niedziela, maja 30, 2021

In a cup of ...

black tea.
Location: Carlingford, Co. Louth.
Time: Thursday afternoon.





Costa flat white.
Location: The Ramparts Walk, Drogheda, Co. Louth.
Time: Friday evening.

11 komentarzy:

  1. naprawdę fajny kuban... aż mi się zachciało grzanego czerwonego wina z takiego kubana... alternatywnie może być czysty czerwony barszczyk, nie będę się targował... ponoć czerwonych krwinek przybywa i od jednego, i od drugiego... a może od tego kubana ta krew zrobi się niebieska, jak u ośmiornic?...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuban nie mój, ale mój, gdyż dostałam w nim dobrą herbatę, gdy ostatnio wprosiłam się w gości. Czerwony barszczyk jak najbardziej (najlepiej do krokietów). Cokolwiek kuban uczynił mojej krwi, nie sprawdzam (niebieską krew mają też skrzypłocze), poddaję się leniwie płynącej niedzieli :)

      Usuń
    2. to zależy, do porannego barszczyku wystarczy mi skromna diablotka, krokiet to trochę dla mnie za dużo o tej porze... za to późniejszą porę lubię barszcz z białą fasolą, ale to już jest jakby nieco inna bajka... o czarnym pieprzu już nie wspomnę, bo to się rozumie samo przez się...
      faktycznie, skrzypłocz też, ale że to dość rzadki stworek, tedy zjeść skrzypłocza wydaje mi się nie-eko :)

      Usuń
    3. Już miałam zapytać, co to diablotka, gdy mi głowa powiedziała "nie bądź jak inni, zanim zapytasz, użyj wyszukiwarki". I już wiem, co to diablotka. I barszcz z fasolą też wygooglowam.

      Czarny pieprz ... znaczy ... w jakim sensie?

      Skrzypłocze są przymusowymi honorowymi krwiodawcami. Pewnie dla tej krwi by je zabijano, ale jest ich mało i stąd zdumiewający w przemyśle farmaceutycznym humanitaryzm ;)

      Usuń
    4. normalny pieprz, przyprawa robiona z Piper nigrum, bez żadnych innych sensów... zamiast "czarny" można by rzec "bezprzymiotnikowy", aby nie myliło się z różnymi odmianami chili, albo z "ziołowym" /taką polską analogią curry, gdzie co wiocha (a raczej firma) to inna receptura/...
      ...
      też nie podejrzewam firm farmaceutycznych o jakieś pozytywne eko-uczucia, ale jak wynajdą sposób na w miarę tanią hodowlę skrzypłoczy, to już nie będą tak się z nimi certolić...

      Usuń
  2. W zbliżeniu wygląda na wielki kubek. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czarną herbatę, najbardziej z takiego dużego kubanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie wolałabym filiżankę z przedwojennej, śląskiej kolekcji, ale ze względu na ścisk jaki mamy w domu, obecnie jest wersja kubkowa, jako bardziej praktyczna.

      Usuń
  4. Ja tam za czarną nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.