czwartek, czerwca 21, 2018

Wywiad na dobrą podróż wśród obcych ludzi

Często zaskakuje mnie ta kobieta swoimi wypowiedziami na tematy społeczne. Zostawiam tu na czas wolny tekst "Siostra Małgorzata Chmielewska dla Onetu: chrześcijanin nie ma obowiązku iść za głosem polityków, ale własnego sumienia" — wywiad z nią na temat uchodźców.

Już za chwilę, już za  momencik, albo raczej po wyprasowaniu spodni i założeniu czystych skarpetek, zadzieram kiecę i lecę. Cyk i laptop do bagażu. Do później.

9 komentarzy:

  1. A czemu i czym Cię zaskakuje?
    Bo moje uczucia to raczej wiernopoddańcze zapatrzenie:))
    A wiesz, że jej jakiś pisowski tłumok zarzucił, że ma za mało zdjęć z biskupami???:ppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niełatwo być niezależnym myślowo w tym zawodzie. Ale wiem, że są tacy ludzie i to oni właśnie ratują w moich oczach twarz chrześcijaństwa.

      Usuń
    2. czasem widać jakąś przepaść bezdenną między przedstawicielami kościoła ( cywilnymi i wyświęconymi) a chrześcijaństwem

      a znasz to - Rydzyk ma dostać nagrodę Nobla z fizyki, za przyciąganie ciemnej masy falami radiowymi:)))

      Usuń
    3. Należy mu się jak nic.

      A tak w ogóle to śmiać się nie ma z czego. On zagospodarował osoby starsze totalnie porzucone przez mainstreamowe media. Skoro osoby starsze w naszej kulturze nie mają żadnej podmiotowości, nikt dla nich nic nie robi, widzi się ich tylko jako przemiłych staruszków od pomagania przy wnukach i dawania kasy, no to mają oni swoje coś. A że jakość jest jaka jest ... tylko to mają. No i mają siedzieć cicho jeśli są z innej opcji, jak to jedna blogerka zaintonowała, biadoląc potem, że ją atakuję :-)

      Usuń
  2. gdziekolwiek się wybierasz, baw się dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku będzie trudno, ale potem się rozkręcę, obiecuję. Właśnie wylądowałam w domu :-)

      Usuń
  3. Siostra Małgorzata budzi mój szacunek z powodu m.in. trzeźwości spojrzenia na wiele spraw i szczerości wygłaszania poglądów, poza tym pracuje ciężka, niczym polska matka Teresa...
    A jeździsz dla przyjemności czy zawodowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej rozwojowy, mam rozbabraną hispanistykę do skończenia. A może to i znaczy, że dla przyjemności :-) Fajne jest też to, że wylądowałam w domu rodzinnym, a nie w hotelu :-).

      Chmielewskiej z Matką Teresą wolałabym nie porównywać, bo ta druga trochę źle mi się kojarzy.

      Usuń
  4. A tak w ogóle to jest już po pierwszej rano, ale zegar ustawiony w moim komputerze nadal na czas irlandzki :-)
    Miłego piątku wszystkim :-D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.