Wednesday, July 15, 2020

Środek tygodnia.

Rosół musi być, taka tradycja. Zaraz idziemy na spacer nad morzem, pogapić się na mewy.
Na razie rosół dochodzi, a ja słucham sobie pana Dudy.
Prezydent mojego kraju rozmawia z pranksterem 11 minut, biorąc go za sekretarza generalnego ONZ. Trzaskowski już pokazał jak szybko to się robi, ale ja mogę zaprezentować:

- Sorry Bożenka, nie bo nie.

10 comments:

  1. Replies
    1. No może nie zaraz Bożenka, ale to ważny przekaz dla bezblogowych bożenek, które pojawiają się jak duchy na moim niemainstreamowym blogu zagadując do moich komentatorów, a do mnie nie mówiąc dzień dobry ;)

      Delete
  2. Rosołowi nie zaszkodziło?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Był ok, a po zrestrukturyzowaniu (buahahaha) jest jeszcze lepszy (znaczy się, że resztę zamroziłam).

      Delete
  3. Witaj Świechno! Poglądów nie zmieniłaś (ja też), ale piszesz tak, że chce się czytać. Pozdrawiam...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sądzę, że na kilka rzeczy poglądy zmieniłam, bo i ja sama zmieniam się z czasem. Są jednak rzeczy zasadnicze, które pozostają mniej więcej takie same.

      Delete
  4. Rosół to klasyk, jako poczęstunek, nawet jako lek:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prawdę rzeczesz, u mnie dobry na wychłodzenie, ból gardła, i jak mnie kto wkurwi ;)

      Delete
  5. niech żyje rosół !!!
    a próbowałaś z naleśnikiem bardzo cieniutko pokrojonym, jak makaron ?

    ReplyDelete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.