sobota, lipca 20, 2019

Weekend ...

w zasadzie pracujący. Wczoraj wolny piątek
i w związku z tym takie dwa obrazki we mgle:


... port zatłoczony kutrami (było żółte ostrzeżenie dla małej floty) i dwa focze łebki chowające się w zacisznym miejscu przed żwawym prądem, który płynął za winklem. Poza tym obejrzałam jeden odcinek "Pomysłowego Dobromira" (ogłoszono, że Słodowy, rocznik 23, umarł, choć nie umarł) i nadrobiłam vlogi Stacey, którą uwielbiam. Po południu zaskoczyła nas burza, tak rzadka w tym klimacie (tęsknię do polskich, sążnistych burz z piorunami, które ogląda się siedząc razem z kotem w zacisznym domu. w takich razach największą radością jest, że zdążyło się zagotować wodę na herbatę zanim wysiadło światło).

***
Czytam w sieci o zmasowanym ataku głupoty na polską kulturę. Wadza koniecznie chce wybudować Muzeum Wersterplatte na własnych zasadach. Ciekawe czy w związku z tym ilość ofiar tej potyczki zmieni się z piętnastu na wielokrotność ... no i co z załamaniem nerwowym Sucharskiego? Afera wokół Festiwalu Filmowego w Gdyni chyba została zażegnana. Tymczasem ...
(...) w środę Muzeum POLIN odpowiedziało ministrowi kultury i przekonywało, że to nieprawda, iż placówka nie zgodziła się na wystawę o zasługach Lecha Kaczyńskiego dla polsko-żydowskiego dialogu. A to właśnie ma być powodem, dla którego minister wstrzymuje nominację dla dyrektora.
Napisałabym "gdzie my żyjemy", gdybym tam żyła. Oczywiście wiem, że to minie, jak wszystko. Czasami myślę o Glińskim i o tym jak układają się relacje rodzinne. Jego starszy brat jest twórcą, on uczynił zawód z wchodzenia między pośladki. Każdy radzi sobie jak może.

8 komentarzy:

  1. pamiętam czasy PRLu - szkoła średnia, studia. Cenzura, ale z przymrużeniem pieczątki. Urzędnicy decydujący - często niewykształceni, a wyniesieni - mieli chyba trochę kompleksów przed twórcami . Powstawały świetne dzieła, wykorzystujące tę lukę w świadomości cenzorów.
    Teraz Naczelny Cenzor jest wykształcony - dobrze wie, co i jak niszczyć. Gdzie jest serce kultury, które jak się uszkodzi, to będzie zawał... Do tego wszechobecna nagonka i hejt na aktorów, pisarzy, festiwale. Odbieranie dotacji.
    Bo sztuka, jak tlenu potrzebuje WOLNOŚCI. I to ją trzeba zniewolic i unicestwić. Zastąpić swoim tworem kulturopodobnym.
    Tak to czuję - ja, człowiek kultury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie fascynuje w tej sprawie jeszcze jedna rzecz. Normalnie oczekiwałabym, że to starszy brat będzie mniej twórczy. Zazwyczaj w rodzinie wielodzietnej to na najstarszym rodzeństwie spoczywa najsilniejsza presja, to najstarszy jest najbardziej tresowany do spełniania życzeń rodziców, ograniczany, wtłaczany w ramy. Zazwyczaj młodsze rodzeństwo ma więcej miejsca na twórczość. Tymczasem tu jest odwrotnie, to młodszy brat jest dobrze ułożonym międzypośladkowym. Tak jakby czuł, że to on musi walczyć o miłość, być bardziej przymilny, żeby przebić konkurencję. Interesujące :)

      Wszystko ma swój kres, z drugiej strony wykształcenie nie określa wrażliwości. Niektóre posunięcia Glińskiego wskazują, że nie jest za bardzo bystry w temacie tego, jak może zareagować środowisko. Szkodzi, ale może artystom jest to potrzebne ... bardziej mnie martwi demolowanie instytucji, bo doprowadzenie ich do dobrego stanu zawsze zajmie trochę czasu ...

      Usuń
  2. fragment swietnego wywiadu z Manuelą Gretkowską w dzisiejszej Wyborczej:
    Nie ma czołgów na ulicy, nie ma urzędu cenzury, nie ma więźniów politycznych...
    – Nie potrzeba urzędu cenzury, można go nazwać urzędem „Marchewy”. Kijem jest brak subwencji dla teatrów, festiwali, zawłaszczanie instytucji, zwalnianie ludzi.
    co do Naczelnego od Kultury - jeśli chodzi o rodzeństwa, to nie ma reguł, to zależy od osobowości /przykłady mam na wyciągniecie ręki w rodzinie/ Często ktos, kto czuje się subiektywnie gorszy, potem może przekuć to na odwet, z poczuciem misji dziejowej i wreszcie "ważności". Albo się schować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze "Jeśli ktoś nie ma argumentów, ale chce mieć rację, wtedy jedyne, co potrafi, to się obrazić". W punkt. Dzięki za wskazanie tego tekstu, umieszczę go na swoim fb.

      W tej chwili jestem bardzo przygnębiona wieściami z Białegostoku.

      Usuń
  3. Przygnębiające jest teraz życie w kraju, ale innego nie mamy... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trudna sytuacja, tym bardziej ważne jest dawanie świadectwa, mówienie jasno po której stronie byśmy stali ... chociażby w Białymstoku.

      Usuń
  4. Cisza na morzu i jego niemal usypiajacy szum. Zadna polityka nie zdola mnie od tego relaksu oddalic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się krew burzy, choć jestem daleko od Polski. I bardzo mi się nie podoba, że ludzie zamykają oczy. Polityka wydaje się gdzieś daleko, ale może zainspirować zupełnie realne zdarzenia, które nie powinny już nigdy się powtórzyć.

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.