piątek, maja 29, 2020

Kubisiowska o Pilchu

wywiad z wyliczanka.eu

5 komentarzy:

  1. Właśnie w porannych wiadomościach usłyszałam, że nie żyje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmarł wczoraj. Nie znam z książek, jedynie z filmów, bardziej zaciekawiło mnie info o jego biografii napisanej przez Kubisiowską, głównie dlatego, że chyba się mu nie podobała :)

      Usuń
  2. Pilcha przegadaliśmy a tysiąc sposobów, więc nie zaskoczę Cię tym, że odbieram go jako człowieka, który nigdy nie pozbył się mechanizmów obronnych związanych ze swoim uzależnieniem. Owszem, został abstynentem, ale jego opowieści z przeszłości pełne były bagatelizowania, koloryzacji, takiego "jestem alkoholikiem, ale specjalnym i jedynym w swoim rodzaju". Ucieszyłem się zatem, że Pilch wkurzył się na tą biografię i od razu zapragnąłem ją przeczytać, bo to może być ciekawe doświadczenie, takie zestawienie tego co o sobie mówi Pilch, a jak go widzą inni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie złudzenie kontroli mu siadło i w tym samym roku wydał inną książkę o sobie. No cóż ... kupię Kubisiowską.

      Usuń
    2. Dokładnie. Kupowanie autobiografii Pilcha, czy autoryzowanej biografii o tyle nie ma sensu, że to co chciał o sobie powiedzieć zawarte jest w jego powieściach, natomiast jego biografia autorstwa Kubisiowskiej dopowie nam resztę :-)

      Usuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.