czwartek, lipca 16, 2020

Bojkot

Podkarpacia. Lubelskiego. Produktów od polskich rolników. Takie rzeczy widzą moje oczy.
Przecieram.
Czy ja się na blogu nie ogonię od polityki?
Mieszkanie w danym miejscu nie czyni z nikogo obywatela pierwszej/drugiej kategorii.
Wiek nie czyni nikogo mądrym lub głupim, znam i młodzieńczych nienawistników.
Brak wykształcenia niekoniecznie świadczy o niskim IQ.
Wszystko to są przesłanki, nie bezzasadne, ale tylko przesłanki.
Wolność oznacza zaś ponoszenie konsekwencji. Nie wszyscy to wiedzą, ale to niczego nie zmienia.
Czy wyborcy złego wyboru powinni ponieść konsekwencja? Tak. I zazwyczaj ponoszą.
Warto adresować nasze pretensje do właściwego źródła, i trafiać celnie.
Bez cierpiętnictwa, ale i bez łatwizny.

4 komentarze:

  1. Pomysł jest z oczywistych względów zarówno niedorzeczny jak i nierealny. Niemniej ma jednak swoje podłoże, i chyba nie wolno o tym zapominać. Mieliśmy niedawno ogłoszony bojkot sieci IKEA, który przerodził się w strefy wolne od LGBT, oficjalny bojkot zagranicznych produktów (mamy kupować tylko polskie), wreszcie mamy nagonkę na media rzekomo nie polskie.
    Rzekłbym: ryba psuje się od głowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bojkot jako taki o tyle ma sens, o ile ogłaszają go osoby, które korzystały wcześniej z dóbr, które zamierzają bojkotować. Bojkot IKEI proponowany przez ludzi, którzy kupują BODZIA, albo bojkot przedstawienia "Klątwa" przez osoby, które w ogóle nie chodzą do teatru (stąd musiał się zamienić w wystawanie tychże przed teatrem i klepanie zdrowasiek, inaczej nikt by niczego nie zauważył) jest tylko wydarzeniem medialnym. Jak jest w tym przypadku? Można się pośmiać, ale mówimy tu o bojkocie dóbr produkowanych przez osoby, które same nie są skłonne zrzeszać się i sobie wzajemnie pomagać, a które to dobra można otrzymać gdzieś indziej (turystyka) lub innej produkcji (wyroby spożywcze).

      Chodzi mi o samą istotę pomysłu, który zrodził się gdzieś w sieci kilka dni temu. Jest realny (jeśli bojkotem grożą faktyczni konsumenci), ale nie jest ani sprawiedliwy, ani rozumny. Rozumny nacisk inwestuje i nagradza konkretne zjawiska, zamiast karać ogół za zachowanie części.

      Usuń
  2. W sumie oznacza to ciekawe czasy, tyle lat w metryce, a ciągle się dziwię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę mieć życie ciekawe z innych powodów, niż globalna bieda i konflikty zbrojne, ale też ludzie mają różne priorytety i czasem widzą niewiele więcej poza własnym nosem.

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.