ograniczonej grupy ludzi, którzy pracują. Nie ma tu żadnego podobieństwa do 500+. Ciekawi mnie jaka grupa Polaków podniosła największe larum :) (choć zakładam też możliwość taką, że jest to w mediach temat-zapchajdziura, wydmuszka polityczna nie mająca umocowania w prawdziwym życiu Polaków)

      Usuń
    2. 1. To zupełnie inne zasiłki. 500+ jest dla każdego z dzieckiem, wypłacany w żywej gotówce na cały czas wychowywania dziecka. Wsparcie dla artystów jest ograniczone do grupy, która pracuje, ale ze względu na niedofinansowanie kultury, nie jest w stanie opłacić składek. Nie są to pieniądze do ręki, a dofinansowanie składki ZUS, zatem artysta nie przechla tej kasy, jak to było możliwe w wypadku 500+.
      2. Mam nadzieję, że rozróżniasz hejt od konstruktywnej krytyki. JA na przykład byłem zwolennikiem odpisu podatkowego do wysokości 500 zł (dziś 800 zł) na każde z dzieci, żeby zasiłek ten nie był motywacją do rzucenia pracy, ba, żeby motywował do jej podjęcia. Dla niepracujących proponowałem zasiłek znacząco niższy, np. o połowę. I nadal uważam, że ma to większy sens. Oczywiście jeśli ktoś nie pracuje, bo jest niepełnosprawny, to powinien mu przysługiwać pełny zasiłek, czyli 500 zł (dziś 800).
      Owszem, hejterskimi można nazwać nazywanie biorców 500+ dzieciorobami, traktowanie wszystkich jak alkoholików. Mimo to, nawet tacy hejterzy odnosili się do realnych sytuacji (wielu biorców 500, czy dziś 800+ przepija zasiłki), podczas kiedy hejterzy pomocy dla artystów przytaczają takie osoby jak Janda, czy Olbrychski, choć akurat ich dofinansowanie ich ZUS nie byłoby możliwe zgodnie z projektem tej ustawy, bo jest ustalony maksymalny dochód i to na przestrzeni 3 lat biorcy takiego świadczenia. Zatem hejterzy pomocy dla artystów łgali po całej linii, bo żaden projekt nie proponował dofinansowaniu ZUS Jandzie, czy Olbrychskiemu. ZAISTNE POLACTWO JEST BARDZO ZAŁGANE, ALE MOCNO SIĘ OBRAŻA, GDY MU SIĘ TO WYPOMNI.

      Usuń
    3. @Wolandzie, właśnie o to chodzi, że u wielu blogerów, którzy byli przeciwko tej ustawie, w argumentacji (bądź w "argumentacji"), pojawiały się nazwiska artystów (bądź "artystów"), którzy nigdy nie będą mogli skorzystać z jej dobrodziejstwa. Zastanawiałam się na początku, czy to wynikało z niewiedzy, ale odrzuciłam tę hipotezę. Przecież o czym mówi ustawa można sprawdzić dwoma klikami. A skoro to nie jest niewiedza, tylko chwilowe lub stałe nastawienie trollowskie, nie miałam ochoty rozwijać się u znajomych w temacie. Coś ich gniecie, ale życia im przecież nie naprawię.

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.