americano.
Location: a coffee place at Connemara National Park Centre, Letterfrack, Co. Galway.Time: two days ago.
I was too tired to write about it yesterday. We had splendid weather, and Diamon Hill welcomed us cheerfully. Connemara is a land of fairy tales with traffic savvy sheeps and marshy lands pretending to be nice pastures. You did not defeat us ... too much. My second irish hill after Slieve Foy (I'm proud of myself). Oh! and I love the name of the village. Let her fuck. It was founded by Quakers, ya know :-)
Przystanek pomiędzy szukaniem drogi na górę a rezygnacją i wybraniem utartej ścieżki był nam potrzebny.
Kawa poi spokój ducha.

Yyyyy...
OdpowiedzUsuńAaaaa...?
UsuńA gdzie tłumaczenie dla mnie? :-) Dobra, nie będę ściemniał, że zrozumiałem jedynie "fuck" :-) Ale powiem tylko tyle, i to po Polsku, że cieszę się, że pogoda dopisała a wycieczka się udała :-)
OdpowiedzUsuńTłumaczenie: "Byłam zbyt zmęczona, żeby o tym pisać wczoraj. Pogoda epicka, Diamon Hill przywitała nas radośnie. Connemara to bajkowa kraina z owcami znającymi zasady ruchu drogowego i podmokłymi łąkami udającymi miłe pastwiska. Nie pokonałaś nas ... za bardzo. To moja druga irlandzka górka po Slieve Foy (jestem z siebie dumna). O! I podoba mi się nazwa wioski. Niech się pieprzy. Założyli ją kwakrzy... wink, wink :-)"
UsuńA tak w ogóle to nazwa wioski oznacza coś innego, ale właśnie tak brzmi ta nazwa, gdy się ją wymówi. Niech się pieprzy ^^. U mnie w domu dzisiaj choróbsko. Uściski.
Piękne te białe filiżanki na tle obrusa w kropki:-) Kawiarnia, schronisko?
OdpowiedzUsuńW Irlandii w zasadzie nie ma górskich schronisk, ale bywają takie "visitors centres", gdzie można zjeść i napić się kawy. zazwyczaj korzystamy z tej małej przyjemności, jak widać na zdjęciu :-)
Usuń