środa, listopada 15, 2023

No i przyszło to nowe

Dla mnie niepostrzeżenie, ponieważ po wrzuceniu głosu do urny 15 października miałam zbyt dużo własnych spraw na głowie, żeby poważnie przeżywać zapowiedzi różnych wydarzeń. Bez zapowiedzi, poproszę, róbcie, albo nie róbcie. Że Duda policzy inaczej niż wszyscy i wyjdzie mu, że nowy rząd ma być ponownie utworzony pod auspicjami PiS-u - tego byłam prawie pewna. Zaskoczyło mnie natomiast, że niektórzy dopiero gdy w tym tygodniu ruszyły obrady Sejmu zorientowali się, iż PiS te wybory z opozycją przegrało. Jak głęboko można tkwić w matrixie? Przez 8 lat rządziła partia, która nie była zdolna do pokojowego zawiązywania koalicji z absolutnie nikim, nawet przymilne podpórki i użyteczne bojówki wmanewrowywano w konflikty i kierowano na miny. Jedynym sposobem zarządzania potencjałem koalicyjnym było przekupstwo, tak jakby wódz nie wierzył w ogóle w ideały, oczekiwania i bliskie sercu dążenia polityków skłaniających się ku prawej stronie polskiej sceny politycznej. Bardzo dziwna psychopatologia wodza, ktoś kiedyś powinien o tym napisać książkę.

A co to się zadziało? Pani Reasumpcja Witek nie została ponownie marszałkiem Sejmu. Pięknie. Wódz PiS-u lubi stawiać na uległe pionki, bo te zazwyczaj są bardzo wdzięczne, gdy coś im tam skapnie z majestatu władzy. Stąd (była już) marszałkini taka, a nie inna, stąd prezydent Polski jaki jest każdy widzi, stąd przewodnicząca TK, magister prawa, albo Beata W Podkolanówkach o której niemalże zapomniałam. Z ambitnymi wykształciuchami to wiadomo, mogą mieć za dużo własnych pomysłów. Czytam więc (bo nie oglądam), jak Hołownia bryluje w Sejmie i myślę sobie, że robi mu to bardzo dobrą robotę w sensie ugruntowywania jego wizerunku jako polityka, choć on przecież tylko wykorzystuje umiejętności radzenia sobie z mediami i widownią, oraz mówi zdaniami złożonymi do polityków wymachujących łapami. Uśmiecha mnie reakcja wyznawców PiS-u na taki obrót spraw, osobiście natomiast nie wiem czy się cieszę, pamiętam cały czas, że Hołownia jest katolickim dziadersem lekko tylko podrasowanym - młodym kobietom w tym kraju jego kariera raczej za wiele dobrego nie przyniesie. Co mnie jednak najbardziej ruszyło w ostatnich dniach to demontaż barierek, którymi od grudnia 2016 roku PRLbis odgradzało się od obywateli. Ludzie przyszli i zaczęli je przestawiać. Nikt ich nie zaatakował, nikt nie robił z tego zagadnienia. Kurcze, jakie to jest symboliczne. 

36 komentarzy:

  1. Usunięcie Witek z tronu bardzo mi przypadło do gustu i nowe obyczaje sejmowe, mam nadzieje będą lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @jotka, Reasumpcja Witek była jedną ze sztandarowych miernych, ale wiernych: powtarzała wszystko, co jej przekazywała góra. Jak zawsze, dla polityki nie tracę głowy. Kilka następnych tygodni pokaże nam jak bardzo zabetonowane są pewne drogi. Nadzieję, oczywiście, zawsze warto mieć.

      Usuń
  2. Też nie mam zaufania do Holowni, za bardzo konserwatywny, ale jak bardzo źle było pokazuje to, że Holownia jest powiewem świeżości 😊
    Teraz uśmiechają się do Razem, ale wiadomo - jak ktoś z Razem rękę im poda, to będzie koniec Lewicy w Polsce, więc nie sądzę.
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @a, nasze oceny i odczucia bazują na porównaniu i efekcie kontrastu. Wobec zatwardziałej nieprzemakalności twardogłowców konserwatywny były prezenter może się wydawać awangardą.

      Razem w dużej mierze zyskuje głosy kwestiami kulturowo-obyczajowymi. Gdyby skumali się z PiS-em w tematach socjalnych, w zasadzie mogliby od razu zamykać kramik.

      Usuń
    2. Młode kobiety głosowały najczesciej na Lewicę i raczej nie na Czaczastego. Myślę że kwestie mieszkaniowe i upadek służby zdrowi też na tym zaważyły, czyli kwestie ekonomiczne, nie tylko światopoglądowe. Ale jak bardzo musiałabym spojrzeć do badań, a czasu kurcze teraz nie mam.

      Usuń
    3. Z dystansem do pana H. Nie zapomnę mu wyborów prezydenckich. Być może, gdyby nie jego wybujałe ambicje i co tu dużo mówić, arogancja , mielibyśmy dziś urzędującego innego prezydenta...
      Mietek

      Usuń
  3. Mnie najbardziej się podobało, jak Hołownia odprawił Breżniewa, który przyzwyczajony do tego, że w tym miejscu trzęsły przed nim portkami jego śliskie czopki, więc zaczął mało wyrafinowaną pogróżką typu "nie wiesz kim ja jestem, więc puść mnie do mikrofonu", a dokładnie to powiedział, że jest premierem i wnosi o udzielenie głosu. No to marszałek go poinformował, że ministrowie już zabierali głos (w domyśle, trzeba było zgodnie z procedurą się zgłosić, gdy był na to czas).
    Kolejna piękna scenka, to jak spóźnionego Breżniewa hymn zaskoczył na schodach sali plenarnej. Pierwszy raz mu się od 8 lat zdarzyło, że nikt na niego nie czekał, no i stał jak ten uczeń na apelu.
    O rozmontowanych barierkach napisałaś, ale też me serce się ucieszyło.
    Z takich spraw normalnych, a nie politycznych, czekam jeszcze na pozbawienie Breżniewa ochrony policyjnej. Dziadyga ma pełny pampers, więc oczywiście partia mu zafunduje prywatną ochronę, ale myślę że wszystkim sąsiadom już się opatrzyły migające niebieskie szklanki na ulicy Mickiewicza. Srasz po gaciach, zgłoś się do agencji ochrony, furiacie.
    Przy okazji: Po raz kolejny peron odjechał Breżniewowi, tym razem tak solidnie, że gdyby nie miał immunitetu, mogliby go na obserwację psychiatryczną odesłać. Podoba mi się sposób, w jaki ta łajza strzela sobie samobóje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Woland, policja nie powinna pilnować domu tego człowieka dezorganizując w ten sposób życie jego sąsiadów. Rozumiem ochronę w sytuacji zagrożenia, jednak niech Breżniew najbardziej obawia się ludzkiego śmiechu, to jest prawdziwa broń.

      Usuń
    2. Scena kiedy wchodzi do lokalu wyborczego. Bezcenne. Jedna z 3 chwil w jego życiu w ciągu 10 lat kiedy zerknął się z prawdziwym życiem.

      Usuń
    3. @Rybeńka, i Internet wykorzystał to bezlitośnie. W tym sensie osoby takie jak Hołownia są znacznie lepiej przygotowane do pływania we współczesnej polityce. Spójrz na Ziobro wymachującego z mównicy ... groteska.

      Usuń
    4. Każde społeczeństwo składa się z tych bardzo młodych i z tych starszych. Ale to do młodych świat należy

      Usuń
    5. @Rybeńko, starsi wcale nie są grupą spójną czy jak to się powszechnie uważa "jednako zapóźnioną". Właśnie grupa 60+ jest najbardziej zróżnicowana, że względu na to, że do osobistych gustów i problemów rozwojowych, dochodzi wielość doświadczenia oraz różne tempo starzenia się. I choć niby do młodych świat należy, ze względu na starzenie się Europy starsi spokojnie mogą zdominować demokrację swoim gustem. A więc mogą nadawać jej kształt. Czy taka Europa będzie nadal postępowa? Oczywiście. Przekonanie, że młodość to zawsze fajność, a starość odwrotnie, jest mitem.

      Usuń
  4. A właściwie to jakie poglądy Hołowni były dziaderskie i prawicowe?
    Pytam bez żadnego kontekstu, pewnie nie zauważyłam czegoś, choć sama mając poglądy katolewackie powinnam być wrażliwa na to, czego nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Rybeńka, konkretnie chodzi mi o pogląd na aborcję. Z tego, co pamiętam, przed wyborami prezydenckimi twierdził, że chciałby kilkuletniego moratorium na sprawy światopoglądowe. Czyli de facto, łatwo poświęciłby czyjeś życie, byle za jego prezydentury nie poruszano spraw trudnych, ważnych dla wielu ludzi. Podobno teraz opowiada się za referendum w tej sprawie, jednak ziarno nieufności zostało zasiane.

      Usuń
    2. Z tego co wiem, był za referendum. Mimo, że uważam inaczej może to byłby dobry pomysł? Czy to nie tak zadziało się w Irlandii?
      Widziałam sondaż
      Nawet w elektoracie pis większość chce legalizacji aborcji

      Usuń
    3. @Rybeńka, w Irlandii zakaz aborcji wpisano do Konstytucji, a referendum jest koniecznym elementem dokonywania w niej zmian.

      W Polsce sytuacja jest inna, natomiast Hołownia umizguje się do wyborców kościelnych i potrzebuje fortelu, który zrzuci z niego polityczną odpowiedzialność na kogoś innego. Mnie natomiast nurtuje pytanie, co by zrobił, gdyby miał realną władzę i nie mógł się zasłonić referendum. Jak dotąd wychodzi mi, że kiepsko by to wyglądało.

      Usuń
    4. Dzięki za info, nie widziałam tego o Irlandii.

      Ja to widzę inaczej. On nie umizguje się do kościelnych wyborców. On taki jest, on jest naprawdę wierzący i czuje i wie, co ludzie chodzący do kościoła myślą. Jest ich ciągle bardzo dużo w Polsce.
      A czy wiesz, że jego żona nie chodzi do kościoła?

      Usuń
    5. Sprawdziłam
      W Polsce też tylko konstytucją może zmienić prawo aborcyjne

      Usuń
    6. @Rybeńka, ponieważ nie jestem stronniczką Hołowni (i nigdy nie byłam) nie muszę się w niczym utwierdzać, po prostu obserwuję. Przepisy związane z aborcją zabetonowano, co srodze zemści się na naszym kraju (podobnie jak zemści się na KrK, wszyscy przecież wiedzą, kto stoi na zapleczu niekorzystnych dla kobiet zmian). Nie wgryzałam się, jak technicznie wyglądałaby sytuacja z odkręcaniem, wiem, że PiS odwołało posiedzenie zespołu, który miał stworzyć wytyczne dotyczące aborcji, bo trzeba im od tego szybko umyć ręce. Jedyne co się może od razu zmienić na plus wraz z rządem koalicyjnym, to atmosfera naokoło tematu. To pomaga. Świat jest jak w "Dantonie" Wajdy - ludzie bojący się stracić głowę nasłuchują, co mają mówić i czynić, żeby było dla nich dobrze. Przywołajmy jeszcze raz barierki przed Sejmem - gdyby ludzie przyszli je rozmontować miesiąc temu, pałownia nie miałaby skrupułów, a dzisiaj proszę, gołąbki pokoju :)

      Usuń
    7. @Rybeńko, dodam jeszcze do relacji Hołowni z wierzącym elektoratem, argument, że "on naprawdę jest wierzący" nie jest dla mnie jego cechą pozytywną. Jak napisałam, jako prezydent chciał zabetonować temat aborcji. Czymże więc w tym względzie różnił się w praktyce od pisowców? Niczym. Na mojego prezydenta się nie nadawał.

      Usuń
    8. Też wolałam Trzaskowskiego:)

      Zobaczymy, jak to będzie z tym prawem aborcyjnym. Bardzo jestem ciekawa

      Usuń
  5. mnie najbardziej ostatnio ubawił taki stand-up:
    https://youtu.be/5Hvfh6CGGN4?si=s6IhwyljEkSyboLd
    bynajmniej nie chodzi o żadnego Mentzena, tylko o Sejm widziany świeżym okiem posła - debiutanta... już od dawna wiem, że Sejm to nader ciekawe miejsce, ale takiej relacji od dawna mi brakowało...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @PKanalia, obejrzałam kilka sekund. Może robię błąd, może to jest to nowe ;)

      Usuń
    2. ja rozumiem, że klip z konfiarzem w roli głównej może odrzucać już na starcie, ale wysłuchałem kilku jego wypowiedzi dotyczące tematów nie dotyczących bazowych kwestii spornych i odebrałem jej jako dość sensowne...

      Usuń
  6. Nowe częściowo następuje,choć stare jeszcze w zawieszeniu.Rzad pewnie w niedalekim czasie się zmieni,ale czy prawo też i w jakim zakresie - tego nie wiadomo.Okaze się,czy w prawie aborcyjnym będzie tylko powrót do tzw.kompromisu,który niewiele w istocie zmienial i nikogo już wtedy nie zadawał,czy nadal kobiety będą umierać na porodówkach.Zobaczymy,co z religią w szkołach,kolejkami do lekarzy specjalistów..itd.itp...ze krzyż zostanie w Sejmie to raczej oczywiste.Lista problemów jest bardzo długa.Nie lubię odpowiedzi,że teraz to na to nie pora.Bo kiedy będzie ta właściwa pora ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ja_Ewa, w kwestii aborcji nie jestem zbyt duża optymistką, tzn. wiem, że prawo kiedyś się zmieni, ale dla wielu osób może być za późno. Wobec potencjalnej zmiany władzy usunięcie religii ze szkół już mnie tak nie zajmuje. Pewnie byłoby lepiej, gdyby to było religioznawstwo, ale religia w obecnej formie pełni rolę odstraszania od instytucji KrK, co doceniam ;)

      Kolejki do specjalistów są osobnym problemem na który sama nie umiałabym znaleźć recepty. Pewnie chodzi o głębokie reformy, liczę na to, że ktoś będzie umiał ruszyć to domino. Władza po to jest wybierana, żeby zając się tematami, które wymagają uwagi. Jeśli potencjalny nowy rząd będzie unikał kontrowersji, zostanie za to ukarany w przyszłych wyborach.

      Usuń
  7. "że Hołownia jest katolickim dziadersem lekko tylko podrasowanym - młodym kobietom w tym kraju jego kariera raczej za wiele dobrego nie przyniesie." pełna zgoda i tez wolałam Trzaskowskiego na prezydenta. a tymczasem coś czuję, że Hołownia się szykuje...no i, to że jest wierzący absolutnie nie może mieć nic do rzeczy, w kwestii aborcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teatralna, Hołownia może zyskać, jeśli dobrze to rozegra. Nie ma się co oszukiwać - ludzie głosują na polityków, których często widzą w telewizji. Trzaskowskiemu pełnienie funkcji prezydent Warszawy nie musi pomagać w walce o fotel prezydenta Polski. Uważam, że jest reprezentacyjny i dobrze wypadałby w funkcji reprezentacyjnej (a przynajmniej z całą pewnością lepiej od tego nieszczęsnego Dudy, który nie umie się wypowiedzieć w języku obcym, ale wybiera opcję be tłumacza), ale może jest już dla niego za późno na pościg o tę funkcję?

      Usuń
    2. mysle, że nie jest za późno

      Usuń
  8. Optymistka niepoprawna.

    Na nowe to my tutaj jeszcze długo poczekamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, nowe przychodzi cały czas, codziennie, kawałek po kawałku. Jednak, jeśli wybierasz, aby tego postępu nie aktualizować w swojej głowie, to w końcu robi się podobnie do sytuacji, gdy zbyt długo używamy starego sprzętu z lęku przed nowym :)

      Usuń
    2. Co do sprzętów - tkwię przy zeszłowiecznych przyzwyczajeniach i używam wszystkiego, dopóki działa, bez gonienia za modnymi nowinkami.

      Usuń
    3. @Dariusz, nie Ty jeden. Dlatego jest jak jest.

      Usuń
  9. Na razie Hołownia "Szoł Poł"
    w sejmie i u prezydenta robi.
    PO PIS elokwencji jest,
    gdyż ma tę zdolność fest.
    Kabaretem by się zajął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Urszula, już zajmuje się kabaretem, jest przecież marszałkiem w Sejmie w którym nowy rząd tworzy Morawiecki :)

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.