środa, września 05, 2018

In a cup of ...


jaśminowej herbaty.
Miejsce: Lodówka, Bochenka 37, Trzebnica.
Czas: wczoraj po południu.

Jeśli ktoś zada mi pytanie jaka jest moja ulubiona pora roku, odpowiem zależnie od sezonu, że ta właśnie w której się teraz znajduję. Zawsze jednak, gdy nadchodzi jesień na Dolnym Śląsku, moje serce wyśpiewuje najsłodsze melodie na cześć tej chwili. Jestem jesienną dziewczyną, która dała się przekonać pękatym dyniom równie łatwo, co wcześniej dojrzałej jarzębinie. Prawie gotowa na sezon deszczu i potworności grzeję się w krzywym słonku.

***
Na Związku gadamy o muzyce. Wpadnij TUTAJ i opowiedz nam, czego słuchasz 😃

12 komentarzy:

  1. A ja odpowiem, że każda, byle nie było skrajnych temperatur w typie -25 lub +37
    Widzę ciasto szpinakowe, pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrajności źle znoszę.
      Ciasto szpinakowe lubię, choć nie ukrywam, że polowałam na bezę :)

      Usuń
  2. Herbata jaśminowa to straszne gówno. Jak każda herbata zresztą. Ale, ale, dokonałam odkrycia tysiąclecia za pomocą Twojego linku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię herbaty liściaste, są też napoje, które nie mieszczą się w gruncie rzeczy w definicji herbaty, ale ludzie piją je jako herbaty :) Co komu smakuje ...

      Jakie to odkrycie? :)

      Usuń
    2. Że istnieje tamten blog :))

      Usuń
    3. No ba, istnieją dwa, tyle, że ten z podlinkowania prowadzimy w tandemie :)

      Usuń
  3. Kalendarzowo ciągle lato:)Lubię jesień i wtedy rzucam się na pękate dynie by zrobić placki do kawy:)Zdrowe i nie muszę słodzić, wystarczy bezpiecznie wypchać nimi buzię.Okazja, by nie odpowiadać na pytania:)) Chcesz przepis?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Będę eksperymentować, może uda mi się spalić nasz stary piekarnik.

      Usuń
  4. :) Nie, nie uda się, masz szansę spalić patelnię najwyżej.
    Czas, około 15 minut na przygotowanie.
    1.Dynia, 1/4 średniej tak, by były 2 szklanki startej na dużych oczkach.
    2. dwa jabłka starte.
    3.całość umieść w misce.Do tego 1,5 szklanki mąki(ja daję ziemniaczaną,bezglutenową ale może być zwykła)
    2-3 jajka. łyżeczka proszku lub sody, troszkę cynamonu i odrobinka soli.Wymieszaj i smaż placuszki.Jeśli słodzisz to troszkę po wierzchu lub łyżeczka konfitury. NA omlet poranny, ta sama wersja,(bez cukru)Jednak po wierzchu podsmażona lekko szynka lub boczuś:))) Wykładać na ręcznik papierowy by tłuszczu za dużo się nie przyczepiło.Ja smażę na tłuszczu kokosowym lub maśle klarowanym. Jednym słowem wykorzystanie dyni w sezonie jesiennym, jest bardzo wskazane. Dodaję do wszystkiego. ps.w kuchni mogę spędzać czas najwyżej 20min.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować, dziękować.
      Gdy już zwącham dynię mam nadzieję, że Kraciasty będzie oczarowany :D

      Usuń
  5. Też tak myślę, że stanie na wysokości zadania:))))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.