piątek, maja 18, 2018

In a cup of ...


filtrowanej czarnej.
Miejsce: Nostress, V Kolkovně 9/9, 110 00 Staré Město, Czechia.
Czas: trzy dni temu, wtorek po południu.

Za oknem zaczyna padać na pomnik Kafki, pani podająca kawę robi dziwne miny i chyba nie do końca rozumie po angielsku.


turecká káva .
Miejsce: Lucerna Café,Vodičkova 704/36, 110 00 Nové Město, Czechia.
Czas: dwa dni temu, środa przed południem.

Czy nie piękny jest ten koń i dziwaczne, secesyjne opakowanie grzejników? Żałuję, że nie mogę pójść do kina Lucerna na nieme kino. Na szczęście pada, kółka walizki myją się z kurzu. Do widzenia, Prago.

6 komentarzy:

  1. Też masz dwa blogi? To tej pory komentowałem tylko wordpressa... Wiesz, gapiłem się na tego konia tam, widzę go tu, i za cholerę nie mogę pojąć co autor miał na myśli... :-) Choć i u nas stawia się dziwne rzeźby i pomniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat mam bloga prywatnego tutaj na blogspocie, więc i profil był. Uruchomiłam to miejsce, żeby było widać, że trochę żyję :P

      To jest pomnik padłego konia :-D

      Usuń
  2. Dziwnie jest żegnać się z miejscem, w którym zapuściło się korzenie. Nie musiał być to długi okres czasu, wystarczyła wizyta, ale czuć było ten klimat. To miejsce ma to coś, przyciąga, chce się tam zostać dłużej... Ileż ja miałam już takich miejsc :) Pod koniec podróży zawsze wypadało się pożegnać - jakaś kawka czy coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawka obowiązkowo - właśnie była, zupełnie przypadkowo. A Praga jeszcze się zdarzy, nadal przecież jest :-)

      Usuń
  3. Pani podająca kawę dziwnie patrzy? Z Pragi mam wspomnienia dwojakie - piękne miasto i marna obsługa w lokalach, kawę wypiłam, a lodów nie podali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mamy podobne odczucia? Zastanawiałam się, czy chodzi o to, że do Pragi przyjechaliśmy bezpośrednio z Irlandii. Tutaj jakieś skrzywienia, brak uprzejmości prawie się nie zdarza, a przypuszczam, że gdy ktoś myli zamówienia, to jest przynajmniej miły :-)

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.