poniedziałek, października 28, 2019

In a cup of ...




flat white.
Location: Panama Coffee, 6 Magnet Rd, Townparks, Dundalk, Co. Louth.
Time: Saturday afternoon.

Mogliśmy sobie tej soboty pozwolić na kawę "w drodze", bo dowiedziałam się, że nie muszę pędzić z jednej pracy do drugiej pracy, gdyż druga praca się zwinęła. A teraz, poruszona tekstem o Janince, gadam z Kraciastym o stanie psychiatrii, ale bardziej o zdrowiu psychicznym władzy w Polsce — jeszcze mnie telepie. Tylko parę godzin i wieczorem mam weekend 🎃. Trzeba pogłaskać kotka.

10 komentarzy:

  1. ocenianie moralne uważam za płyciznę mentalną i ograniczanie się, wolę skupiać się na kwestiach zdrowia psychicznego... w przypadku obecnej władzy percepuję patologicznie wysoki poziom lęku, na którym zbudowana jest oficjalna ideologia partyjna, a indywidualnie liczne przypadki zaburzeń urojeniowych, do tego indukujących podobne zaburzenia u wielu innych ludzi...
    to tak bardzo z grubsza, szkicowo jedynie...
    ...
    a kwestię nie wygłaskania i nie wytarmoszenia kotka poniżej standardowego limitu potraktuję już płytko ograniczając się do stwierdzenia, że to bazowy grzech ciężki przeciw Bastet i kotku /kotkiemu?/ :)
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkic zbyt skrótowy, bo nie wiem o co chodzi, począwszy od "oceniania moralnego" (nie wiem co to znaczy). Kot został pogłaskany, wypieszczony, napchany jedzeniem i nawet próbował się odwdzięczyć ojcu podpowiadając mu, że ojciec wyjeżdża z domu wg starego czasu, czyli za wcześnie. Ale kto słucha kota 🎃.

      Usuń
    2. ocenianie moralne polega na tym, że ktoś sobie wymyśla, iż ktoś tam jest "dobry" lub "zły" /najczęściej zły, by mieć jakiś pretekst do złości nań/ i to mu wyczerpuje temat wiedzy na temat tej osoby, bez potrzeby jej zrozumienia :)
      ...
      ja mam wybór: albo słuchać kota, albo nie spać i słuchać miaukania przeplatanego bębnieniem łapkami w szybę :)

      Usuń
    3. Ok, ok 😊 pierwsza myśl, gdy przeczytałam ten fragment przed trzema "..." była taka, że coś musiało się stać. I miałam zamiar zapytać, czy wszystko w porządku. Nadal nie wiem czego dotyczy ten fragment i o co chodzi, ale skoro sam nie kontynuujesz ograniczając się do półgębków, niech będzie.
      ...
      Kot zaglądał 10 minut temu do domu przez uchyloną firankę. Teraz siedzi na krześle obok i paca mnie łapką. Ważna sprawa jest.

      Usuń
    4. nic się konkretnie nie stało... odniosłem się jedynie do Waszej rozmowy o stanie zdrowia psychicznego władzy w Polsce wyróżniając ją jako pewną rzadkość, gdyż większość rozmów o tej władzy sprowadza się zwykle płytkiego oceniania /moralnego lub jakiegoś tam innego/...
      ...
      koty nie mają nieważnych spraw... gdy nasza kota ma jakąś sprawę, to traktuje to jako absolutny priorytet i guzik ją obchodzą cudze priorytety...

      Usuń
    5. Ponieważ mówisz o jakichś rozmowach, nie wiadomo których i gdzie, to zauważam tu pewną płytkość oceniania. Słowo "gadam" odnosi się do tego, że rozmawialiśmy z Kraciastym, gdy pisałam tekst, rozmowa nigdzie nie została opublikowana. Jeśli mowa o przypadku ośrodka w Gostyninie, to nie jest kwestia obecnej władzy, tylko Władzy w Polsce w ogóle. Ale tutaj nie ciągnę tematu ponieważ inni Czytelnicy i tak nie będą wiedzieli o co chodzi, skoro nie rozmawiamy o konkretach pod tekstem, który jest na temat tych konkretów. pzdr 😊

      Usuń
    6. nie o jakichś, tylko o takich:
      "gadam z Kraciastym o stanie psychiatrii, ale bardziej o zdrowiu psychicznym władzy w Polsce"...
      ale skoro bawi Cię sport polegający na próbie robienia ze mnie idioty, to dalsze nasze rozmawianie nie ma sensu, bo mnie taki sport nuży i nudzi...

      Usuń
  2. Głaskanie i mizianie kotków to priorytet. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to jest kiep!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę NIE komentuj jako Anonim. Nie toleruję spamu i wulgaryzmów. Komentarze są moderowane, więc take your time. Jeśli uporczywie piszesz nie na temat, w końcu zrobi Ci się przykro (mam doktorat z rugowania trolli i jęczybuł). Dodatkowo: jeśli podejrzewam, że komentarz został napisany z pomocą AI, nie puszczam go — tobie nie chce się pisać, mnie nie chce się czytać.

***


Please, DO NOT comment as Anonymous. Talk sense. Spam messages and filthy language won't be tolerated (I have a PhD in silencing trolls & crybabies, summa cum laude). In addition: I block comments that look like AI created — you have no time to write yourself, I have no time to be bothered, it's as simple as that.