sobota, września 14, 2024

Skłonność do wiary w teorie spiskowe a trauma dziecięca

Jako, że temat wiecznie żywy, przypomniała mi się moja własna obserwacja powtarzającego się wzorca, wg którego osoby zdradzając skłonności do teorii spiskowych wspominają gdzie indziej o przemocy we własnym domu. Wiadomo, każdy widzi, to co widzi, postanowiłam więc zerknąć, co na ten temat mówią naukowcy.

I tak np. rok temu Agnieszka M. Dixon konkludowała na podstawie dwóch przypadków klinicznych, że zauważa związek pomiędzy wczesną traumą a późniejszą wiarą w reptiliańskie teorie spiskowe — terapeutka stwierdziła, że związek taki indukuje przede wszystkim przemoc seksualna i upokorzenie. Jednocześnie autorka sugeruje, że wiara w spiskowe teorie jest rodzajem mechanizmu obronnego:
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/bjp.12856

Niedawne badanie Zarazińskej & Jonason potwierdzają tę obserwację w bardziej ogólnych badaniach ilościowych. Wg nich przekonania spiskowe są skorelowane z samoopisami o trudnym dzieciństwie oraz z Ciemną Triadą:
https://psycnet.apa.org/doiLanding?doi=10.1037%2Febs0000360

Trochę inne podejście, bo konkretnie związane ze szczepieniem się na koronę i przewidywaniem, czy badani chcieliby się zaszczepić opublikowano w roku 2021. Jego przedmiotem nie były teorie spiskowe jako takie, ale jest tu ciekawa zbieżność: osoby, które w dzieciństwie doświadczyły przemocy fizycznej, środowiska z nadużywaniem substancji oraz biedy częściej zaznaczały w badaniach brak zainteresowania szczepieniem. Interesujący odprysk: mężczyźni częściej wyrażali pewność, że nie zachorują, kobiety, że nie wiedzą wszystkiego o szczepionkach :)
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8114588/

Jestem ciekawa, czy osoby skłonne do wyszukiwania teorii spiskowych odnajdują się w tych obserwacjach i czy zauważenie wzorca może im jakoś pomóc.

10 komentarzy:

  1. Baaardzo ciekawe.

    Tyle, że takie osoby wierzące w spiski nie będą siebie odnajowały w tej grupie, przecież to nie spiski tylko śfinto prawda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Rybeńko, oczywiście nie liczę na to, że będę się odnajdowały publicznie. Ale przemoc zazwyczaj pamiętają, tylko nie łączą jej ze swoim stanem obecnym. Pewnie to jest jeden z ciekawych zakrętów psychoterapii, gdy człowiek odkrywa, że coś co cały czas było obok, nawet uświadomione, ale pominięte, wpływało tak bardzo na codziennie postrzeganie świata.

      Usuń
  2. Rzeczywiście znam kilka osób wierzących w teorie spiskowe, które w dzieciństwie były z całą pewnością poddawane przemocy. Nie mam natomiast informacji, czy osoby, o których dzieciństwie nie mam pojęcia, a uległy teoriom spiskowym, były za młodu ofiarami przemocy, czy też nimi nie były.
    Jednego jestem pewien: Istnieje coś takiego, jak pragnienie przewidywalności. Stąd wiecznie złe diabły/demony i dobrzy bogowie w różnych mitologiach, zwłaszcza w katolickiej. Stąd tendencja do oceny osoby, a nie pojedynczego czynu danej osoby. OSOBA X zawsze będzie OSOBĄ X, podczas kiedy może dokonywać zmiennych czynów. Uważam, że na tej pożywce wzrastają również zwolennicy teorii spiskowych, bo zauważ, że "KŁAMIĄCEMU MAINSTREAMOWI", do którego zalicza się NAUKOWCÓW i INTELEKTUALISTÓW przeciwstawiają "MÓWIĄCYCH LOGICZNĄ PRAWDĘ ZWYKŁYCH LUDZI", wśród których będzie udzielająca się chętnie na forum DŻESIKA SIANO z PIERDZIUSZKOWA oraz BENDŻAMIN SADŁO z TOPIELI PODLASKIEJ. Czyli: Podważamy każde twierdzenie mainstreamu, ale i wierzymy każdemu wykwitowi fantazji "normalnie myślących bzybzybzy". To również jest rodzaj stabilizacji. A jeżeli przez przypadek płaskoziemcy przeczą sami sobie lub naszej wiedzy, to co robimi? To samo co moi rodzice udający, że pierwsze słyszą, by płaskoziemca przeczył samemu sobie, a tym bardziej naszej wiedzy, zaprzeczamy. Przy zaprzeczeniach oczywiście słabiej wykształcony i mniej inteligentny powie po prostu: gówno prawda, podczas gdy wykształcony płaskoziemca powie jak moja matka: "ja jako chemik wiem, że szczepionka jest szkodliwa, bo rtęć jest trująca". Spytasz ją: "a skąd rtęć w szczepionce"? "BIGFARMA" ją dodaje. Spytasz "a jaką metodą, jako chemik, wyznaczyłaś obecność rtęci w szczepionce", to ci powie, że "To zostało już zbadane, doktor Zięba mówił, a akurat on dobrze wie, co mówi" (pojawia się wszechwiedzący autorytet). Zauważysz "Przecież to nie jest doktor, nie ma ani wykształcenia medycznego, ani farmaceutycznego, jest inżynierem po AGH", to powie, że "BIGFARMA by mu nie pozwoliła go zrobić, a on ma lepsze wykształcenie, jest inżynierem JAK JA", bo wiadomo że JA nie mogę samej siebie OKŁAMYWAĆ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, logiki mamie zarzucić nie można, bardzo ciekawy dialog...
      Mój tato był prostszy, wiem i już.

      Usuń
    2. @Wolandzie, w przykładach artykułów podałam podejście jakościowe i ilościowe. Myślę, że są osoby, które wierzą w spiski, a dzieciństwo miały ok. Badania ilościowe mówią po prostu, że jeśli weźmiemy grupę osób wierzących w spiski i porównamy ją z grupą, której percepcja świata raczej odrzuca dziwaczne powiązania, to w pierwszej grupie będzie więcej osób z traumatycznym dzieciństwem niż w drugiej (nie oznacza to, że osoby z grupy pierwszej wszystkie mają traumę dziecięcą, albo że w drugiej grupie nie będzie wcale ludzi z traumą dziecięcą).

      Wspomniałeś o czymś, co przypomina mi POTRZEBĘ DOMKNIĘCIA POZNAWCZEGO. Jest to pilna potrzeba uzyskania natychmiastowej, jednoznacznej odpowiedzi i utrzymania jej w czasie. Ta cecha indywidualna człowieka łączy się z niechęcią do pomyłek lub dwuznaczności. Tutaj cytacik:

      "Wysoki poziom potrzeby poznawczego domknięcia sprzyja powierzchownej analizie dopływających informacji, motywuje do poszukiwania informacji odpowiadających istniejącym już strukturom wiedzy. Powstały w wyniku tego procesu obraz sytuacji jest często uproszczony, zapewnia jednak poczucie jednoznaczności, przewidywalności i uporządkowania świata. Jest także odporny na zmianę. Niski poziom potrzeby domknięcia wiąże się z lepszą tolerancją doświadczanej niepewności" (Małgorzata Kossowska, TUTAJ). W sumie nie wiem, czy to bardzo na temat, ale miałam ochotę wstawić ;P

      Usuń
    3. @Rybeńko, to jest też dialog ogólnie bardzo pouczający. Podobno trudniej poddają się terapii osoby inteligentniejsze, ponieważ dłużej mogą grać w takie pierdololo.

      Usuń
  3. Interesująca teoria, ale nie jestem przekonany o jej prawdziwości. Przynajmniej jeśli chodzi o szczepienia teraz przy okazji covida znam sporo osób, które miały dzieciństwo takie dość średnie, (tzn. z alkoholem i przemocą*), a same się szczepiły i starały się rodziców jak najszybciej zaszczepić, co się czasem wiązało nawet z wożeniem ich do jakichś oddalonych o 100 km punktów, bo tam akurat były szczepionki dostępne od ręki, a u nas w powiecie nie.

    __
    * A może rozbieżność stąd, że alkohol i przemoc nie przekłada się automatycznie na traumę? Czy się przekłada? Bo się nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, powtórzę to, co wcześniej napisałam do Wolanda: "Badania ilościowe mówią po prostu, że jeśli weźmiemy grupę osób wierzących w spiski i porównamy ją z grupą, której percepcja świata raczej odrzuca dziwaczne powiązania, to w pierwszej grupie będzie więcej osób z traumatycznym dzieciństwem niż w drugiej (nie oznacza to, że osoby z grupy pierwszej wszystkie mają traumę dziecięcą, albo że w drugiej grupie nie będzie wcale ludzi z traumą dziecięcą)"

      Całkiem możliwe, że te dziwne połączenia dają ludziom straumatyzowanym jakieś poczucie kontroli (czyli bezpieczeństwa). Ale traumy mogą być nie tylko w dzieciństwie. Dodatkowo, trauma nie jest wyrokiem (co ilustrujesz podanymi przykładami). Wcześnie zdobytą nieufność do świata najwyraźniej można przezwyciężyć.

      Usuń
  4. Pisałam kiedyś o sprzątaczce z mojej szkoły, która wierzyła w bardzo absurdalne teorie, niestety nic nie wiem o jej przemocowej historii.
    Spotykam się z tym, że ktoś na potwierdzenie swoich teorii podaje link do youtube'a, a gdy pytam, kto tam występuje, kim jest, nie potrafi powiedzieć, ale przecież to youtube!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jotko, tak jak pisałam wyżej: "Badania ilościowe mówią po prostu, że jeśli weźmiemy grupę osób wierzących w spiski i porównamy ją z grupą, której percepcja świata raczej odrzuca dziwaczne powiązania, to w pierwszej grupie będzie więcej osób z traumatycznym dzieciństwem niż w drugiej (nie oznacza to, że osoby z grupy pierwszej wszystkie mają traumę dziecięcą, albo że w drugiej grupie nie będzie wcale ludzi z traumą dziecięcą)"

      Oczywiście, jeśli podaje się link do czegokolwiek, zamiast "zobacz tutaj" warto byłoby streścić, o co chodzi w linku, i nie kłamać na ten temat (osobiście już nie zaglądam na linki z Twittera, dla zasady). Zdarzyło mi się przy dyskusjach o magicznym działaniu marihuany zaglądać w linki, w których nic nie stało na ten temat. A że staram się robić, tak jak mówię, że warto robić, stąd ministreszczenie przy każdym linku przeze mnie podanym :)

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.