Sunday, August 26, 2018

"Złote, a skromne"

Za oknem leje i wieje. Kilkadziesiąt km od naszego domu pan Bergoglio zapewnia,
że strasznie mu przykro z powodu tego, co kler czynił tutaj przez kilkadziesiąt ostatnich lat.
#BabyShoesRemember
#sayNOPEtothepope

***
W Polsce zapowiada się premiera nowego filmu Wojtka Smarzowskiego. To dobry reżyser, więc i sporo oczekuję. Gdy Smarzowski nakręciła film o policjantach, usłyszałam z ust jednego, że w punkt, bo tak właśnie jest w tej pracy. Film o alkoholizmie nie pozostawił miejsca na romantyzm i rubaszny czerep. O Wołyniu opowieść nawet prawicy się spodobała i był pan Wojtek przez moment o krok od stania się jej ulubieńcem ...

Jestem ciekawa nowej historii, interesuje mnie również reakcja tych wiernych, którzy pogłębiają swój związek z klerem nieomal z pomocą proktologa.



"Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie grzeszni".

22 comments:

  1. Też bardzo czekam na ten film..widać,że w bardzo charakterystycznym, "smarzowskim"stylu.A tymczasem czytam w Wyborczej "Katolickie piekło na ziemi" - wstrząsający tekst o ogólnoświatowej makabrze,jaką była i jest pedofilia.I o niewyobrażalnej skali tego zjawiska.Gwał,strach,tortury małoletnich ofiar,a po drugiej stronie milczenie,"zamiatanie pod dywan,"przedawnienia"i ukrywanie afer przez dobrze poinformowany Watykan.A nawet mnóstwo przypadków,w których pedofilska reputacja nie przeszkodziła( a wręcz pomogła)wspiąć się wielu w hierarchii kościelnej na szczyt.I niestety,duża w tym zasługa papieża Jana Pawła II.A tacy byliśmy z niego dumni..
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. A gdy o tym próbuję porozmawiać z wyznawcami, zapytać co oni o tym myślą, najczęściej słyszę formułkę, którą zawarłam powyżej: "Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie grzeszni".

      Delete
  2. Też czekam na ten film i na film Tomka Sekielskiego.Tego drugiego jakby bardziej.

    O psychice policjantów, o ich zachowaniach ciut wiem, od tych, do których oni sami albo ich najbliżsi zgłaszają się o pomoc. O ofiarach księży również. Wystarczy jeden przykład... reszta to okrutny schemat.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiele zawodów ma swoje ciemne strony, patologie. W przypadku zawodu księdza patologię nasila bezkrytyczność otoczenia, kult jednostki.

      Mówi się o wspaniałości Bergoglio ... a ja przypominam sobie, że po śmierci Wesołowskiego, temat molestowania na Dominikanie raczej przez Kościół nie jest ciągnięty. Kościołowi jest przykro tylko wtedy, gdy wystarczająco mocno domagają się tego wierni, tak jak to jest teraz w Irlandii.

      Delete
  3. Pewnie rozpęta się burza, bo każde słowo, obraz przeciw kościołowi wywołuje u nas zarzuty o świętokradztwo. Duże wrażenie wywarł na mnie film Tajemnica Filomeny, o postępkach zakonnic w Wielkiej Brytanii.
    Przepraszanie za zaistniałe fakty nie zmieni niczego w psychice ofiar. Co tu mówić o molestowaniu, skoro nawet o stosowanie zbyt głośnych dzwonów czy megafonów nie wolno księży oskarżyć, bo taka jest podobno polska tradycja...

    ReplyDelete
    Replies
    1. W niektórych regionach naszego kraju przemoc jest uważana za tradycję (Zakopane) i nawet w związku z tym dostaje się gratulacje od władz (Szydło). Czy to, że "góral zawsze pił i bił" to powód do dumy narodowej? Coś z tą myślą jest nie tak.

      Jestem zainteresowana filmem jako filmem ... mam nadzieję, że będzie po prostu dobry, nie tylko kontrowersyjny.

      Delete
  4. Jeżeli "Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie grzeszni", to jest to wewnętrzna niespójność i ewidentny brak logiki. Chromolę takie świętości.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A jest to koronny argument, gdy zwrócisz osobie wierzącej uwagę na "niedoskonałości" niektórych przedstawicieli duchowieństwa, czyli mówiąc krótko wskażesz, że niektórzy robią wyznawców w wała.

      Delete
    2. Właśnie to miałam na myśli. Z tym, że wała z wyznawców robi większość, a nie niektórzy...

      Delete
    3. Ale jest to wał różnej kategorii. Bywają zwykli poborcy podatków, którzy nie wierzą, ale żyć trzeba, są też i księża całkiem ludzcy, wierzący i prawie uczciwi, bo np. kłamią tylko w temacie celibatu, czyli żyją w świecie wartości wybiórczych. Osobiście znam księdza, który stara się być uczciwym człowiekiem. A ten zawód nie pomaga ...

      Delete
    4. Mnie zawsze zastanawiało wieczne usprawiedliwianie duchownych za każde świństwo, a przecież oni właśnie powinni być wzorem, nie wiem kiedy niektórzy przejrzą na oczy...

      Delete
    5. Wierni bardzo często utożsamiają własną obłudę z obłudą swojego pasterza. I ta symbioza im odpowiada :)

      Delete
  5. Działy się straszne, potworne rzeczy w kościele, księża dokonywali zbrodni
    wiedzieli o tym różni ludzie, w tym dziennikarze
    Gdzie wtedy byłą ich odwaga??
    Gdzie wtedy były artykuły?
    Gdzie interwencja??
    Film Spotlight bardzo dobrze mówi o tym, że wszyscy milczeli
    hierarhowie kościelni zamiatali sprawę pod dywan razem z włądzą świecką i dziennikarzami

    bo to zamiatanie jest najgorszym aspektem tej sparwy - jakby tego nie było, problem byłby mniejszy

    a powiem coś jeszcze bardziej kontrowersyjnego - pedofilia istnieje poza kościołem, co gorsza, jest jej o wiele, wiele więcej w rodzinach...
    potępiamy pedofilię w kościele a mamy w d... o wiele gorsze rzeczy, co się dzieją za zamkniętymi drzwiami domów rodzinnych...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że przenosisz odpowiedzialność ... jest jeden dość mocny aspekt tej sprawy. Oprócz równie medialnego ostatnio przemilczania latami molestowań osób dorosłych w kręgu Hollywoodu, Kościół jest jedyną znaną mi organizacją zawodową, która systemowo wyciszała afery pedofilskie. Nie słyszałam nigdy, aby przełożony hydraulików czy górników walczył o swojego podwładnego i ukrywał jego występek przenosząc go do odległego zakładu pracy. Przy czym w Hollywood ofiary często same nie zgłaszały szkody zamotane w pracownicze zależności. Tymczasem tutaj dzieci i rodzice często zgłaszały ... i oferowano im modlitwę. Wiemy to, bo dopiero Bergoglio gdzieniegdzie próbował naprawić sytuację dymisjami.

      Piszesz o dziennikarzach, o rodzinie.
      Hm, moja babcia jako dziecko widziała jak ksiądz zabierał się do swojej gosposi. Kiedy powiedziała o tym swojej mamie, dostała po buzi, bo o księżach tak się nie mówi. Czyli w zasadzie winna jest prababcia, to ona nie miała tej odwagi :) ...

      I co ja mam w związku z tym napisać? Może powinniśmy reagować na zło niewybiórczo? No to zacznijmy od tego, co jest pierwsze z brzegu. Czy w takim razie najpierw należy zgłosić problem, czy raczej zapytać, czy złoczyńcą jest ksiądz? No bo jak ksiądz, to chyba nie warto ... bo to od zawsze było i gdzie byli wtedy dziennikarze ze swoją odwagą? Przepraszam Cię, że ironizuję ... zmarł Wesołowski, natychmiast wykorzystano to do zamknięcia sprawy, w Polsce choćby sprawa Paetza pewnie już nie doczeka się wyjaśnienia. Tu nikt nie domaga się wyjaśnień, więc nikt do nas nie przyjedzie i nie powie, że jest wstrząśnięty. Wstrząs jest taki bardziej lokalny, gdy ludzie w jakimś regionie się wściekną. I to jest dla mnie dziwny rodzaj sprawiedliwości. Nie akceptuję go.

      Delete
    2. ano włąśnie
      wcale nie mam wrażenia, że myślimy inaczej
      Twoja babcia -to musiało być jakoś dawniej temu niż dzisiaj
      kiedy tak włąśnie - wg dzisiejszych kategorii haniebnie - podchodzono do pewnych spraw...

      nie pzrenosze odpowiedzialności ale zauważam, że łątwo jak Piłąt - umyć ręce
      nigdy nie będę bronić żadnego pedofila ani molestanta, ci co mnie znają wiedzą, że wyszłam w tej sprawie poza plotkarskie gadanie

      chodzi mi tylko o to, że ach jak czasem łatwo wytykac błędy innym
      a sami co robimy??
      zamykamy oczy!!
      dziecko za ścianą płącze - widać płąkliwe
      dziecko w szkole wycofane - widac nieśmiałe

      nie ma żadnych procedur broniących dzieci w gruncie rzeczy
      a teraz wszyscy zadowoleni, bo moga potępiać kościól i pedofilię w kościele ( jestem pierwsza!) i już czyste rączki

      a powiedz mi, gdzie byłą policja przy tych wszystkich przypadkach gwałtów??!!!
      bo ja wiem, jak reagowałą wtedy w tych przypadkach
      jak mama Twojej babci..

      Delete
    3. Badania jasno pokazują, że w sprawie gwałtów na kobietach dalej wymiar sprawiedliwości jest w Polsce w krzakach sto lat za cywilizowanym światem. No to sobie wyobraźmy teraz gwałty na mężczyznach ... to jest dopiero cyrk, panowie mundurowi pewnie przecierają oczy ze zdumienia.

      Wydaje mi się, że rozmawiamy cały czas o pierwszych dwóch zdaniach mojej notatki i wizycie Bergoglio w Irlandii. No ale tutaj nie tylko o pedofilię chodzi. Może słyszałaś o sprawie z Tuam? Gdyby ktoś nie kopnął tam dwa razy łopatą w ziemi, nie byłoby w ogóle sprawy. Tak, było to wręcz wspierane przez państwo, bo Kościół BYŁ państwem.

      (zresztą z tego samego powodu mierzi mnie sprawa #metoo - w Hollwyoodzie na rozdaniu nagród klaszczą te same pajace, które jeszcze kilka lat temu lizały tyłek panu W.)

      A tak w ogóle myślę, że pomóc takim jak Paetz w polskim kościele mogą tylko ateiści. Wierzę w sprawiedliwość i w życie po karze. Gdyby to ode mnie zależało, on byłby już dawno po zadośćuczynieniu i odpuszczeniu, a tak nadal musi siedzieć w więzieniu własnych myśli, bo się wierni najbardziej zamartwiają sobą i swoim zbawieniem.

      Delete
    4. Na świecie jest tyle zła..
      Można by wymieniać bez końca
      Całe szczęście, że w Polsce kosciół nie był włądzą przez wiele lat, teraz zaczyna jakby wracać choć nawet wśród biskupów widać głos rozsądku

      Z tym Paetzem to w ogóle przykłąd jak to działa. Przecież w jego obronie pisała całą świecka wierchuszka Poznania - wierzący i niewierzący!!
      A teraz ciągle dostaje wsparcie od kolegów w pururach ( niektórych, ale wystarczająco dużo) . Dla mnie ci jego koledzy są tak samo winni. Ale niestety - ludzi to nie obchodzi!!! Mało kto wie w ogóle o tym Paetzu. A wielu z tych co wiedzą, nie wierzą w jego winę! Czasami ręce mi opadają przy rozmowach z katotalibami

      Delete
    5. Kościół był kontrolowany przez władze PRL, bez względu na to jak teraz przedstawia swoja historię - efekt tego jest taki, że ja historii pedofilii czy przekrętów finansowych szukałabym raczej po 1989 roku.

      Ludzi wiele rzeczy nie obchodzi. Bezrefleksyjność to choroba naszych czasów, a teraz, w erze dostępu do informacji, jest widoczna jak na dłoni.

      Delete
  6. Bardzo ciekawa jestem tego filmu. Lubię filmy Wojtka Smarzowskiego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. On ma filmy jak ból zębów czasami.
      Ale zdecydowanie są to filmy o których potem można porozmawiać.

      Delete
  7. Z wielką uwagą śledziłem z jaką przykrością pan papież pomógł swemu nuncjuszowi w Dominikanie, abp. Wesołowskiemu ochronić pozostałych pedofili z siatki, organizując mu ewakuację do Watykanu i własne śledztwo, które (dasz wiarę?!) nie wskazało ani jednego więcej wspólnika niż ci, którzy wpadli razem z Wesołowskim. No i to nagłe "spotkanie z Panem" , na zawsze zamykające mu usta. Zastanawia mnie, czy nie kręcił się przy nim jakiś doktor Pavulon. Czy jakiś dziennikarz odważył się o to zapytać przedstawicieli Watykanu, czy jedynie ja mam takie małej wiary myśli?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szukałam wiadomości co się stało z biskupami, którzy niewątpliwie chronili Wesołowskiego, ale w sumie nie wiadomo (może jakiś czytelnik poratuje wiadomością). Równie dobrze dziad mógł się autentycznie naturalnie wykończyć - to musiało być dla niego zaskoczenie, nagle przełożeni się obudzili po tylu latach jego wiernej służbie Maryi.

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.