Widzi też płonące księgi, które puchną od ognia i pękają. Ale zanim ogień liźnie biel kartek, litery, podobne mrówkom lub innym małym, ruchliwym owadom, uciekają sznureczkami z kartek i przepadają w ciemnościach. Dembowski widzi je bardzo wyraźnie i właściwie wcale się temu nie dziwi, że litery są żywe: jedne przebierają maluchnymi nóżkami, inne zaś, te które są ich pozbawione, te najprostsze, z konieczności skaczą albo pełzną. Biskup nie ma pojęcia, jak się nazywają, ale ta ich ucieczka go wzrusza, nachyla się ku nim prawie z czułością i po chwili widzi, że żadna nie została, że płoną czyste, białe stronnice.— Olga Tokarczuk, "Księgi Jakubowe", str. 582, Wydawnictwo Literackie, 2018.
wtorek, marca 10, 2020
Piękny fragment
4 komentarze:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ciekawa metafora. Możesz spalić książkę, ale nie zmienisz historii, ni treści w niej zapisanej.
OdpowiedzUsuńTak pisze Tokarczuk. Trwam w zachwycie :)
Usuńja też ... ta kobieta ma niesamowitą wyobraźnię i zdolność do obserwacji jak też i głębokich przemyśleń ...to pisarka wielkiego formatu .
OdpowiedzUsuńMa niezwykłą zdolność opisywania rzeczy, których innym nie przychodzi do głowy zauważyć :)
Usuń