Matki som dumne, że ich dzieci pracują dla PiS, bo to znaczy, że som ekspertami w swojej dziedzinie. Co na to Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS?
Z podobnym problemem mierzyliśmy się, kiedy sprawowaliśmy władzę w latach 2005-2007. Wtedy poszliśmy w kierunku bardzo eksperckim, właśnie otwartych konkursów jeśli chodzi o rady nadzorcze. Trafiali tam eksperci z rynku, trafiały osoby z tytułami naukowymi, z SGH, z innych uczelni. No i problem okazał się taki, że ich sposób myślenia o gospodarce, o zarządzaniu był zupełnie sprzeczny z tym, co Prawo i Sprawiedliwość ma w swoim programie.
Nie zatrudnimy ekspertów, bo oni nie chcą realizować naszego programu, a nasz Wojtek podpisze się pod wszystkim, utrata twarzy w branży nie jest dla niego problemem. Kurtyna.
Mierny, ale wierny, toż to logiczne i usprawiedliwione ;-)
OdpowiedzUsuńAle też wicerzecznik tak to rozkosznie przedstawił. No czego nie rozumiecie, fani partii z pewnością rozumiom wszystko. Że Janów upada? Jakby specjaliści robili to, co jest w programie PiS, też by upadł, tylko specjalistom było wstyd, to posadę dostał Wojtek.
UsuńÓw rzecznik to jeden z moich ulubionych tłumaczy pisowskich idei:-)
Usuńmusiałem uporządkować wątki i połączyć doznania, żeby pojąć logikę wypowiedzi tego wicerzecznika, ale dałem radę i wyszło mi tak:
OdpowiedzUsuńprzypuśćmy, że chcę aby moje auto jeździło na wodę /innymi słowy: taki mam program/, to nie zwrócę się o przeróbkę do licencjonowanego mechanika, bo jego sposób myślenia jest taki, że takie auto nie pojedzie /wiem o tym, kilku już pytałem/...
to logiczne, przecież z takim się nie dogadam... zlecę zadanie panu Ciućko, który żadnej roboty się nie boi, odmawia pacierz /pieniędzy już nie/, a czy po zabiegu auto pojedzie?... to akurat jest nieważne, ważne jest, że nie ma sprzeczności między sposobem myślenia pana Ciućko i moim...
p.jzns :)
O to to ... załapałeś w końcu. Nie chodzi o to, żeby działało. Rurka jest tutaj, bo tak było na planie, co słusznie zauważył za ludem pracy pan Bareja ;)
UsuńZastanawiam się, kiedy PiS miał „twarz”, bo mnie się wydaje, że to była zawsze „maska”? Nie zauważyłaś, że stwierdzenie: „Nie zatrudnimy ekspertów, bo oni nie chcą realizować naszego programu” jest właśnie maską, która ma sugerować, że ich program jest dobry, by nie rzecz doskonały? Maski się wymienia, swojej prawdziwej twarzy już się nie da.
OdpowiedzUsuńPrzypomina mi się schemat raportu pewnego sztygara:
- Zrobiłem, to, to i tamto...
- A dlaczego nie tego?
- To Kowalski i Nowak spier...li.
To co powiedział rzecznik, innymi słowami: program PiS-u nie wynika z żadnych eksperckich praktyk czy przemyśleń. Jest to program populistyczny, który długofalowo musi przynosić szkody, dlatego żaden ekspert z danej dziedziny nie chce go firmować swoją twarzą. I wicerzecznik mówi to zupełnie spokojnie. W końcu długofalowość jest mentalnie obca Polakom. Sądziłam, że taką mentalność da się wypracować po 1990 roku, ale to było z mojej strony naiwne.
UsuńTo mniej więcej w tym stylu: "Chcesz pogadać z kimś mądrym, to mów do siebie". To bardzo dobrze podnosi poczucie własnej wartości.
OdpowiedzUsuńWicerzecznik doskonale zdaje sobie sprawę jaki elektorat stoi za nim murem. Ci wszyscy "niezależni" myślowo blogerzy, którzy głosowali kilka tygodni temu na Adriana, dziś odwracają oczy od słów wicerzecznika i po porannej modlitwie przeżuwają w ustach po raz kolejny temat LGBT przeplatając go litanią do najświętszej panny.
Usuń@Bet
Usuń....albo w stylu "niech się głupi uczy, bo głupi nie umi, a mądry umi, to się uczyć nie musi".
@Świechna,
Zwróciłaś uwagę, że PiS nie odtrąca żadnego oszołoma, bo ziarnko do ziarnka, dlatego i kibol, i płaskoziemiec, antyszczepionkowiec, czy tropiciel znaków i wieszcz czasów ostatecznych znajdą u nich miejsce. Wszyscy mylący myślenie ze zmyślaniem, którym brak wiedzy nie przeszkadza w tym, co zdaje im się być "dedukcją", a jest bajdurzeniem.
Nie zapominaj o "samodzielnie myślących" czy "samotnikach z wyboru", aczkolwiek gdy przeczytałam kiedyś nick "szczera do bólu" to aż mi się szczerość cisnęła na język (powstrzymałam się, gdyż pracuję nad sobą :p), nie z uwagi na poglądy tej osoby, a na samą zgniłą patetyczność wybranej przecież samodzielnie ksywy.
UsuńPrzecież to już przez obsadzenie prezesa TK przez niejaką magister od towarzystwa i gotowania, która ma pod sobą profesorów było ewidentnym znakiem, że mierny byle wierny i lojalny. Ich elektorat wcale nie jest lepszy, twierdząc, że i owszem kradną, ale się dzielą.
OdpowiedzUsuńWypowiedź wice jest tylko potwierdzeniem faktów, które obserwujemy od momentu dojścia PiS-u do władzy. Mnie w szczególności dotknęły roszady zaistniałe w kulturze. Minister ignorant, po instytucjach kultury poupychane marionetki (przykład wrocławskiego teatru i losy Cezarego, który po zakończeniu tam kariery dostał trzeciorzędną rolę w "Koronie królów"). Ale możemy sobie podyskutować. Wierni powiedzą, że jak Dobrego Pana nie kochamy, to kochamy Tuska. Tak jakby nie dało się żyć bez pańszczyzny.
UsuńDokładnie. Jak słyszę, że PO... to wiem, że koniec dyskusji. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że widząc to, co się dzieje- w każdej dziedzinie/resorcie- to ich wyborcy albo są z natury cyniczni i źli, albo zwyczajnie głupi. Innej opcji nie ma.
Usuń