Saturday, January 12, 2019

In a cup of ...


americano.
Miejsce: Pizza Eataliano, Aleja KEN 60, 02-777 Warszawa, Polska
Czas: ostatni czwartek, wczesnym popołudniem.

Dwa razy tego dnia odwiedziliśmy to miejsce - przed kinem i po kinie. Za pierwszym razem w celach obiadowych, za drugim w celu towarzyskim - poznałam trzech kumpli Kraciastego z dawnych czasów, a kumple poznali mnie 😋😋. Pomiędzy poszliśmy na seans (pizzeria jest obok ursynowskiego multikina), o filmie "Zabawa Zabawa" jeszcze napiszę na Galaktycznej, na razie wróciliśmy do domu wczoraj wieczorem i miałam siłę jedynie na wklejenie paru fotografii z pobytu. Weekend rozpościera się przede mną, więc w szlafroku planuję nadrabianie rzeczywistości oraz czytam o wybuchu na Rue de Trévise i Saint-Cécile. Kocham miasto, którego nigdy nie widziałam.
Dzień dobry, co tam macie?

***
Przed wyjazdem na Związku rozmawialiśmy z Kraciastym o wolności i odpowiedzialności. Zajrzyj 😊

8 comments:

  1. Replies
    1. Weekendy są zacne, pod warunkiem, że nie pracuję w te dni :)
      Pozdrawiam.

      Delete
  2. W Paryżu wybuch, w naszej kopalni także, znów ofiary...
    Ja zaczynam ferie, więc humor mam wyśmienity!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Temat kopalni mnie trochę męczy - z jednej strony niepotrzebne rozwijanie tej gałęzi przemysłu zamiast dywersyfikacji, z drugiej martyrologia górnicza. Źle dla Polski z jednej strony, z drugiej brnięcie w kierunku tragedii rodzinnych, jakby nie było innego sposobu na zarabianie. W Paryżu prawdopodobnie to wyciek gazu, myślę, że miasto jest zmęczone sensacjami.
      Humor mam wyborny, bo właśnie robię obiad :)

      Delete
    2. Górnicy zawsze cieszyli sie szczególnymi względami, gdy likwidowane są inne zakłady, masowo zwalnia sie ludzi, nikt za bardzo nie przejmuje sie, co będzie z pracownikami... u nas przez kilka lat nieczynna była huta szkła, a zwolnionym proponowano kolejne beznadziejne szkolenia...
      Gotowanie relaksuje mojego syna, mnie jakoś nie bardzo:-)

      Delete
    3. Mam znajomą, której mąż, młody człowiek, zginął na dole ... wiem, że to tragedia. I nie rozumiem jak dla paru groszy więcej można tak narażać swoje życie, a częściej zdrowie, bo przecież wielu górników ok. 50-ki to wraki. Doraźny grosz przesłania rozum.

      I nie podoba mi się ta narracja, że oni to robią dla mnie, dla ojczyzny - ja chcę, żeby ojczyzna nie śmierdziała czadem i żeby była na tyle mądra, aby nie zwlekać ze zwiększaniem udziału źródeł odnawialnych w energetyce.

      Jedzonko jest dobre :D

      Delete
  3. ja rozpocząłem niedzielę od newsa od sąsiadki, że umarł jej małżonek, a słuchał tego akurat ich kot, który kumpluje się z naszą kocicą i jest u nas codziennym gościem...
    nie jestem entuzjastą placków, ale KEN i pobocza pod kątem knajpencji przeróżnych zaiste faktycznie jest ciekawy...
    o wybuchu dowiedziałem się wczoraj z radia i zauważyłem przy okazji takie dziwne zjawisko, że ostatnio wybuchy zamachowe nie są trendy, tylko gazowe zajmują ich miejsce...
    p.jzns :)...

    ReplyDelete
    Replies
    1. W pizzerii nie zjedliśmy pizzy ani razu - najpierw była pomidorowa i makaronowe pesto, za drugim razem serowa sałatka :) Mnie wybuch nastroił nerwowo, w tym sensie, że przypomniałam sobie, że francuski to kolejny język, którego używanie totalnie zarzuciłam. Tyle trzeba poodkurzać, a tak mało czasu :)

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie musisz się ze mną zgadzać, po prostu pisz na temat.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
You don't have to agree with me, just talk sense.
Spam messages and filthy language won't be tolerated.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...