Polityka, kryteria jej oceny i wyznaczniki aktywnego w niej uczestnictwa są więc w dużej mierze psychologiczne. Dlatego wszyscy jesteśmy politykami – mamy bowiem lepiej czy gorzej wyartykułowane potrzeby i wartości oraz wizje świata, ludzkiej natury i tego, w jakim kierunku świat może i powinien zmierzać.
— Krystyna Skarżyńska, "Człowiek a polityka", str. 12, Scholar, 2011.
Jesteśmy politykami, ponieważ chcemy lepszej przyszłości dla siebie, dzieci, wnuków...
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
@Ultra, cytat przeczy częstemu u kobiet wzdraganiu, że one się polityką nie interesują. Wychowując wprowadza się w politykę. Owszem, czasami w ten sposób tworzy się niemoty.
UsuńI każdy inne...
OdpowiedzUsuń@Rybeńka, każdy inne, niemniej jesteśmy w stanie i mamy tendencję do zbijania się w grupy, czyli z tych różnych wartości i postaw wybieramy najważniejsze dla nas i pozwalają się nam one utożsamić z określonym stadem. Jakby nie kombinować, jesteśmy zwierzętami politycznymi, nawet jeśli naszym stadem jest szkółka niedzielna :)
UsuńKiedyś nie interesowałam się polityką wcale, ale dojrzałam chyba do tego, zresztą teraz wszystko jest polityką, czy tego chcemy, czy nie...
OdpowiedzUsuńjotka
@jotka, wśród kobiet (polskich przynajmniej) popularność twierdzenia "nie interesuję się polityką" jest porównywalna z "nie jestem feministką". Wiadomo, że ludzie mówią o sobie to, co wg nich jest godne i chwalebne. W odniesieniu do polityki: śmiszno i straszno, jak sobie uświadomimy, że kobiety stanowią połowę wyborców tego kraju-raju.
Usuńmój dziadek(RIP), mistrz szewski i prezes Cechu Rzemiosł Skórzanych był mocno uwikłany w politykę lokalna, ale do globalnej zachowywał duży dystans i kwitował ją zawsze standardowym zdaniem: "nic się nie dzieje ciekawego, zawsze to samo - leją się"...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
@PKanalia, myślę, że każdy miesza tam, gdzie może.
UsuńKażdy prowadzi własną politykę: stosunki międzyludzkie( polityka zagraniczna i sprawy wewnętrzne), politykę gospodarczą, itd. Zgadzam się z tym stwierdzeniem całkowicie. Może gdyby przenieść niektóre zachowania z własnego podwórka na państwo, byłoby łatwiej ogarnąć niektóre problemy?
OdpowiedzUsuń@w temacie, a sądzisz, że niektóre zachowania z "własnego" (czyli Polaków) podwórka warto przenieść do państwa? Z drugiej zaś strony, czy nasze decyzje wyborcze nie są tym właśnie - przeniesieniem tego, co jest dla nas zrozumiałe, co jest naszym chlebem powszednim, do skali makro?
UsuńCzasami, gdy słyszę krytykę ustroju Rzeczpospolitej, odnoszę wrażenie, że krytyka bazuje na tym li tylko, że jak ukradli to nie dali krytykującemu. I odwrotnie, gdy słysze usprawiedliwienie kradzieży, czuje, że chwalący ustrój już dostał swoją dolę. Polska choruje z powodu poważnych braków w edukacji etycznej obywateli.
ja słyszałem wypowiedź na TVN24 - to prawda, że kradną ale to jednak nasi.
UsuńOczywiście była to wypowiedź kobiety ze środowiska PiS'u
@Danek8599, trudno mi uwierzyć, że powiedziano to tak jawnym tekstem, choć faktycznie tak wygląda polityka PiSu: jest oparta na idei, że jeśli nasi to spoko.
UsuńO, wypraszam sobie. Ja nie jestem!
OdpowiedzUsuń@FrauBe, widzę, że parafrazujesz "Żywot Briana" :D - Wszyscy jesteście różni, mówi Brian, Ja nie jestem, mówi Ktoś (TUTAJ jest cała scena, enjoy).
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńMoże ci, którzy mówią, że nie są politykami, zapominają dodać słowo "aktywnymi"?
Chociaż... Samo pójście na wybory, czy głosowanie za postawieniem huśtawki w parku lub wybudowaniem parkingu to już przecież aktywność.
Pozdrawiam serdecznie.
@alElla, trudno jest mi powiedzieć jak to jest z ludźmi posługującymi się innymi językami, ale w Polsce utarło się przekonanie, że polityk to Inny, Drugi, ten który kradnie i kłamie. Tymczasem polityk mówi to, co chcemy usłyszeć i kradnie na tyle, na ile mu pozwalamy (nie wycofując swojego poparcia dla niego). W tej wypowiedzi Skarżyńskiej bardziej chodzi jednak o to, że żyjąc w grupie nie mamy innego wyboru: dokonujemy ocen i mamy wizję rozwoju, więc jesteśmy stworzeniami politycznymi
UsuńJedno jest pewne! Potrzebne są zmiany... Trzeba szukać ludzi skutecznych, niezależnych i mądrych.
OdpowiedzUsuń@Ma_B, pozostaje pytanie dlaczego dotąd te społeczne poszukiwania ludzi niezależnych i mądrych zrodziło takie owoce? (przecież wyborcy PiS-u chcieli właśnie zmiany, i nie sądzę, żeby ktokolwiek z nich powiedział, że życzy sobie zmiany na gorsze).
Usuń