Sunday, September 2, 2018

Budyń waniliowy z soczkiem.

Budyń waniliowy z soczkiem malinowym (…) Grzeczniutki aż do zemdlenia. Taki pieszczoszek naszej pani. Pamiętam, że podczas wyjazdów na obozy naukowe próbował nawiązywać bliższe kontakty z nauczycielami. Rówieśnicy bawili się we własnym towarzystwie, a on przychodził, dopytywał o różne rzeczy. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że mówił zawsze to, co ludzie chcieli od niego usłyszeć. 
- tyle polonistka o Adrianie.

Budyń waniliowy w sobotę inaugurował rok szkolny w gdyńskim liceum i soczek mu poszedł uszami. Muszę powiedzieć, że pierwszy raz w pozytywnym świetle ujrzałam panią Kornhauser. To ona jest odporna, to ona wytrzymuje napięcie. Wcześniej zawory puściły w kościele Brygidy, gdzie prezydent-ministrant również wygłosił przemówienie. Zadzierał brodę wyżej niż nos, a oceniając po kolorach wydawało się, że zaraz dostanie wylewu. I można by się śmiać, że w dwóch różnych miejscach, z których teoretycznie żadne nie powinno być mównicą polityczną, dwa razy powiedział to samo o sędziach komunistycznych, a Ci którzy chcą, pamiętają przecież Piotrowicza. Tyle, że to mój kraj, a nie jakieś uesa. Nie do śmiechu mi.

Jutro rok szkolny otwarty na full, pierwszy raz od kilkunastu lat beze mnie.
Obyście nie nadwyrężyli kręgosłupów walcząc o etaty i uśmiech władz.

23 comments:

  1. No i obrzydziłaś mi ulubiony deser:-(
    Zwróciłam właśnie uwagę, że pani prezydentowa straciła cierpliwość, nie wiem czy pierwszy raz, ale pierwszy raz widziałam...
    Ja już od tygodnia w pracy, niech żyją darmowe podręczniki i zeszyty ćwiczeń!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pan mąż dostał uderzenia krwi do mózgu, czyli powinna być pełna sprawność intelektualna ... i jeśli to właśnie było to, nie jest dobrze. Wydaje mi się, że wyniesienie na wysokie urzędy osoby o niskim poczuciu własnej wartości, która całe życie próbowała się grzać w świetle autorytetów (młodo zaczynając), nie czyni tej osobie dobrze.

      Delete
  2. Nie należy ufać pani Adrianowej, noł noł
    nie wiem, może łączy ich seks nietypowy, ale nic nie jest w stanie mi wytłumaczyć bycia w związku z kimś takim, znaczy inaczej - nasi poartnetrzy mówią wiele o nas...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Napisałam, że ujrzałam panią Adrianową w pozytywnym świetle, bo też i dane było mi ją w ogóle w jakimś zobaczyć. Coś mówiła. Rzadkość. To prawda, że nasi partnerzy trochę tam odsłaniają nas samych ... oczywiście, gdy związek trwa długo, coraz mniej wybór sprzed lat jest komentarzem do stanu aktualnego. Adrian jako młodzieniec był nawet przystojny.

      Pani Kornhauser stara się nie wychylać. To dość takie ... nauczycielskie. Piszę to z całą świadomością, bo znam środowisko. Mam wrażenie, że nie chciała być prezydentową ...

      Delete
    2. zachowuje się tchórzliwie i oportunistycznie
      są filmiki, w któych kpiąco odnopsi się do ludzi wokól
      poza tym milczenie to też zabieranie głosu - choćby jeżeli chodzi o prostest niepełnosprawnych
      Adrianowa dostała medal za zasługi dla tych osób, ale jak protestowały to chydego tylka tam nie zaprowadziła przecież, żeby choćmy uścisnąć im ręce
      od tej pory dla mnie jest skreślona

      Delete
    3. No widzisz, rzuciłaś mi więcej światła na Twój pogląd. Nie ukrywam, że staram się zajmować tą parą najmniej jak to tylko jest możliwe, stąd nie wiedziałam o żadnym medalu za zasługi. Masz rację - nie słyszałam jej głosu w trakcie protestu niepełnosprawnych. Inna sprawa, że wcale mnie to nie zdziwiło. Medal w tym kontekście to kuriozum.

      Delete
    4. polityka bez względu na stronę - prawą , lewą,- jest podobna i niezbyt uczciwa, władza psuje
      ale po ludziach tak otwarcie przyznających się do to swojej wiary wymagam o wiele więcej
      i mnie, praktykującą katoliczkę mierzi jak widzę przyjmowanie komunii kiedy godzinę wcześniej z tych ust lał się jad i kłamstwa

      szkoda słów zresztą

      Delete
    5. Faktycznie jeśli ktoś zbyt afiszuje się deklarowanymi "cnotami" powinien liczyć się z tym, że nawet niezrzeszeni, tacy jak ja, będą brali to na poważnie.

      Delete
  3. Tak jak napisała Rybeńka, małżonce Adriana nie ufam, bo pokazała niejednokrotnie, że jest współodpowiedzialna za decyzje męża. Jej bierna zgoda na deptanie Konstytucji, trzymanie buzi na kłódkę w sprawach kobiet, to nie są dobre referencje. Takie: "Ja oczywiście popieram słuszną linię partii, ale niech kto inny weźmie odpowiedzialność".
    Nie można jednak zaprzeczyć, że w sytuacjach nagłych, Budyniowa zachowuje się dużo racjonalniej od męża, powiedziałbym że to ona ma zadatki na polityka- w przeciwieństwie do męża, którego natura niewolnika razi na każdym kroku, aż dziw że nie używa nakolanników.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odpowiedzialność ... tak jak napisałam powyżej, nauczycielska kwestia. Czy widziałeś nauczyciela, którego prosi się o złożenie podpisu pod dokumentem jasno stwierdzającym, że jest on za coś odpowiedzialny? Bo ja wielokrotnie. Totalna panika. Podstawą tego zawodu jest poczucie rozproszenia odpowiedzialności ...

      I właśnie o to mi chodzi, że reakcje ma jeszcze zdrowe, lepiej czuje dyplomację. No i odporność. Widziałeś filmik na którym ona przemawia, słyszy hałas w tle i po prostu z godnością kontynuuje a on natychmiast się zapala jak mały, mściwy przedszkolak, który jest zaskoczony sprzeciwem.

      Delete
    2. Reakcja Dudy była podwójnie żenująca, bo ten jego wybuch był niewidoczny dla protestujących, więc zachował się jak żul z knajpy pyskujący rządowi z pełną wiedzą o tym, że adresat pyskówki go nie słyszy.

      Delete
    3. Zauważ też, że on powtórzył to, co powiedział w kościele. Nie miał ani w jednym ani w drugim przypadku refleksji, że to nie jest miejsce i czas ... w szkole było to jeszcze bardziej widoczne.Ludzie nie po to tam przyszli, o czym miał się okazję przekonać, gdy i w sali niektórzy zaczęli skandować "Konstytucja" ... jednak polityk powinien obliczać swoje słowa na efekt jaki mogą wywołać.

      Delete
  4. Obrzydliwy jest ten ... budyń waniliowy z soczkiem...
    :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. I gdy tylko żony musza takie budynie znosić, nic mi do tego. Niestety, jako naród wybraliśmy go sobie, aby był naszą twarzą.

      Delete
  5. Ja też się zgadzam z Rybeńką:)Budyń jaki jest,każdy widzi.I widział.
    Natomiast prezydentowa to wielkie rozczarowanie,zawiodła totalnie...,a z takiej porządnej rodziny pochodzi:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Porządna" rodzina nie do końca przesądza o cechach poszczególnych członków :)

      Delete
  6. Hmmm...A tak w ogóle, to czy my mamy jakąś panią prezydentową? Nie zauważyłam... Ktoś, kto nieustannie stoi w cieniu i nie zabiera głosu w żadnej sprawie kimże jest? Trochę więcej się po niej spodziewałam.
    Serdeczności przesyłam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja nie miałam oczekiwań, a i tak czuję niesmak.

      Delete

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim.
Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, take your time.
***

Please, DO NOT comment as Anonymous.
Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated.