Kris Kristofferson — Sunday Morning Coming Down (PBS 1970).
poniedziałek, września 30, 2024
Kris
20 komentarzy:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
mnie bardziej zasmuciło odejście Maggi Smith...
OdpowiedzUsuń@Teatralna, świetna aktorka, bardzo ją lubiłam.
UsuńZazwyczaj (nie zawsze) gdy wrzucam tu informację o śmierci znanej osoby, ma to związek z jakimś prywatnym wzruszeniem. Stąd nie każda ważna śmierć zostaje przeze mnie odnotowana, a mogę sobie wyobrazić nawet, że będą śmierci, których nie okraszę tagiem "pożegnanie" (np. śmierć Kaczyńskiego).
W przypadku Maggie Smith, aktorki tak wielowymiarowej, drażniło mnie, że została przez najmłodsze pokolenie sprowadzona do Pottera i Downton Abbey. To nie były nawet kreacje aktorskie, to była role grane na granicy pastiszu, z palcem w nosie - tak były dla tej wielkiej kobiety proste.
A nawet palcem w dupie. I mnie to wkurzyło choc Downton lubię i jej postać. Ale mi wyjasniono że agencje prasowe cisną na najbardziej rozpoznawalne terytoria A tym jest, Potter. Zobacz sobie Pokój z widokiem.
Usuń@Teatralna, "Pokój z widokiem" należy do moich ulubionych filmów :D Myślę, że powinnam się zapoznać z "The Prime of Miss Jean Brodie".
Usuń"że została przez najmłodsze pokolenie sprowadzona do Pottera i Downton Abbey."
UsuńTo jest chyba naturalne jeżeli chodzi o najmłodszych.
Więcej można wymagać od starszego pokolenia
@Asenato, jeśli chcesz zwrócić uwagę na kluczowe elementy mojej wypowiedzi, brzmią one tak: "drażniło mnie, że została przez najmłodsze pokolenie sprowadzona do Pottera i Downton Abbey".
UsuńWyraziłam moje odczucia na temat rzeczywistość. Nie wnikam, czy coś jest naturalne oraz nie poruszam tematu powinności (to a propos "więcej można wymagać").
Ale dlaczego Cię to drażniło, jeżeli można zapytać.
Usuń@Asenato, ponieważ generalnie bardzo jest rozczarowujące, że nie za często da się prowadzić inteligentne, wciągające rozmowy o kulturze i okazuje się, że wzrost dostępność kultury (w przypadku filmów YT, nośniki danych) nieszczególnie ma na to wpływ.
UsuńCzasami zdarzają się nawet rzeczy karykaturalne, jak w przypadku znajomej, która słucha i ogląda wyłącznie to, co jest modne (czyli podane łyżeczką w postaci reklam) - pewnego dnia rozpromieniona przedstawiła nam zajebistą, "nową" piosenkę o bardzo MĄDRYM tekście napisaną przez bardzo rozumnego faceta, taką muzykę, której ona słucha, żebyśmy też w końcu czegoś fajnego posłuchali. Nom. Się okazało, że to był cover Simona & Garfunkela, ich największy przebój. Kobieta prawie 40-letnia, po studiach, mieszkała w przynajmniej dwóch krajach, a wygląda, że cały ten czas spędziła w jaskini i nie zaabsorbowała żadnego innego dźwięku poza reklamami.
Jeżeli chodzi o poziom kultury to wszystko zależy od oczekiwań odbiorcy.
UsuńNiektóry wystarczy to co akurat wszyscy czytają, słuchają i oglądają.
A to jak wiadomo poziom może mieć różny.
I teraz ,żeby sobie porozmawiać o kulturze trzeba znaleźć osoby, którymi podobnymi ścieżkami kroczą.
Na przykład Kris nie jest na mojej ścieżce, wiec nie za bardzo mogę o nim podyskutować.
Jeżeli chodzi o najmłodsze pokolenie i Maggie.
Tak będzie im się kojarzyła z profesor Minerwą McGonagall i Violet Crawley, bo można powiedzieć, że oni z tymi filmach dorastali.
Nie widzę w tym nic złego.
Jeżeli chodzi o cover
Taki znalazłam, nie wiem czy o ten chodziło -1 mld wyświetleń!
https://youtu.be/u9Dg-g7t2l4?si=YGpWFy_eIQY9VQiu
Ani na moment nie odeszłyśmy w dyskusji od popkultury, @Asenato :) A ta, jak wiadomo, nie wymaga wysublimowania. Mówimy o muzyce, która przemyka w radiu, o wywiadach współczesnych gwiazd popu, które wspominają swoje inspiracje. To są strzępki, zasłyszenia, przemykający obraz.
UsuńMnie też wiele rzeczy kojarzy się z doświadczeniami z dzieciństwa, ale ludzie mają unerwienie bardziej skomplikowane niż pantofelek, z czasem mogą zacząć słuchać/oglądać różne inne cuda, gdyż świat oferuje nam taką możliwość :)
Wkleiłaś klip sprzed 8 lat. To się nie kwalifikuje jako modne we wszechświecie mojej znajomej ;)
Chyba nie on jeden kojarzony jest i z filmem, i z twórczością wokalną, to jakby amerykańska tradycja show biznesu.
OdpowiedzUsuńjotka
@jotko, rzeczywiście, nie on jeden :)
UsuńJak dla mnie
OdpowiedzUsuńzawsze go jakoś z Barbrą kojarzę
https://youtu.be/lMdKAcWV-_c?si=ADEKQbOlz1qEbC-W
@Asenato, lata siedemdziesiąte to był szczyt jego kariery, a za rolę w "Narodzinach gwiazdy" dostał Złotego Globa. Mnie się kojarzy m.in. z "Konwojem", który oglądałam, gdy była bardzo młoda ;)
UsuńBarbra chyba też dostała
UsuńMuszę sprawdzić.
@Asenato, również. Film był dość utytułowany. Kiedyś zrobiłam sobie binge-watching wszystkich dostępnych wersji "Narodzin gwiazdy" i muszę powiedzieć, że to nadal jest dobre kino (zresztą ostatnio lubię powroty do tamtej dekady, muzyczne i kinowe).
UsuńCztery wersje są
UsuńNarodziny gwiazdy (film 1937) – amerykański dramat, występują Janet Gaynor i Fredric March
Narodziny gwiazdy (film 1954) – amerykański musical, występują Judy Garland i James Mason
Narodziny gwiazdy (film 1976) – amerykański musical, występują Barbra Streisand i Kris Kristofferson
Narodziny gwiazdy (film 2018) – amerykański musical, występują Bradley Cooper i Lady Gaga
@Asenato, jest także wersja z 1932 roku, "What Price Hollywood?", bardzo ciekawa, bo sprzed ery kodeksu Haysa. Tylko tej ostatniej (2018) nie oglądałam, wg zasady, że jak coś jest modne, musi się odstać.
UsuńŚrednio słucham country, więc dla mnie to przede wszystkim aktor najbardziej kojarzony z wampirycznej serii Blade.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, również nie jestem wielką fanką country, moje rozeznanie ogranicza się do kilku klasyków. Kristoffersona najpierw poznałam jako aktora, dopiero później po drodze jako autora "Me and Bobby McGee" :)
Usuń