środa, września 23, 2020

Do następnego razu

Gdy ostatnio widziałam Muzeum Narodowe w Warszawie (w środku),
dziedziniec był przykryty śniegiem. 

W swojej naiwności liczę na to, że moczu i ekskrementów zostawianych przez obecną władzę w celu zaznaczeniu terenu, nie będzie kiedyś czuć/widać aż tak bardzo.

20 komentarzy:

  1. pierwsze skojarzenie to ten irlandzki święty, spec od rzucania dzwonem, o którym niedawno pisał Woland... a potem pojawiło mi się pytanie, jak jest ustawiony celownik do tego głazu, czy na dawny "dom partii" /akurat blisko/, czy na obecny /ten na Nowogrodzkiej/ i drugie pytanie, to o kolor cieczy, która się z tego domu rozbryźnie, gdy dorzuci, typuję też czerwony plus nieco brunatnego...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ma być nawiązanie do instalacji Maurizio Cattelana. W tamtym przypadku była choć odrobina miejsca na własną interpretację (ja np. twierdziłam, że papieża zaatakował Kosmos), tutaj jest Wojtyła o twarzy Golluma, który w Polsce mimo to ma potencjał do stania się obiektem kultu, bo to Polska. Nie jestem pewna, czy autor do końca zapanował nad wątkiem interpretacyjnym (rzecz pożądana u twórców narodowosocjalistycznych, świadcząca o najwyższym kunszcie i predestynująca do nagród państwowych), bo Woland właśnie podrzucił mi swoje skojarzenie z japońskimi filmami o Godzilli. Hm ...

      Usuń
    2. No tak..., w filmach o Godzilli walki potworów często toczyły się w wodzie. Gdy jakiś potwór został ranny, broczył juchą, ciecz czerwieniała, a potwór słaniając się na nogach ciskał wściekle byle gdzie i czym popadło: głazami, okrętami, budynkami...., ale tak naprawdę pierwsze skojarzenie to: "dlaczego to jest takie infantylne?!" Zresztą pierwowzór był równie infantylny, tylko że oczywiście w Polsce panegiryk na cześć JPII musi być wyraźnie większy od tego, co się w głosicielom kultu jednostki nie podobało, a że instalacja z meteorytem wściekła sektę, to doskonale mam w pamięci.

      Usuń
    3. a potem wsadzą mu tęczową flagę za pazuchę i znowu będzie draka... Gollum - dobre... no właśnie, gollumiasty Golem /golemiasty Gollum/ z gumy /niczym Godzilla - w pierwszych filmach tak robiono FX: ktoś wbijał się w gumowy kostium/ ciska głazem w tęczę... to by było dopiero :D

      Usuń
    4. @PKanalia, gdyby ten Gollum ciskał kamieniem w tęczę to byłoby przynajmniej interpretacyjnie bardziej z pazurem. Takie oho, no dawaj, odrzucimy! Draka może być i z tego powodu, że to instalacja czasowa, a wiadomo jak to jest w naszym raju - "myśmy tu przyszli z krzyżem, pozwólcie nam tu stać, a uczynimy to miejsce świętym i koniec będzie z jedzeniem makaronu na wynos na schodach obok, w imię Jezusa Chrystusa".

      Usuń
    5. tak, a ja wreszcie zobaczyłem całość i okazuje się, że on ryby łowi tym głazem w sadzawce, w której stoi /boczna wersja: tępi inwazyjne żółwie czerwonolice/... czyli mamy następne skojarzenia: niejaki Szymon - Piotr był ponoć rybakiem, a woda była czerwona w Nilu podczas tzw. "plag egipskich"... no, i nadal w tle ten miotacz dzwonem...
      aha, że niby co, mogą to chcieć ustalić, jak tamten krzyż, co to ocieniał pastafarian podczas obrzędu?... no cóż... Tęczę na pl.Zbawiciela w końcu zdjęli, ale Palma na Rondzie de Gaulle'a została, więc faktycznie może być z tym różnie... tylko jak z tą wodą będzie, będą wymieniać jak w basenie?... bo inaczej w końcu faktycznie coś się tam zalęgnie, szczególnie, gdy barwnik spożywczy :D
      ...
      ale najzabawniejsze jest to, że my robimy dokładnie to, o co autorowi chodziło...

      Usuń
    6. Widzę, że jesteś pełen wiary - gość utrzymywany od wielu lat przez janówpawłów chce, żebyśmy interpretowali "dzieło". A mnie przychodzi do głowy, że przekaz miał być jasny. Podobno miał upamiętniać urodziny Wojtyły, a ja nadal nie sprawdziłam kiedy one były. Well, poprawiam się, to teraz będzie interpretacja na piątkę z plusem: Wielki Polak tępi Czerwoną Zarazę. I co Ty na to? ;)

      Usuń
    7. no, to te żółwie CZERWONOlice pasują...

      Usuń
  2. Ja najbardziej wspominam wystawę Marka Rothko w MN
    Dożo zmieniła w moim życiu kulturalnym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abstrakcyjny ekspresjonizm :) I już słyszę głos: "i co jest na tym obrazie? jakieś bohomazy, a nie prawdziwa sztuka" :D

      Usuń
    2. A tak serio. nie ogarniam, nie mogę...

      Usuń
    3. Niektórzy są tak z tego tak dumni, że i podsłuchiwać nie trzeba :) Niech dla każdego będzie taka rozrywka, jaką miłuje, tylko na bogów, po co ta wazelina pod Muzeum Narodowym? Ktoś je chyba pomylił z kebabem narodowym.

      Usuń
  3. W MN w stolicy nie byłam wieki, bliżej mi do Poznania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Kraciastym byliśmy tam w styczniu zeszłego roku, nie z powodu konkretnej wystawy, ale tak o, przejść się jak porąbani ;)

      Usuń
  4. Pierwsze wrażenie: Kicz gorszy od oryginału, z którym ma korespondować, sakropolo rzeźby. Miała być manifestacja siły, wyszła groteska, którą można fantazyjnie rozwijać, bo przecież gdyby tak ciepnąć skałę z siłą meteorytu w to krwawe bajoro, to wszyscy wokół będą mieć na sobie krew. A może to nie krew, tylko fekalia, pamiętajmy bowiem o głównym sprawcy "cudów eucharystycznych", czyli barwienia rozpuszczonej w wodzie hostii na czerwono, pofekalnej pałeczki krwawej (Serratia marcescens), gównojadzie do którego wierni zwykli się modlić widząc w nim "cudowną przemianę" hostii w mięsień serca niejakiego Jezusa w stanie agonalnym. W takim wypadku kojarzy mi się to z wrzucaniem granatu do szamba.
    Że pan papież brodzi w krwawym bajorze niczym ranna Godzilla ciskająca wszystkim gdzie popadnie, to już pisałem w odpowiedzi na komentarz @PKanalii, do tego twarz Karola przypomina Wielkiego Kanclerza, Mrocznego Lorda Sithów, Imperatora Dartha Sidiousa, który podobnie jak JPII wcześniej nazywał się inaczej, jeszcze senatorem Republiki Galaktycznej będąc nosił imię Sheev Palpatine.
    O ileż ciekawsza byłaby ta instalacja, gdyby w jednym szeregu z Karolem stali w takich samych pozach (ciskający głazami) pedofile promowani przez pana papieża: Marcial Maciel, Józef Wesołowski, Eugeniusz Makulski, Henryk Jankowski, Franciszek Cybula, oraz działający w zorganizowanej grupie przestępczej chroniącej pedofilów Stanisław Dziwisz, Tadeusz Rakoczy, Edward Janiak, Tadeusz Gocłowski, Franciszek Macharski, Sławoj Leszek Głódź, Henryk Gulbinowicz i reszta bandy Wojtyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod Dziwiszem ostatnio Isakowicz dorzuca do pieca, a kardynał niewzruszony, nawet oczko mu nie mrugnie. No bo jak? Po pierwsze nie takie rzeczy były w Rabie Wyżnej, poza tym gdyby mrugał, to by już dawno się zamrugał, był czas ku temu, były wydarzenia różne. I jak zaczęłam o tym myśleć, to ... ech ... chce mi się natychmiast skończyć ten temat. Obłuda i gigantyczne pieniądze po jednej stronie, po drugiej ludzie pragnący zbawienia, gotowi za to zbawienie innemu na głowę narobić. A na końcu jest jak w tym upadłym parku miniatur, gdzie stoi wielki Wojtyła z twarzą Pudziana.

      Usuń
    2. Ten to dopiero wynurza się zza drzew, niczym Godzilla... z twarzą Pudziana(???) - mnie tam bardziej się wydaje podobny do posła Tarczynskiego, tylko wdzianko jest mylące.

      Usuń
  5. No niestety wspomnienia po aktualnej władzy pozostaną koszmarne.
    A jeszcze gorsze jest to że nie wiadomo kiedy to będą tylko wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie podąża do przodu i nie zawsze spełnia nasze życzenia lub jest zgodna z przewidywaniami. Lepiej się to znosi pielęgnując własny obszar wolności i zadowolenia :)

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.