To naprawdę nie są święta rajstop i kwiatka. Przez te wszystkie lata od roku 1909 kobiety protestowały z wielu powodów, czasami były to marsze o chleb i pokój na świecie. Zaczęło się od walki o prawo do głosowania w wyborach, ale sprawa równouprawnienie to już kwestia głębsza i do dziś dla wielu niejasna. Niejasna do tego stopnia, że po stronie stania na straży nierówności było i jest wiele kobiet. Nic im nie poradzimy. Zamiast tego podelektujmy się wszyscy turbo pigmentami na powiekach Marca Bolana w roku 1972.
T-Rex - Children of the Revolution.
ktoś złośliwy powiedział kiedyś, że kobiety walczyły o prawo do pracy, a wywalczyły sobie obowiązek pracy do emerytury...
OdpowiedzUsuńKłopot polega na tym, że bardzo często oznaczało to tyle co drugi etat. Ale to problem, który siedzi głównie w kobiecej głowie, inna sprawa, że często w cudzej (matki, teściowej).
UsuńCzasem o sobie z przeszłości myślę z niejakim wstydem...
OdpowiedzUsuńAle to chyba kwestia środowiska w jakim się wychowałam
choć mama to była dzielna odważna kobieta
Dobrze, że każdy z nas ma czas, aby zmienić to, co może zmienić :)
UsuńSkoro jeszcze święto trwa, moje najlepsze życzenia. Mam nadzieję, że o tej porze jesteś jeszcze trzeźwa i nie upojona adoracją swoje partnera ;)
OdpowiedzUsuńT. Rex to był przebój moich młodych lat...
W swoim dotychczasowym życiu byłam upita jedynie miłością :D
UsuńGdy myślałam o dzisiejszym święcie, właśnie ten refren sam się narzucił. Grali to zanim się urodziłam, tekst nie jest jakoś szczególnie skomplikowany, choć lubię "I drive a Rolls Royce 'cause it's good for my voice" ... :) dobra nuta.
Właśnie o takie opilstwo mi chodziło. Alkohol jest w takich przypadkach tylko katalizatorem :D
UsuńNiestety, ja nie miałem tak dobrze. Grali to długo, bo ponad dwadzieścia lat po moim urodzeniu. Chociaż? Właściwie to trafili w sam raz. Hormony buzowały na całego, a ja wtedy miałem cud partnerkę ;)
Myślę, że początek lat 70-tych był dobrym momentem na buzowanie hormonów ;).
UsuńPonieważ słuchałam T. Rexa, po nitce doszliśmy do Davida Bowie i teraz (makaron z pesto właśnie został zjedzony) świętujemy sobie z mężem gadając i słuchając płyty "Space Odity". To był gość.
Pierwowzorem Dnia Kobiet były ponoć obchodzone w starożytnym Rzymie Matronalia... :) Tak czy inaczej współcześnie Dzień Kobiet jest dniem manifestowania poglądów i zarazem świętowania kobiecości. Zgadzam się z Tobą ,że świadomość prawdziwej istoty tego święta nie jest powszechna i głównie sprowadza się do kwiatów ,prezentów i przyjemności. :)
OdpowiedzUsuńA teraz też se rzucę brokat na powieki i powyginam się w proponowanym rytmie lat siedemdziesiątych :) Najlepszego ! :)
Współczesny Dzień Kobiet zrodził się z buntu przeciw pewnym okolicznościom. Ponieważ w międzyczasie to święto zostało zawłaszczone przez państwa komunistyczne, jego rodowód został sprowadzony do głupowatych symboli. Tymczasem chodziło o równość płci - coś, co w państwach za żelazną kurtyną nie miało miejsca. Zamiast równości kobietom po prostu przybyło obowiązków. Dopiero teraz w Polsce coś się zmienia, z wielkim bólem zresztą ...
Usuń