Często zaskakuje mnie ta kobieta swoimi wypowiedziami na tematy społeczne. Zostawiam tu na czas wolny tekst "Siostra Małgorzata Chmielewska dla Onetu: chrześcijanin nie ma obowiązku iść za głosem polityków, ale własnego sumienia" — wywiad z nią na temat uchodźców.
Już za chwilę, już za momencik, albo raczej po wyprasowaniu spodni i założeniu czystych skarpetek, zadzieram kiecę i lecę. Cyk i laptop do bagażu. Do później.
czwartek, czerwca 21, 2018
9 komentarzy:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A czemu i czym Cię zaskakuje?
OdpowiedzUsuńBo moje uczucia to raczej wiernopoddańcze zapatrzenie:))
A wiesz, że jej jakiś pisowski tłumok zarzucił, że ma za mało zdjęć z biskupami???:ppp
Bo niełatwo być niezależnym myślowo w tym zawodzie. Ale wiem, że są tacy ludzie i to oni właśnie ratują w moich oczach twarz chrześcijaństwa.
Usuńczasem widać jakąś przepaść bezdenną między przedstawicielami kościoła ( cywilnymi i wyświęconymi) a chrześcijaństwem
Usuńa znasz to - Rydzyk ma dostać nagrodę Nobla z fizyki, za przyciąganie ciemnej masy falami radiowymi:)))
Należy mu się jak nic.
UsuńA tak w ogóle to śmiać się nie ma z czego. On zagospodarował osoby starsze totalnie porzucone przez mainstreamowe media. Skoro osoby starsze w naszej kulturze nie mają żadnej podmiotowości, nikt dla nich nic nie robi, widzi się ich tylko jako przemiłych staruszków od pomagania przy wnukach i dawania kasy, no to mają oni swoje coś. A że jakość jest jaka jest ... tylko to mają. No i mają siedzieć cicho jeśli są z innej opcji, jak to jedna blogerka zaintonowała, biadoląc potem, że ją atakuję :-)
gdziekolwiek się wybierasz, baw się dobrze:)
OdpowiedzUsuńNa początku będzie trudno, ale potem się rozkręcę, obiecuję. Właśnie wylądowałam w domu :-)
UsuńSiostra Małgorzata budzi mój szacunek z powodu m.in. trzeźwości spojrzenia na wiele spraw i szczerości wygłaszania poglądów, poza tym pracuje ciężka, niczym polska matka Teresa...
OdpowiedzUsuńA jeździsz dla przyjemności czy zawodowo?
Raczej rozwojowy, mam rozbabraną hispanistykę do skończenia. A może to i znaczy, że dla przyjemności :-) Fajne jest też to, że wylądowałam w domu rodzinnym, a nie w hotelu :-).
UsuńChmielewskiej z Matką Teresą wolałabym nie porównywać, bo ta druga trochę źle mi się kojarzy.
A tak w ogóle to jest już po pierwszej rano, ale zegar ustawiony w moim komputerze nadal na czas irlandzki :-)
OdpowiedzUsuńMiłego piątku wszystkim :-D