Wczoraj obiegło świat Braunowe szaleństwo z gaśnicą w Sejmie, dzisiaj odbyło się zaprzysiężenie nowego rządu po rządzie dwutygodniowym (off topic: ten rząd był ewenementem, pierwszy raz w historii RP było w nim więcej kobiet niż mężczyzn - jak sądzicie, z jakiegoż to powodu? :D). Akurat jestem z tych, którzy popcornu w kinie nie jadają (chociaż nie powiem, akcja w warszawskiej Kinotece bardzo się mi podobała jako happening - dobry pomysł), poza tym będąc z natury spokojnym i zrównoważonym człowiekiem wolałabym jednak wolniej płynącą fabułę.
Zapalanie świec chanukowych w Sejmie ma kilkunastoletnią tradycję, pierwsza taka uroczystość odbyła się za prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Z perspektywy politycznej tradycja ta jest dla mnie tak samo (nie) na miejscu jak krzyż w Sali Posiedzeń - mnie relacje ludzi z ich aktualnymi bogami obchodzą raczej niewiele (tym bardziej, że trudno to zjawisko usystematyzować, bo ludzie raz wierzą, raz nie wierzą, zależnie od dnia, jak im wygodnie), natomiast symbole są elementami folkloru i bywa, że nawet bardzo je lubię. W Bożym Narodzeniu wiadomo, że chodzi o choinkę i prezenty, w Chanuce o pączki, i git (nie mam obecnie najmniejszej ochoty na wgryzanie się w historię powstania Machabeuszów). Natomiast jest ważny element społeczno-polityczny ataku szaleństwa Brauna na symbolikę (która dotycząc polskiej mniejszości religijnej, kompletnie nie powinna nikomu wadzić - zazwyczaj to większość jest tym, co budzi we mnie niepokój). Mowa tu o kolejnym wydarzeniu wpisującym się w polski antysemityzm ugruntowywany po wojnie faktem zasiedlania "nie swojego" (o czym potomkowie osiedleńców nadal są informowani w przechodzącym z pokolenie na pokolenie lęku przykrytym antysemityzmem właśnie). Mam nadzieję, że Braun nie będzie rozliczany na podstawie art. 196, bo to kupa prawna, najczęściej pozbawiona znaczenia w państwach cywilizowanych. Jego przewiną jest podsycanie nienawiści do narodu żydowskiego. Oczywiście, przytaknę, że Żydzi zamieszkujący Izrael nieźle sami ostatnio podsycają nienawiść do siebie, ale to jest tylko wycinek żydowskiego świata, ludzie są różni i zajmują się różnymi sprawami (co ciągle powtarzam wcale nie dlatego, że mam problemy z pamięcią). Mówimy o naszej swojskiej nienawiści, wynikającej z tradycji oraz lęku, że Żydzi wstaną z popiołów krematoriów i zabiorą drewnianą chałupę, której już nie ma. Nie można nią karmić nowych pokoleń, bo jesteśmy tym, co jemy.
Do tego dwie obserwacje: wyobrażam sobie jak musi być trudny dla Dudy zupełnie niespodziewany (w pisowym świecie alternatywnym) powrót Tuska do władzy. Jak mierny uczeń namaszczony przez nauczyciela na wybrańca, Duda przyjął postawę zadowalania Jarosława, imitowania go, internalizowania jego świata wyobrażeń, a jest to świat chybotliwy, zagrożony mentalnym upadkiem. I tu druga obserwacja, dotycząca samego Kaczyńskiego, tym razem Scheuring-Wielgus.
Słuchając dziś PADa pomyślałam sobie ooo kogo ty chcesz oszukać. A potem wyszedł Tusk, który na szczęście jako ten "rudy cwany lis" odpowiedział asertywnie. Taka to jest różnica, że tak doświadczony polityk nie złapie się na żaden lep, na jaki dają się łapać inni politycy z Marszałkiem na czele, bo pamiętam co mówili po konsultacjach z Anżejem, jacy byli pełni ufności... taaa....
OdpowiedzUsuńTo co wydarzyło się w Sejmie to nie powinno się wydarzyć. Abstrahując od tego, że dla mnie Sejm to miejsce świeckie, więc nie powinno być żadnych religijnych wydarzeń, to wstyd i pokaz antysemityzmu. A Braun powinien pójść siedzieć.
Bardziej mnie przeraża to ogromne poparcie dla tego co zrobił, jakie przetacza się w sieci.
@roksanno, różnica klas. Jak napisała, Duda został wskazany jako uczeń raczej mierny, taki w sam raz, żeby nie zagrozić pozycji nauczyciela, ale wpatrywać się w niego jak w obraz. Ma w związku z tym problem, bo z góry wiemy, że w bezpośrednim zwarciu na argumenty Tusk jest dla niego zbyt wygadany i zaprawiony w potyczkach słownych.
UsuńNie powinno. Nie wiem jaki jest szerszy odbiór społeczny, ale domyślam się, że Braunowi przyklasnęło wielu, jeśli nie w Internetach, to w zaciszach własnych domów, z powodów o których napomknęłam (lęk przed zmartwychwstaniem właścicieli wszelkich dóbr zajętych przez potomków chłopów, szczególnie na wschodzie kraju).
pewien młody człowiek pochodzenia żydowskiego, podróżujący po naszym kraju, stwierdza, że nie ma w Polsce jakoś szczególnie nasilonego antysemityzmu, w każdym razie w porównaniu z europą zach. Nie jest to w Polsce reguła, nie spotyka się z antysemityzmem. Jedynie jest on w języku. i ja się z tym zgadzam. i dodam że przejęliśmy go w spadku historycznym. i w obyczajach, palenie kukły Zyda. w tym co napisałaś, że ten strach że chałupę zabiorą. no temat szeroki. nie chce zanudzać.
OdpowiedzUsuńJa właśnie po przodkach przejęłam w spadku ten wstyd, te odpowiedzialność za historię i dokładnie odwrotne podejście. Zawsze będę po stornie Izraela.
a jakie to jest u nas jednak ...mało zwyczajowe, niech świadczy fakt, ze usiłują z tego zrobić happening. ale oczywiście to jest skandal i to jest żałosna kreatura, która powinna siedzieć.
@Teatralna, zdaję sobie sprawę, że odczucia indywidualne będą się w tym względzie różniły. Jeśli czujemy się super sami ze sobą, to nie za bardzo dociera do nas cudza ocena negatywna i fakt, że niektórym flaki się przewalają na nasz widok. Natomiast uprzedzenie świetnie zdradza się w języku i nie napisałabym, że jest to zjawisko "jedynie" w języku. To nie dotyczy tylko podejścia do Żydów. Spójrz na to jak nacechowane negatywnie jest słowo "wieś".
UsuńJestem z Dolnego Śląska, wychowałam się w poniemieckim domu. Co mnie uchroniło przed schizą, że przyjdą i zabiorą? Nie wiem, ale rodzice coś musieli robić dobrze.
W temacie konfliktu izraelsko-palestyńskiego, nie jestem po niczyjej stronie. Rozumiem, że trzeba się bronić, jak atakują, ale to też temat-rzeka. Gdybym była Żydówką, nie zamieniłabym Polski na Izrael, wg mnie najlepsza wersja historii byłaby taka, gdyby Żydzi do Polski wrócili i mieszkali między nami w swoich domach. Z drugiej strony, Palestyńczyków żal jako ludzi, ale czy chciałabym być kobietą w ich kulturze? Albo dzieckiem? W życiu Warszawy!
Dla mnie to nie jest happening. Braun się rozbestwił, pomyślał, że wzięli go jednak na tę łódź i może sobie pozwolić na więcej.
Nie pamiętam pogromu ostatnio i nie widzę żeby ktokolwiek pochodzenia żydowskiego uskarżał się na jawne ataki. Bardziej bali się tu na Pomorzu zachodnim Pomorzu Śląsku Niemców niż Żydów. Poza tym Żydzi zasłużyli na własny kraj. Nie myślę żeby chcieli wracać do Polski. Starzy nienawidzą Polaków uważając ich za antysemitów i to przekazują młodym w spadku a młodzi przyjeżdżają i się dziwią. W słowie wieś czy wieśniak,wiesniara nie widzę nic pejoratywnego. To stare czasy i znów jakieś wizję sprzed 50lat. I bicie piany. Dziś ludzie uciekają na wieś. Kupują domy budują domy jest wręcz trend.
Usuń@Teatralna, kilka lat temu czytałam "Białystok" Kąckiego. Nie trzeba robić pogromów, nie ma na kim (wprawdzie media prawicowe widzą Żydów wszędzie, ale koślawo parafrazując tekst Barei, to już nie są ci sami Żydzi, pani, co przed wojną). Nie piszę w kategoriach, że coś by ktoś chciał teraz - mam na myśli lepszą wersję historii, ale to było, minęło, nie wróci, okazja zniknęła. Natomiast faktem jest, że światowe mocarstwa wsparły ideę państwowości Żydów po wojnie głównie dlatego, aby nie wyglądać tak głupio po ujawnieniu skali Holocaustu. A ponieważ była to decyzja błędna, dzieci giną w Izraelu i ginąć będą. Twoje tłumaczenie, jak to starzy nienawidzą Polaków i przekazują tę nienawiść innemu pokoleniu z pominięciem, że faktycznie Polacy są antysemitami, jest z lekka baśniowa. Przyjmuję, że nie widzisz nic pejoratywnego w słowie wieśniara (z osobistymi odczuciami nie dyskutuję :)).
UsuńMoniko, ja staram się takich kwestiach opierać na osobistych doświadczeniach, i pamiętam, jak podczas mieszkania w Holandii, a mój Latający miał dużo znajomych holenderskich pochodzenia żydowskiego, Ci znajomi byli zaszokowani, że ma polską przyjaciółkę, bo oni Polaków kojarzyli z holokaustem, zabijaniem Żydów, i samym złem. A ja znowu, wychowana na micie "Polacy pomagali Żydom, a wszystko co złe to Niemcy " też byłam zszokowana ich nienawiścią. Inne narracje. Natomiast moi znajomi Żydzi z Polski podejście mają bardziej zniuansowane.
UsuńZgadzam się z Tobą ogólnie, że rytuały religijne w Sejmie niekoniecznie powinny mieć miejsce, a jak już jeden, to i wszystkie, ekumena, że tak powiem.
@Agniecha, pewnie również opieram takie rzeczy na osobistych kontaktach, choć też przebija tu moja osobowość: bywa, że czuję się częścią ogółu, ale nie za często, w związku z tym tworzenie mitów o grupie średnio mnie interesuje. Jeśli zaś chodzi o doświadczenie: jedna moja babcia była Dzieckiem Zamojszczyzny - widziała, słyszała, przeżyła, najbardziej w tym wszystkim żałowała żydziątek. W związku z tym mit "Polacy pomagali Żydom" kompletnie mnie nie rusza. W Polsce żyły miliony Żydów, największa grupa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata pochodzi rzeczywiście z Polski i tej chwili liczy 7232. Siedem tysięcy dwieście trzydzieści dwie osoby. Co oznacza, że większość Polaków nigdy takiej osoby nie poznała. Możliwe jest oczywiście, że kiedyś tam ktoś raz przechodził obok Sprawiedliwego, bo szedł tą samą ulicą, albo siedział obok niego w autobusie. Dla mnie to jednak nie dość dobry powód, żeby sobie przypisywać cudze zasługi, szczególnie, że to zasługi okupione bezpośrednim zagrożeniem życia.
UsuńZniuansowanie jest jak najbardziej mile widziane. W końcu nikt z nas nie ma monopolu na rację :)
W temacie religii w Sejmie, poczytałam sobie co na ten temat miał do powiedzenia autor profilu Lekcjareligii.pl na FB. W sumie przemawia do mnie argumentacja, że chanukija to jednak inny poziom wprowadzenia do Sejmu elementów religii niż krzyż: chanukija jest symbolem święta, który znika po święcie (czyli coś podobnego do swojskiej choinki).
Moniko no nie basniuje tylko gadam oglądam obraz przez pryzmat pokolenia Żydów czterdzieści plus. Ja myślę że obie wersje są przesadzone i antysemityzm i wersja że wszędzie spisek żydowski.moze i zrobiono przymusowe państwo Izrael ale według mnie im się należało.
UsuńW kwestii wiesniara dobrze że nie dyskutujesz😁😉
Usuń@Teatralna, choćby nie wiem jakie były ciężkie nasze przeżycia, nigdy nie jest sprawiedliwe, aby w związku z tym obcy nam człowiek w innej części świata został wyrzucony z domu.
UsuńA jeśli chodzi o odczucia wieśniaka - wychowałam się na wsi, chodziłam do szkoły na wsi, latami słuchałam co mówią ludzie ze wsi, między sobą i o innych ludziach, w tym o "nowych" wieśniakach, im w oczy i o nich za ich plecami. W związku z tym moja wiedza na ten temat jest dość usystematyzowana i wcale nie domaga się dyskusji :)
Dzisiaj zgadzam się ze wszystkim i dzięki za wrzutkę SW, bardzo interesujące
OdpowiedzUsuń@Rybeńka, a to mnie zaskoczyłaś, bo sądziłam, że będę musiała się tłumaczyć ze stwierdzenia, że ludzie raz wierzą, raz nie wierzą, jak im jest wygodnie ;)
UsuńBardzo proszę. Scheuring-Wielgus przypomniała mi (albo uświadomiła), jak bardzo Sejm zmienił się w ciągu zaledwie miesiąca i jak bardzo miejsce to było odzwierciedleniem efektu oblężonej twierdzy w głowie Breżniewa. W jakimś sensie naprawdę mu współczuję, gość bardzo dużo w życiu stracił, a z pociech zostały mu tylko ejakulacje polityczne, których teraz jak na lekarstwo. Chyba już to pisałam, ale powtórzę: z chęcią przeczytałabym jakąś jego rzetelną biografię z ambicjami opisania jego życia także od strony psychologicznej.
Ależ to jest bardzo powszechne, ludzie są konformistami. Skaczą na modnej w danym momencie nodze.
UsuńTeż chętnie bym coś takiego przeczytała.
Pytasz, dlaczego w tym rządzie było więcej kobiet, niż mężczyzn, po raz pierwszy w historii? Ponieważ po raz pierwszy w historii członkowie rządu nie mieli żadnych możliwości rządzenia, co najwyżej mogli wykonać kilka ostatnich partyjnych poleceń finansowych. Innymi słowy, kobiety dostały stanowiska, ale nie dostały władzy. W dodatku ceną za to była "łatka przegrywa", kojarzenie nazwiska z bezwolną partyjną śmieciarką na ochłapy.
OdpowiedzUsuńChciałbym, żeby lekcję z kinoteki wyciągnęli także liderzy opozycji: Wielu z nich już ma wśród młodzieży opinię dziadersów, lepiej by było, by jak najszybciej zajęli się promocją młodych następców, bo w roku wyborczym będzie za późno!
Nie ma we mnie cienia współczucia dla Dudy, który czeka cierpliwie w kolejce, do końca kadencji zostało niewiele, nauczycielem akademickim już chyba nie będzie, ewentualnie na KUL-u lub u Rydzyka, co robić, jak żyć i jak rzyć? Tym bardziej nie ma we mnie współczucia dla najbardziej schamiałej i przestępczej części żartobliwie-ironicznie zwącej się "Zjednoczonej Prawicy", czyli dla ziobrystów. Informacja o tym, że sam poseł Zero może mieć chorobę charakteryzującą się bardzo wysoką śmiertelnością zupełnie tego współczucia nie zwiększyła, jest mi kompletnie obojętne, co się z nim stanie zdrowotnie, nie chcę go widzieć we władzy, ani w aparacie sprawiedliwości, ni służbach specjalnych, a wali mnie, czy dożyje sędziwego wieku, czy zejdzie za półtora roku.
Braun - tu sprawa jest poważna. Prokurator, sąd, prawomocny wyrok, a co za tym idzie, Parlament bez żalu żegna schamiałego, faszyzującego buraka.
@Woland, dużo mówi się w kontekście dwutygodniowego rządu o odprawach, ale to wieści, którymi mogą się gilać emeryci z podlaskiego. Dla polityka-mężczyzny oferta była mniej atrakcyjna, a panie mogły sobie powiedzieć jak swego czasu nauczycielki z Białegostoku: dyrektorowi się nie odmawia (choćby z nawyku).
UsuńPodobna mam opinię na temat odmładzania twarzy polityki. Czy to jest dla Tuska oczywiste? Nie jestem przekonana. Tusk zawsze był ambitny, ale to bywa też wadą.
Nie wiem, czy dla Tuska. Miejmy nadzieję, że odrobił lekcję z pierwszego premierowania. Ale np. taki Jarosław Kurski (nie mylić z Goebbelsem PiS, Jackiem Kurskim) ogłosił właśnie, że rezegnuje z funkcji pierwszego zastępcy redaktora naczelnego Wyborczej, żeby poswięcić się pisaniu. W Wyborczej będzie pełnić funkcję "senior editora", a władzę przekazuje w ręce młodszych. I to w momencie, gdy jest tym Z TARCZĄ, gdy PiS przegrało. Nie wiem, czy to zamierzone, ale może Donald Tusk spojrzy na to i załapie, że on też tak może.
Usuń@Woland, powody jego decyzji mogą być zgoła inne, ale jest to dobry kierunek zmian, tzn. taki kierunek w którym i starsi też od czasu do czasu przestawiają kamienie. Spójrz na Radiową Trójkę - radio zostało zniszczone przez Dojną Zmianę, ale samo też miało problem z rozwojem, patrzeniem w przyszłość, m.in. z powodu zasiedzenia się niektórych postaci.
UsuńZapalanie świec chanukowych w Sejmie ma kilkunastoletnią tradycję. No, no... Typowy objaw polskiego, wyssanego z mlekiem matki antysemityzmu. Chyba nie ma drugiego kraju na świecie, w którym by taki objaw antysemityzmu występował.
OdpowiedzUsuń@boja, bo to jest oczywiste, że jak ja nie jem mięsa, to Ty jesteś wegetarianinem od pradziada, a gdy ludzie na granicy białoruskiej kombinują jak tu uratować nielegalnego imigranta, to Ty jesteś jednocześnie wyborcą PiS-u i podajesz tym nielegalnym imigrantom herbatę (duchowo, cudzymi rękami, wystarczy, że ręce, które podają herbatę należą do Polki, to Ty ich też ratujesz przecie). Dlatego właśnie przedwojenne ONR nie było antysemickie - bo Sendlerowa była z domu Krzyżanowska. Myślę, że to dość jasne :)
UsuńBardzo jasno to wytłumaczyłaś, Moniko. Teraz widzę, że brzydko jest podpinać pod cudze dokonania. Zapalanie świec rozpoczęło się z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego, a przecież to TY na niego głosowałaś, nie ja...
Usuń@boja, jest bardzo brzydko. A ponieważ błędnie twierdzisz, muszę tu wszystkim czytającym jasno obwieścić, że na Lecha nie głosowałam ;)
UsuńJednocześnie, przy okazji researchu tego tematu ze zdumieniem odkryłam, że niektórzy blogerzy PiS-owi dopiero wczoraj dowiedzieli się, że chanukowe świece były zapalane od kilku lat (że z inicjatywy Lecha chyba nadal nie wiedzą, bo akurat tego im nie przekazałam), a pierwotna ich wersja była taka, że to Miemiec Ryży wprowadził żydostwo na salony sejmowe natychmiast, bo się już nie mógł doczekać. Czy w takim razie wyborcy PiS-u są antysemiccy, czy nie są i czy głosowaliby na PiS, gdyby wiedzieli miesiąc temu to, co wiedzą od wczoraj? Myślę, że najlepiej ich zapytać (nie podaję namiarów, bo znajdziesz, w końcu link jest na Twoim blogu, nie na moim).
Wygląda na to, Moniko, że ja zrozumiałem Twoją ironię, a Ty mojej nie...
UsuńNie wiem jaki jest stan wiedzy wszystkich wyborców, nie tylko pisowskich. Ja też nie wiedziałem, że w Sejmie zapalają chanukowe świece i w sumie mało mnie to obchodzi. W głosowaniach nie światopogląd jest dla mnie najważniejszy.
@boja, niepotrzebnie wnioskujesz, że poważna odpowiedź oznacza niezrozumienie "ironii" oponenta.
UsuńI teraz jeszcze bardziej mnie uśmiechnąłeś (aż sprawdzę, czy ta sprawa była poruszana w Mediach Jedynych Prawdziwych).
Przecież wiadomo, że czym innym jest propaganda dla ciemnego luda, a czym innym realne działania PiS. Już w 2015 roku częścią kampanii wyborczej partii Kaczyńskiego była narracja antyniemiecka, a także otwarcie wroga obcemu kapitałowi. Rzekomo PiS miało walczyć o to, by firmy działające na terenie Polski miały polskich właścicieli, najlepiej Skarb Państwa. Tyle, że jednocześnie nie dość, że ta rzekoma repolonizacja jakoś słabo postępowała, to jeszcze PiS ściągało po cichu obcy kapitał. Jeszcze w 2015 roku, gdy niemiecki Mercedes wahał się, czy otworzyć w Polsce fabrykę, dostał od rządu Szydło dotację, byle tylko weszli do Polski ze swoim kapitałem. A pamiętasz projekt Izera? Polski samochód elektryczny, który miał być naszym hitem, był zaprojektowany z niemieckich technologii i włoskiego designu nadwozia. A projekt farm wiatrowych, który jest największą polską inwestycją w energię odnawialną jest oparty o duńską technologię, atom zaś o południowokoreańską i amerykańską. Tylko, że tego akurat nie tłumaczą SUWERENOWI, a ciemny lud sam z siebie się nie zainteresuje. Zresztą, na zakończenie zajrzyj TUTAJ obejrzeć, jakiej produkcji samochodami jeżdżą ci tak krytykujący Niemców politycy.
UsuńAaaa... Obawiałaś się, Moniko, że nie wszyscy czytający zrozumieją moją "ironię"? Również prostuję: to nie Monika głosowała na Lecha, to ja na niego głosowałem!
UsuńSprawdź i daj znać.
@boja, a Tobie po co, głuptasku?
Usuń@Woland, biorę pod uwagę dwa mechanizmy: albo ten, który opisujesz przytaczając kwestie gospodarcze (że partia w realu robi jedno, a w mediach opowiada drugie), albo sytuację taką, że w mediach coś tam napomkną (jeśli jest to sprawa publiczna i dotyczy osób publicznych), ale na tyle to przykryją innymi wydarzeniami i paskami, że umysł odbiorcy może to w zasadzie natychmiast wykasować.
UsuńJest to jednak trochę walące po łbie: jednego dnia dowiaduję się od czworga (na czworo) wyznawców partyjnych, że nie wiedzieli tego, co ja wiem od kilku lat. Przypomina mi to rozmowy z wiernymi wyznania rzymskokatolickiego (mójjeżu, czasami aż po teologii, co to chwalą się na blogach, że do bierzmowania nie dopuścili), którzy potrzebują ateisty, żeby im przypomniał o jakimś dogmacie. Trochę załamka intelektualna.
Moniko, nie spodziewałem się aż tak pieszczotliwego określenia mojej osoby. Czyżby jakaś chemia się pojawiła? Zapewne nie, ale i tak zrobiło mi się trochę cieplej.
Usuń@Woland, coś mi się tu nie klei w Twojej analizie. Skoro pisowski Rząd był tak uległy wobec Zachodu i zachodniego kapitału, dlaczego chcieli koniecznie pozbyć się tego rządu? Promując Tuska strzelili sobie w stopę. Wszak Tusk będzie baaaardzo dbał o polskie interesy, nawet wbrew interesom zachodnim, zwłaszcza niemieckim. Wytłumacz mi to w prostych słowach, bo ja jestem głuptaskiem, niestety...
Usuń@Boja,
UsuńW prostych słowach, to jest tak, że obcy kapitał jest dla Polski jak zbawienie, bez niego by Polska zdechła. O ten kapitał walczą też Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, a wkrótce dojdzie Ukraina. To, że do Polski wchodzi obcy kapitał jest łaską podobną do tej, jaką wyświadcza przechodzień jednemu wybranemu żebrakowi rzucając mu trochę gotówki, która starczy na ubranie robocze i proponując mu pracę w swojej firmie, choć pod kościołem stoi żebraków pięciu. Tylko, że PiS bierze gotówkę, a potem jak jakiś najebany żul pyskuje i pluje na przechodnia, dlatego Zachód woli jednak Tuska, który zamiast pyskować, negocjuje warunki pracy.
Czy wyjaśnienie jest dla Ciebie jasne, czy chcesz się o coś jeszcze zapytać?
@boja, nie zamierzam Cię więc pozbawiać przyjemności :) (chociaż sedno mojej wypowiedzi leżało pomiędzy przecinkami).
Usuń@Woland. Już o nic nie chcę zapytać. Twoja infantylna przypowieść wyjaśniła mi tylko tylko to, że masz mnie za idiotę. Chociaż jestem głupiutki, dobrze wiem, że nikt nie zainwestuje tam gdzie nie spodziewa się zysków. Obcy kapitał nie wchodzi do Polski po to by zrobić dobrze grzecznym Polaczkom, wchodzi po to żeby zarobić.
UsuńDzięki, Moniko. Mam nadzieję, że ja też, jeszcze nie raz, sprawię Ci przyjemność moim brakiem wiedzy na różne tematy.
Usuń@Boja,
UsuńJeśli uważasz, że jesteś głupiutki, to nie będę Cię pozbawiał radości tego odkrycia, zwłaszcza że moja infantylna przypowieść (o taką prosiłeś, żeby w prostych słowach, bo ty głupiutki jesteś - no tak napisałeś w komentarzu, sam sprawdź) przecież jasno mówi, że przechodzień proponuje pracę u siebie, a nie dalsze rozdawanie pieniędzy. I teraz najlepsze, @Boja: Jeżeli kiedykolwiek spotkasz takiego przechodnia proponującego Ci pracę, błagaj los, żeby zarobił z Twoją pomocą jak najwięcej, to wtedy będziesz mógł negocjować wyższą stawkę, będziesz mógł nabyć udziały w jego firmie, jednym zdaniem, dzięki jego zyskowi zarobisz jeszcze więcej.
@Woland. Cieszę się, że chcesz mojego dobra. To miłe...
UsuńNiekoniecznie proponuje pracę. Bywa, że jego działalność powoduje utratę pracy. Po to jest Rząd by nas przed tym chronił. Pisowski rząd starał się to robić, do Tuska nie mam zaufania, w przeciwieństwie do np. pani Ursuli von der Leyen.
"I teraz najlepsze" to ja znałem już wcześniej...
E tam, zaraz ja chcę Twojego dobra, mnie tam ono jest dość obojętne, po prostu takie są konsekwencje. Jak pracodawca zacznie tracić zyski, zwolni Cię, jak będzie zarabiać więcej, da podwyżkę i otworzą się przed Tobą nowe możliwości negocjacji, będzie Cię stać na zakup paru akcji, etc...
UsuńJeżeli żebrałeś pod kościołem, to niczyja działalność nie spowoduje utraty pracy, bo jej po prostu nie miałeś. A rząd PiS posłał z torbami całą rzeszę drobnych polskich biznesmenów, wraz z ich pracownikami, natomiast starał się możliwie szybko napchać swoje konta bankowe, by zakupić nieruchomości i przepisać na rodzinę.
Ale odchodzimy od tematu. Chciałeś, bym Ci wytłumaczył dlaczego Zachód woli Tuska od Kaczyńskiego, to Ci wytłumaczyłem i to by było na tyle.
@Woland. Nie zrozumiałeś mnie. Pisząc, że chcesz mojego dobra, miałem na myśli fakt, że nie będziesz pozbawiał mnie radości odkrycia, że jestem głupiutki.
UsuńCo do tematu głównego, z mojej strony też to by było na tyle.
To że Braun jest głęboko zaburzony - wiadomo nie od dziś. Ale wczoraj to był szczyt hańby,chamstwa,zachowanie poniżej wszelkich norm i standardów.Braun od dawna atakuje Ukrainie,jest podobno ulubieńcem(często cytowanym)mediów proputinowdkich.Najwieksza jest hańba to,że Konfederacja wiedząc o tym wszystkim-zdecydowala się wystawić takiego oszołoma do polskiego parlamentu.O jego wyborcach nie ma co nawet mówić, choć nie uważam,że jesteśmy narodem antysemitów.
OdpowiedzUsuńEwo, a jak miała nie zdecydować, jak wiedzą, że ma na podkarpaciu duże poparcie? teraz nie chcą go wyrzucić z partii, bo boją się, że utworzy konkurencyjną siłę. Obecnie badania mówią o 20% antysemityzmie w PL, więc to jest zatrważająca liczba.
Usuń@roksanno, nie znałam liczby o której piszesz, ale jest ona o tyle zatrważająca, że w Polsce występuje dziwaczna odmiana antysemityzmu, tzn. antysemityzm bez Żydów. Niedawno wrzuciłam tutaj cytat z książki prof. Dymkowskiego, który twierdził, że chłopi wprowadzili do neosarmatyzmu przynajmniej jeden własny komponent: niechęć do Żydów wynikającą z faktu bezustannego konkurowania z tą częścią społeczeństwa. Ale to wskazuje też, że dawny antysemityzm miał konkretny przedmiot, istnieli sąsiedzi do których było się uprzedzonym. Dzisiaj "Żydów" tropi się w mediach prawicowych jak yeti, a część osób uprzedzonych raczej nie zna żadnego Żyda.
Usuńrobiono badania zadając odpowiednie pytania (11) i z nich wyszło że nawet 48%, więc raczej niemiarodajne, bo się okazało, że np. we Francji wyszedł podobny wynik. O tych 20% usłyszałam w studio w czasie dyskusji po tym incydencie, ale który profesor to powiedział, to nie pamiętam, bo już mi się te dyskusje zlały, za dużo treści i wydarzeń w tym tygodniu. Może w sieci gdzieś się znajdzie, bo sama jestem ciekawa.
UsuńCała Konfederacja jest antyżydowska, antyukraińska, antyunijna, homofobiczna. Nie wiem, na ile ich wyborcy są świadomi i o podobnych poglądach, ale widząc, jakie w sieci ma Braun poparcie, to jednak są świadomi. Wiesz, ja myślę, że z tym brakiem antysemityzmu w narodzie jest jak z tolerancją: jestem tolerancyjny, ale... a w praniu wychodzi.
kwestia obecności takich, czy innych elementów folklorystycznych, czy hobbystycznych w Sejmie, na sali obrad /vide zasiedziały nielegalny totem katolicki/ lub też poza tą salą, a także wszelkich happeningów miewających miejsce w tym gmachu to temat na szeroką dyskusję... ale w tym przypadku sprawa jest prosta: Braun dokonał zamachu na cudzą własność, a także bez uzasadnienia użył sprzętu gaśniczego, ryzykując wywołanie paniki, która może mieć czasem miejsce w przypadku realnego pożaru... jedno i drugie podpada pod jakiś artykuł kodeksu wykroczeń lub karnego /nie mam tak drobiazgowej wiedzy prawniczej, aby to rozstrzygnąć/ i tym już się powinny zająć odpowiednie organa prawne... natomiast w tym wszystkim są jeszcze dwie sprawy: przytomna reakcja Konfy w stosunku do swojego niesfornego członka, ale też mało przytomna, nieadekwatna reakcja Hołowni w stosunku samej Konfy...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
@PKanalia, reakcja Konfederacji w związku z wydarzeniem może i przytomna, ale jednocześnie Bosak przecież wie, że Braun jest antysemitą i rusofilem. Czego innego się spodziewał? Bo to nie jest żadna niesforność, Braun namawia do nienawiści nie od dziś, jest zgniłym jajem z którym spotkania autorskie bywają odwoływane, gdy się właściciele obiektów kulturalnych dowiadują kim jest prelegent. A Mentzen jakby wczoraj dopiero się zorientował :D
UsuńPK o jakiej przytomnej reakcji konfy piszesz? Kiedy Braun wrócił na salę obrad cały w piance po tym haniebnym wydarzeniu, to Bosak chciał mu udzielić głosu, na co wrócił Hołownia na salę parlamentarną, przegonił Bosaka i wykluczył Brauna z obrad.
UsuńMoniko,, przecież Mentzen krzyczał NIE dla Żydów i homoseksualistów.
Usuńna razie to straż marszałkowska nie powinna wpuścić Brauna na salę i wszcząć z nim jakieś czynności tuż od razu po incydencie... oczywiście byłaby jakaś chryja, bo immunitet, bo coś tam, ale nie znając uprawnień takiej straży trudni mi się szerzej wypowiedzieć... być może w ogóle nie ma procedur na wypadek, gdy jakiemuś posłu odbije psychiatrycznie?... tu można wrócić do sprawy naćpanego(??) Janowskiego, kiedy otoczenie było po prostu bezradne i nie wiadomo było, co z tym robić...
Usuńale szantażowanie Bosaka w stylu "zrób coś z tym swoim kolesiem, bo wylecisz z urzędu wicemarszałka" to właśnie wydaje mi się nie takie za bardzo okay...
Marszałek coś wspominał o nowym instruktażu dla Straży Marszałkowskiej. Mnie w ogóle zdziwiło, że nie zareagowała w momencie incydentu, ale też nie wiem, jakie mają uprawnienia wobec posłów.
UsuńBędę stronnicza, bo uważam, że Konfederacja ze swoimi poglądami w ogóle nie powinna znaleźć się w Sejmie, ale naród dał mandat i wstyd mi za ten naród. Bosak ze swoimi wypowiedziami, to tak jak Witek czy Terlecki również nie powinien być Marszałkiem, zresztą Lewica go nie poparła. Dla mnie to logiczne, że ktoś taki powinien wylecieć z partii, każdej, inaczej daje się ciche przyzwolenie. No przyzwoitość tego wymaga. Tylko jak oni go mają wyrzucić, jak sami podzielają jego poglądy?
@Roksanna, pisząc o przytomnej reakcji miałam na myśli odcięcie się od "wystąpienia" Brauna. Ale patrząc na cały obrazek zdałam sobie sprawę, że moje widzenie tego wydarzenia było zbyt optymistyczne
Usuń