Location: Carlingford, Co. Louth.
niedziela, maja 30, 2021
11 komentarzy:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


naprawdę fajny kuban... aż mi się zachciało grzanego czerwonego wina z takiego kubana... alternatywnie może być czysty czerwony barszczyk, nie będę się targował... ponoć czerwonych krwinek przybywa i od jednego, i od drugiego... a może od tego kubana ta krew zrobi się niebieska, jak u ośmiornic?...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Kuban nie mój, ale mój, gdyż dostałam w nim dobrą herbatę, gdy ostatnio wprosiłam się w gości. Czerwony barszczyk jak najbardziej (najlepiej do krokietów). Cokolwiek kuban uczynił mojej krwi, nie sprawdzam (niebieską krew mają też skrzypłocze), poddaję się leniwie płynącej niedzieli :)
Usuńto zależy, do porannego barszczyku wystarczy mi skromna diablotka, krokiet to trochę dla mnie za dużo o tej porze... za to późniejszą porę lubię barszcz z białą fasolą, ale to już jest jakby nieco inna bajka... o czarnym pieprzu już nie wspomnę, bo to się rozumie samo przez się...
Usuńfaktycznie, skrzypłocz też, ale że to dość rzadki stworek, tedy zjeść skrzypłocza wydaje mi się nie-eko :)
Już miałam zapytać, co to diablotka, gdy mi głowa powiedziała "nie bądź jak inni, zanim zapytasz, użyj wyszukiwarki". I już wiem, co to diablotka. I barszcz z fasolą też wygooglowam.
UsuńCzarny pieprz ... znaczy ... w jakim sensie?
Skrzypłocze są przymusowymi honorowymi krwiodawcami. Pewnie dla tej krwi by je zabijano, ale jest ich mało i stąd zdumiewający w przemyśle farmaceutycznym humanitaryzm ;)
normalny pieprz, przyprawa robiona z Piper nigrum, bez żadnych innych sensów... zamiast "czarny" można by rzec "bezprzymiotnikowy", aby nie myliło się z różnymi odmianami chili, albo z "ziołowym" /taką polską analogią curry, gdzie co wiocha (a raczej firma) to inna receptura/...
Usuń...
też nie podejrzewam firm farmaceutycznych o jakieś pozytywne eko-uczucia, ale jak wynajdą sposób na w miarę tanią hodowlę skrzypłoczy, to już nie będą tak się z nimi certolić...
W zbliżeniu wygląda na wielki kubek. :)
OdpowiedzUsuńLubię czarną herbatę, najbardziej z takiego dużego kubanka:)
OdpowiedzUsuńJa pewnie wolałabym filiżankę z przedwojennej, śląskiej kolekcji, ale ze względu na ścisk jaki mamy w domu, obecnie jest wersja kubkowa, jako bardziej praktyczna.
UsuńJa tam za czarną nie przepadam :P
OdpowiedzUsuńLubię herbatę ogólnie, zazwyczaj jej nie słodzę.
Usuńtak jak moja mama ;)
Usuń