poniedziałek, marca 18, 2019
In a cup of ...
jasmine tea.
Location: Ruby Ellen's Tea Room, Marian House, Newry St, Liberties of Carlingford, Carlingford, Co. Louth.
Time: Thursday, March 14th, in the afternoon.
Once again we went to Carlingford, for a walk, some tea and generally because we could.
Obudziło mnie pacanie łapką po twarzy, jak prawie codziennie. Rysia możecie zobaczyć tutaj. W ostatni czwartek dostaliśmy dla niego od przyjaciół kocią budkę. Kota przyklasnął. Tego dnia przyjrzałam się również pewnej łajbie o nazwie Rosynant.
Święty Patryk minął mi pracowniczo, po mojej pracy poszliśmy nad morze i prawie prawie złapało mnie przeziębienie. Pozwólcie, że pociągnę nosem ... jest dobrze, zagrożenie na razie zażegnane. Być może dzisiaj również spróbuję się przeziębić. Dobrego tygodnia wszystkim. Aha ... na Związku niesakramentalnym rozważanie zmian. Zapraszam 😽
9 komentarzy:
Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.
***
Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Smacznego:)
OdpowiedzUsuńI zdrowia!!!
Na razie woda z miodem i beskidzkie paluszki ;) Dobrego tygodnia.
UsuńKiedy pisalas pierwszy raz o herbaciarni Ruby pomyslam ze wrocisz do niej.
OdpowiedzUsuńTak tam przytulnie, domowo i romantycznie.
Ma również taki plus, że jest w mieście do którego wpadamy często, a cóż lepszego po spacerze nad morzem jak nie filiżanka czegoś ciepłego? :)
UsuńDawno nie byłam nad morzem :) czekam na wiosnę, niech przyjdzie no już
OdpowiedzUsuńRównież czekam na wiosnę, chcę żeby zelżały wiatry - wtedy pierwsze wejście na jakąś górkę stanie się bardziej realne :)
UsuńJaśminową herbatę piłam kiedyś, smakowała mi:-)
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę:-)
Dziekujemy, Kraciasty właśnie leżakuje po tym, jak wróciliśmy z zakupów, a ja dopieszczam blogi, piję kawę, słucham dziwnej muzyki klasycznej i zasadzam się na szatkowanie kapusty, na co wcale nie mam ochoty. Dobrego popołudnia :)
UsuńDawno nie piłam jaśminowej herbatki,ale smak pamiętam ☺Teraz szybko można sie przeziębić,bo pogoda w kratkę,ciągnie wszystko od ziemi..Ja na szczęście już chyba 7 rok nie choruję na infekcję..I cale szczęście.Polecam picie pigwy z sokiem malinowym i miodzik..U mnie to napój codzienny,może dlatego nie mam nawet kataru ☺Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuń